Portfel techniczny

Analitycy proponują trzy kryteria selekcji spółek na marzec

WIG spadł w lutym o 13,2 proc. Strata portfela sięgająca 3,7 proc. wygląda na tle rynku całkiem znośnie. W typowaniu firm na marzec wzięło udział dziesięciu ekspertów. Na kogo i dlaczego stawiają tym razem?
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński
Foto: GG Parkiet

Za nami najgorszy luty w historii warszawskiej giełdy. WIG zanurkował o ponad 13 proc. i znalazł się najniżej od listopada 2016 r. Zbliżonej skali przecenę, ale jednak o 1 pkt proc. mniejszą, notował wcześniej tylko dwukrotnie – w kryzysowych latach 2001 i 2009. To pokazuje, z jak trudnym rynkiem przyszło się ostatnio mierzyć inwestorom. Analitycy techniczni wyszli z tej konfrontacji obronną ręką. Strata rzędu 3,7 proc. jest do zaakceptowania nawet przy bardzo restrykcyjnych zasadach zarządzania ryzykiem. Zwłaszcza że jest o 9,5 pkt proc. mniejsza od straty benchmarku.

Bombowy BoomBit

Foto: GG Parkiet

Kluczem do lutowej odporności portfela okazało się postawienie na przedstawicieli branży gier komputerowych. Przypomnijmy, że w tamtym zestawieniu znalazło się tylko sześć spółek, z czego cztery to właśnie producenci gier: BoomBit, 11 bit studios, CD Projekt i Ten Square Games. Dwie ostatnie dostały po dwa głosy, miały więc wyższą wagę w portfelu. Ponadto w lutowym zestawieniu były jeszcze KGHM i Synektik. Z tej szóstki tylko BoomBit i Ten Square Games zakończyły miesiąc na plusie. Pierwszy zyskał aż 24 proc., a drugi 2 proc. Dzięki nim udało się istotnie zredukować straty z innych papierów. Najsłabszy KGHM zanurkował bowiem o 23,8 proc., a Synektik – o 11,9 proc.

Co ciekawe, BoomBit był także najmocniejszym ogniwem styczniowego zestawienia (zyskał wówczas 57,1 proc.) i podobnie jak wtedy, tak i w lutym stawiał na niego Piotr Kaźmierkiewicz, analityk BM Pekao (szczegóły na stronie obok). W marcu ekspert zmienił jednak strategię i stawia na przedstawiciela blue chips, a konkretnie na bank PKO BP. A jakie są typy pozostałych analityków technicznych?

9 spółek na marzec

W budowaniu portfela akcji na marzec udział wzięło 10 analityków. Dwóch wskazało ten sam podmiot – 11 bit studios, więc w zestawieniu znalazło się ostatecznie dziewięć spółek (osiem ma wagę 10 proc., a jedna 20 proc.). Każdy analityk podał dokładne uzasadnienie swojego wyboru na podstawie analizy technicznej (patrz poniżej).

Datą bazową dla nowego portfela jest 28 lutego. Kursy zamknięcia tej sesji będą stanowić punkt odniesienia przy obliczaniu końcowych stóp zwrotu z akcji typowanych firm, a także WIG, do którego się porównujemy. W dwóch tegorocznych konfrontacjach technicy byli górą (w styczniu portfel zarobił 3,5 proc., a WIG stracił 3,1 proc.). W obu przypadkach, o czym wspominałem, duży wkład w sukces mieli przedstawiciele branży produkcji gier. Ze wskazań na marzec wynika, że analitycy nadal liczą na wzrost ich wycen lub przynajmniej stabilność notowań.

Kluczem studia gier

Na dziewięć spółek wskazanych na marzec cztery to przedstawiciele branży gier. Oprócz typowanego przez dwóch ekspertów 11 bit studios w portfelu znalazły się CD Projekt, Ten Square Games i PlayWay. Ten wybór nie dziwi, gdy porównamy tegoroczny dorobek indeksów sektorowych. WIG.GAMES ma od początku roku najwyższą stopę zwrotu (7,3 proc.). Oprócz niego na plusie są tylko WIG-media i WIG-informatyka. Pozostałe wskaźniki sektorowe są pod kreską. Typowanie producentów gier to tak naprawdę stawianie na siłę relatywną, na co część analityków wskazuje zresztą wprost w uzasadnieniach.

