Znów zaczyna się odliczanie do startu nowego systemu transakcyjnego na GPW. Operator chciałby, aby WATS ruszył jeszcze w czerwcu. Znów jednak dużo będzie zależało od gotowości rynku i tego, jak wypadną testy nowej platformy. WATS to nie tylko jednak zmiana technologiczna. To także ważny aspekt z punktu widzenia finansów GPW.
Giełdowy WATS znów na tapecie
Według nowego harmonogramu GPW do końca kwietnia ma podjąć decyzję w sprawie potwierdzenia terminów prób generalnych oraz samego terminu wdrożenia. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, próby generalne planowane są na maj i czerwiec, a samo wdrożenie WATS miałoby nastąpić w czerwcu.
– Trwają bardzo intensywne testy zarówno przez naszych wewnętrznych specjalistów, jak i przez członków giełdy i specjalistów zewnętrznych i po ocenie gotowości systemu, która będzie miała miejsce na koniec kwietnia, podejmiemy decyzję o potwierdzeniu terminów prób generalnych. Wdrożymy system wtedy, kiedy będziemy mieli pełne przekonanie, że jest on gotowy do wdrożenia – podkreśla Tomasz Bardziłowski, prezes GPW.
Czytaj więcej
O ponad 1 proc. traciły o poranku akcje GPW. Wczoraj firma opublikowała wyniki za 2025 r. Te, jak widać, nie wywołały euforii.
Przedstawiciele GPW nie ukrywają, że projekt WATS jest dzisiaj priorytetem giełdy, co znajduje odzwierciedlenie także w finansach. GPW spodziewa się podwyższonych nakładów inwestycyjnych w związku z przygotowaniami do startu nowej platformy. Do tego mają także dojść podwyższone inwestycje w cyberbezpieczeństwo i rozwój narzędzi cyfrowych. GPW już dziś więc sygnalizuje wyższe koszty.
– Jeśli chodzi o wydatki operacyjne, to będzie to rok, w którym będziemy mieli jeszcze sporo podwojonych kosztów. Należy się więc spodziewać, że nadal będą one podwyższone, tym bardziej, że utrzymujemy infrastrukturę dla dwóch systemów transakcyjnych – wyjaśnia szef GPW. Z drugiej jednak strony giełda wciąż szuka oszczędności.
– Staramy się zminimalizować koszty spółek niewiązanych z naszą podstawową działalnością. Mamy nadzieję, że w szczególności od drugiego półrocza nie będziemy już widzieli istotnego negatywnego wpływu tych spółek na nasz rachunek wyników – podkreśla szef GPW.
GPW i dywidenda. Jakie plany ma giełda?
Plany GPW trafiły też jednak na dobry okres dla spółki. Rekordowe obroty na rynku akcji wydatnie przyczyniły się do rekordowych wyników operatora w 2025 r. Firma zarobiła prawie 205 mln zł, co rok do roku oznacza wzrost o ponad 30 proc.. Jej przychody wzrosły z kolei o blisko 19 proc. do niemal 552 mln zł.
– Nie jesteśmy zaskoczeni wynikami, jeśli uwzględnimy jednorazowe negatywne zdarzenia. Przedstawione założenia na ten rok są zgodne z naszym spojrzeniem na spółkę i oznacza, że rok 2026 będzie rokiem przejściowym, w którym koszty operacyjne będą podwyższone. Liczymy na to, że projekty niezwiązane z podstawową działalnością nie będą już obciążać wyników, a jednocześnie doceniamy silny wkład AMX (giełda w Armenii – red.) oraz rentowność inicjatywy GPW Tech. Perspektywa dywidendy jest zgodna z naszymi założeniami – wskazuje Mikołaj Lemańczyk, analityk BM mBanku. Sama GPW deklaruje gotowość kontynuacji polityki dywidendowej.
– Priorytetem pozostaje kontynuacja atrakcyjnej polityki dywidendowej, obejmującej wypłatę 60–80 proc. skonsolidowanego zysku netto oraz dążenie do stopniowego wzrostu poziomu dywidend. Stabilność finansowa grupy oraz struktura przychodów pozwalają realizować te założenia w sposób przewidywalny i odpowiedzialny – podkreśla prezes GPW.
Czytaj więcej
W tym roku liczymy na kilka dużych debiutów. Chcemy zdecydowanie zadbać o rozwój rynku GlobalConnect. Nie wykluczamy promocji, ale na razie zakłada...
GPW udało się jednocześnie zrealizować bądź też znacząco zbliżyć do celów ze strategii na lata 2025–2027. Również sam początek tego roku, przynajmniej jeśli chodzi o aktywność inwestorów, może napawać optymizmem. Są jednak pewne „ale”.
– Rok 2026 zaczął się dla spółki bardzo dobrze pod względem obrotów. Daje to podstawy do podniesienia naszych prognoz przychodów na ten i kolejne lata o około 5 proc. Niemniej jednak, przesunięcie wdrożenia WATS i oczekiwania zarządu odnośnie do kosztów sprawiają, że bylibyśmy ostrożni w zastosowaniu dźwigni operacyjnej i potencjału wzrostu do naszych obecnych prognoz zysku netto. Tutaj również widzimy wzrost w okolicach 5 proc. Zakładamy, że w tym roku spółka wypłaci około 3,5 zł dywidendy na akcję, co implikuje stopę dywidendy w okolicach 4,5 proc.. To najniższy poziom od 2017 r. – wskazują analitycy Trigon DM.