Oprócz branżowej dominacji jest w marcowym portfelu także dominacja indeksowa. Mam na myśli to, że aż pięć spółek reprezentuje mWIG40. Indeks ten oddał w lutym cały wzrostowy dorobek z poprzednich czterech miesięcy. W piątek jego kurs znalazł się najniżej od lipca 2016 r., sygnalizując tym samym powrót do układu bessy. To lokalne silne wyprzedanie zdaje się kolejnym, poza siłą relatywną, kryterium w selekcji spółek na ten miesiąc. Wskazuje na to również fakt, że w uzasadnieniach typujących często przewija się wątek niskich poziomów oscylatorów – RSI oraz MACD.

Trzecim i ostatnim elementem strategii na marzec jest stawianie na spółki, których kursy akcji dotarły do ważnych barier technicznych. Zdecydowana większość typujących zwraca bowiem uwagę, że w lutym wyceny akcji wskazywanych przez nich firm dotarły do wsparć wyznaczonych m.in. przez dolną granicę kanału wzrostowego, poprzedni szczyt, zniesienie Fibonacciego czy linię trendu. Jednocześnie testy zakończyły się odbiciem, potwierdzonym przez zwiększony wolumen i długi dolny cień świecy. Marcowy portfel techników stanowi więc podpowiedź, jak na trudnym rynku „wyławiać" potencjalne okazje do zysku. Okazuje się, że pomysłem mogą być spółki relatywnie silne, lokalnie wyprzedane i z zarysowaną obroną ważnego wsparcia na wykresie. Pytanie tylko, czy techniczna sygnalizacja odreagowania nie jest sygnalizacją fałszywą w obliczu bardzo poważnego czynnika ryzyka, jakim jest epidemia wirusa Covid-19.

Czy rynek się podniesie?

W opinii Sobiesława Kozłowskiego, eksperta Noble Securities, najgorsze rynki akcji mają już za sobą. – Bardzo wysoki górny cień z piątku na indeksie strachu (VIX) zdaje się sygnalizować potencjalny szczyt paniki w ujęciu globalnym i jest wstępnym argumentem do odreagowania – uważa analityk.

Przeszłość podpowiada jednak, że trwałość tego odbicia nie jest przesądzona. – Historia wpływu na rynki poprzednich epidemii: SARS (2003), świńska grypa (2009), Ebola (2014) oraz MERS (2015), nasuwa bardzo ciekawe wnioski. Przeniesienie problemu na europejskie podwórko oraz wzrost dynamiki zachorowań poza granicami Chin spowodowały bowiem, że ryzyko przestało być w cenie. Po ostatniej wyprzedaży zmianie ulec powinna zatem perspektywa, a scenariuszem bazowym powinna być ścieżka zrealizowana przez światowe rynki akcji podczas epidemii MERS w 2015 r. – uważa Piotr Kaźmierkiewicz. Co to oznacza dla rynków? – Korelacja obecnego przebiegu MSCI All Country World Index z ówczesnymi zmianami tegoż indeksu wynosi blisko 0,5. Jeśli sytuacja na światowych rynkach będzie rozwijać się w podobny sposób, to po kilkudniowym uspokojeniu powinna nastąpić kontynuacja ruchu spadkowego, który będzie kulminował w okolicach połowy maja. Licząc od poziomów z 26 lutego, oznaczałoby to spadek rynków akcji o dalsze 10 proc. – dodaje ekspert.

Obawy o ograniczony potencjał oczekiwanego odbicia pokazują też anonimowe prognozy dla WIG, o które poprosiliśmy typujących. Zapytaliśmy ich, gdzie będą notowania indeksu szerokiego rynku na koniec miesiąca. Średnia wskazań wynosi 52 039 pkt, co – licząc od otwarcia poniedziałkowej sesji (50 300 pkt) – oznacza potencjał zwyżki o 3,5 proc. Taka skala wzrostu w odniesieniu do lutowego załamania oznacza bardzo umiarkowany optymizm i zapowiada zaledwie łagodną korektę, która nie poprawi technicznego obrazu rynku.

W ujęciu najbardziej optymistycznym WIG wyląduje na koniec miesiąca na poziomie 54 000 pkt, co daje 7,4-proc. potencjał wzrostu. To już lepsza perspektywa, ale to wciąż za mało, by WIG wrócił w obszar szerokiej, długoterminowej konsolidacji, w której do niedawna się poruszał (jej dolna granica jest w strefie 55–54 tys. pkt).

I w końcu w ujęciu najbardziej pesymistycznym WIG skończy marzec na poziomie 49 750 pkt, czyli 1,1 proc. poniżej poniedziałkowego otwarcia. Jak na czarny scenariusz jest on całkiem łagodny, oznacza bowiem, że WIG nie pogłębi lutowego minimum intraday.

Z anonimowych prognoz wynika więc, że czeka nas uspokojenie nastrojów przy dużej zmienności, przy czym powinna ona działać raczej na korzyść kupujących. – Jeśli chodzi o WIG, to trzeba przyznać, że moment odbicia wyszedł mu całkiem zgrabnie. Rejon piątkowych minimów symbolicznie przekracza bowiem szerokość kanału, z którego nastąpiło wyłamanie dołem na sesji 26 lutego. Zrealizowany został tym samym minimalny zakres wynikający z wysokości formacji. Zakrycie piątkowej luki bessy nie zmienia przy tym obrazu technicznego w ujęciu szerokim. Sytuacja jest łudząco podobna do tej z sierpnia 2011 r. (pod względem zarówno skali, jak i dynamiki spadku). Wówczas po tąpnięciu przyszedł czas sporej zmienności w ramach układu bocznego. I tego bym się obecnie spodziewał – podsumowuje Kaźmierkiewicz.

 

Michał Krajczewski BM BNP Paribas

PlayWay

Kurs akcji producenta gier w długoterminowym ujęciu znajduje się w trendzie wzrostowym. Na początku lutego obserwowaliśmy znaczące przyspieszenie zwyżki, które zostało jednak zniesione w trakcie rynkowej wyprzedaży pod koniec miesiąca. Kurs PlayWay odbił się jednak od wsparcia tworzonego przez lokalne szczyty z połowy stycznia, tworząc w tym miejscu długi dolny cień, co w połączeniu w wysokim wolumenem i schłodzeniem wskaźników analizy technicznej jest dobrym sygnałem do zakończenia korekty. W obecnym układzie najbardziej prawdopodobnym jest powrót do tegorocznych szczytów przy 400 zł. Układ hossy, a więc kolejne coraz wyższe dołki i szczyty, będzie zagrożony, dopiero kiedy kurs przebije poprzednie minimum ze stycznia przy 250 zł.

Krzysztof Borowski SGH

Biomed Lublin

Tym razem stawiam na spółkę z sektora medycznego. Typ na marzec jest w duchu szalejącego na rynkach finansowych koronawirusa. Cena waloru wybiła się w górę, pokonując opór na 1,30 zł. Piątkowy korpus (świeca wysokiej fali) sygnalizuje chwiejną równowagę na rynku tych akcji. Świeca ta powstała poza rozszerzającą się wstęgą Bollingera (wzrost ryzyka inwestycyjnego) oraz przy dużym wolumenie obrotu. MACD zakręcił w górę, ponad linią zero, generując wskazanie kupna. Wybicie w górę potwierdzone zostało też na innych wskaźnikach i oscylatorach: ROC, DI+/DI-. W układzie tygodniowym widoczna jest szeroka baza (od początku 2016 r.) z najważniejszym oporem na 1,84 zł. Dopiero pokonanie tego poziomu oznaczałoby zakończenie szerokiej formacji spodka i wybicie ku nowym maksimom cenowym. MACD z aktywnym sygnałem kupna systematycznie zwyżkuje powyżej linii zero (oznaka siły waloru).

Bartosz Sawicki TMS Brokers

CD Projekt

Receptą na trudne czasy gigantycznej niepewności może być postawienie na siłę relatywną. A w gronie największych spółek na GPW nie ma drugiej, której notowania lepiej obrazowałyby to pojęcie niż CD Projekt. Pomimo załamania w notowaniach większości blue chips cena akcji producenta gier nie zaburzyła w sposób trwały i jednoznaczny długoterminowej struktury wzrostowej. Wprawdzie cały tegoroczny wzrost, który w pewnym momencie sięgał aż 20 proc., został wymazany, ale kurs nawet nie zbliżył się do 200-sesyjnej, stabilnie rosnącej średniej ruchomej, a średnią 100-sesyjną na koniec lutego obronił. Nie zostały również przebite leżące przy 243 zł dołki wyznaczone po załamaniu w reakcji na przełożenie premiery Cyberpunk 2077. Wciąż obowiązuje również linia długoterminowej tendencji wzrostowej, która nadal potwierdzana jest przez wiodące wskaźniki i oscylatory obliczane dla interwału tygodniowego.

Michał Pietrzyca DM BOŚ

11 bit studios

Na wykresie 11 bit powstała w ostatni piątek świeca wstępowania hossy (połowa potencjalnego Engulfinga), wykazująca pokrywanie pozycji krótkich na tym rynku. Co więcej, notowania 11 bit wykorzystały długofalowe wsparcie 366,75–371,10 zł. Zauważmy, że „szybka przecena" 11 bit została klasycznie zatrzymana przez linię czteroletniego trendu wzrostowego, co kieruje uwagę graczy na ostatnie ekstrema hossy. Gdyż 11 bit posiada układ rynku byka nawet według średnioterminowego price action. Do tego mamy lokalne, silne wyprzedanie kursu według dziennego wskazania RSI (14), który ostatni raz był przy 27 punktach w listopadzie 2018 r. Wówczas 11 bit zakończył rynek niedźwiedzia i przeszedł do dynamicznego zwyżkowania, zyskując w niespełna pół roku ok. 73 proc. Aczkolwiek złamanie ww. wsparcia może wznowić zniżkowy układ, choć po szybkości przebytej przeceny przez Covid-19 bardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się rysowanie V-korekty.

Łukasz Stefanik X-Trade Brokers

PKN Orlen

Spółka ma za sobą najgorszy miesiąc w historii. W lutym kurs akcji spadł o 22,5 proc. (podobnie było w 2008 r., gdy styczeń zakończył się wynikiem -22,47 proc.). Niemniej sytuacja techniczna wygląda bardzo ciekawie. Notowania akcji dotarły do kluczowej strefy wsparcia wypadającej w rejonach 60 zł. Miejsce to wynika z wcześniejszych reakcji ceny, między innymi z dołków z lutego 2016 r., a także szczytów z lipca 2007 r., kwietnia 2011 r. oraz marca 2014 r. Dodatkowo analizując wykres pod względem geometrii, obecny ruch spadkowy jest identyczny (w zasięgu) jak ten trwający od października 2017 r. do czerwca 2018 r. Do tego wszystkiego dochodzi mierzenie zewnętrzne 161,8 proc. Fibonacciego, które grupuje się we wspomnianej strefie przy 60 zł. Czynnikiem ryzyka jest trend, który niewątpliwie w ostatnim czasie jest spadkowy, niemniej – patrząc na interwał miesięczny – można zauważyć szeroki układ korekty prostej. Miejsce, do którego właśnie dotarła cena, wydaje się wręcz idealne do wystąpienia reakcji popytowej.

Marcin Brendota BM Alior Banku

Livechat Software

Minimum piątkowej sesji dotarło do dolnego ograniczenia blisko półtorarocznego kanału wzrostowego. Zgodnie z założeniem formacji powinno to zainicjować powrót do tendencji zwyżkowej. Dolna linia kanału przebiega obecnie przy wartości ok. 39 zł. Tutaj wsparcie dodatkowo umacnia sierpniowy szczyt (39,5 zł), którego obrona jest istotna z punktu widzenia podtrzymania wzrostowej struktury falowej. Wysoka biała świeca przy podwyższonych obrotach potwierdza mocniejszą aktywację popytu. Przy kilkunastomiesięcznej linii wsparcia jest również wskaźnik RSI. Korzystnie prezentują się wskaźniki oparte na zmianie cen i wolumenu. Natomiast sceptyczny wobec szacunków wzrostu kursu pozostaje wskaźnik MACD, gdzie jest podtrzymany sygnał spadkowy. Również nieprzekonujący jest jeszcze układ podstawowych średnich (15, 30), które przebiegają ponad bieżącym kursem. Jest to jednak efekt podwyższonej zmienności, przy której standardowe średnie reagują z większym opóźnieniem.

Piotr Kaźmierkiewicz BM Pekao

PKO BP

Dynamiczna fala spadkowa, zainicjowana luką bessy z 24 lutego, wykazuje pierwsze oznaki wyczerpania. Przede wszystkim uwagę zwracają dolne cienie z trzech ostatnich sesji, z czego element z 28 lutego spełnia warunki tzw. świecy wysokiej fali, co może stanowić punkt zaczepienia do wykreowania odreagowania. Do odbicia zachęca również skala wyprzedania wskaźników, które osiągnęły poziom historycznie trafnie zapowiadający zwrot notowań. Głównym argumentem przemawiającym za możliwością wzrostu notowań w kolejnych dniach jest jednak przebieg kanału spadkowego, w którym kurs PKO BP porusza się już od września 2019 r. Piątkowe minima przetestowały dolne ograniczenie wspomnianego kanału, a wyraźna aktywizacja kupujących nastąpiła z poziomu chwilowej konsolidacji ze stycznia 2017 r., która stanowiła korektę w locie ówczesnego dynamicznego ruchu wzrostowego notowań PKO. Całość pozwala oczekiwać przynajmniej wykonania ruchu do górnego ograniczenia kanału.

Sobiesław Kozłowski Noble Securities

11 bit studios

Cena akcji jest w długoterminowym trendzie bocznym, którego górnym ograniczeniem jest historyczny szczyt 550 zł. Lutowe tąpnięcie sprowadziło notowania blisko dołka z 2019 r. w rejonie 330–340 zł. Dynamiczny wzrost wartości obrotów na ostatnich sesjach i znaczący biały korpus ostatniej świecy zdaje się uwiarygadniać fazę akumulacji z potencjalnym przesileniem implikującym odreagowanie. Wejście RSI oraz oscylatora stochastycznego w obszar wyprzedania sygnalizuje zaawansowaną fazę przeceny, choć nie wyklucza krótkoterminowego zejścia na nowe minima. Fundamentalnym wsparciem zdaje się być oczekiwanie na szczegóły dotyczące „Projektu 8" oraz co do zasady sprzyjające środowisko dla producentów i dystrybutorów gier. Bardzo wysoki górny cień z piątku na indeksie strachu (VIX) zdaje się sygnalizować potencjalny szczyt paniki w ujęciu globalnym i jest wstępnym argumentem do odreagowania.

Paweł Danielewicz BM Santander

Wirtualna Polska

Kurs akcji przedstawiciela branży mediowej, na fali silnej, globalnej wyprzedaży na rynkach akcji, dotarł do ważnego wsparcia Fibonacciego: 70,90–71,70 zł, które powstrzymało przecenę. Warto podkreślić, że to właśnie z wymienionego rejonu cenowego bykom udało się zainicjować wzrostowy ruch odreagowujący. Tym samym analizowany walor zbliżył się do pierwszej, liczącej się zapory podażowej: 77,50–77,88 zł. Uważam, że w przypadku pokonania tej strefy (czego nie można wykluczyć) działania kreowane przez popyt powinny ulec wzmocnieniu. Niewykluczone, że ostatecznie znalazłoby to odzwierciedlenie w postaci ruchu powrotnego w okolicę poprzedniego maksimum cenowego (89 zł). Sygnał wskazujący na możliwość kontynuacji silnej tendencji spadkowej pojawił się natomiast w momencie przełamania eksponowanego wcześniej węzła: 70,90–71,70 zł.

Przemysław Smoliński BM PKO BP

Ten Square Games

Ten Square Games pomimo ostatnich dramatycznych spadków na warszawskiej giełdzie był jednym z nielicznych walorów, które zakończyły ubiegły miesiąc na plusie. Spółki z sektora gier cały czas zachowują się relatywnie silnie na tle całego rynku. Wśród nich uwagę przykuwa właśnie Ten Square Games, który pozostaje w długoterminowym trendzie wzrostowym. W piątek jego kurs odbił się od linii trendu, tworząc na wykresie białą świecę z długim dolnym cieniem. Sugeruje ona zakończenie korekty i powrót wzrostów. Powyższy scenariusz dodatkowo potwierdza najwyższy na przestrzeni ostatnich tygodni wolumen. Tym samym w najbliższym czasie można oczekiwać dalszego, wysokiego zainteresowania akcjami spółki i w związku z nim kontynuacji dotychczasowej tendencji wzrostowej.

 

ZASTRZEŻENIE. Przedstawione w powyższym tekście informacje, opinie i prognozy nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu przepisów prawa, w tym Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z 16 kwietnia 2014 r. Tekst nie stanowi zachęty do inwestowania, a redakcja „Parkietu" nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte przez czytelników.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.