Reklama

Rosnąca rentowność 10-letnich obligacji USA zakończy wojnę?

Rentowność amerykańskich papierów 10-letnich przekroczyła 4,4 proc. Historia pokazuje, że kiedy przekroczyła 4,5 proc., prezydent Trump zaczął rozważać możliwość wstrzymania taryf celnych. Kiedy doszła do 4,6 proc. – ogłosił 90-dniową przerwę w ich stosowaniu.
Rosnąca rentowność 10-letnich obligacji USA zakończy wojnę?

Foto: Reuters

https://pbs.twimg.com/media/HEDLFmPawAAaTIl?format=jpg&name=900x900

Rentowności amerykańskich obligacji skarbowych wzrosły w piątek, ponieważ inwestorzy zaczęli obawiać się, że Rezerwa Federalna może w ogóle nie obniżyć stóp procentowych w tym roku, ponieważ wojna na Bliskim Wschodzie grozi wzrostem inflacji.

Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych – benchmarku dla zadłużania się rządu USA – wzrosła do 4,419 proc. Rentowność 2-letnich obligacji – bardziej wrażliwych na krótkoterminowe decyzje Fed dotyczące stóp procentowych – wyniosła 3,89 proc., co oznacza wzrost o prawie 6 punktów bazowych. Nawet rentowność 30-letnich obligacji wzrosła o prawie 11 punktów bazowych, do 4,96 proc.

– Inwestorzy początkowo sądzili, że wojna z Iranem będzie krótka – napisał José Torres, starszy ekonomista w Interactive Brokers. – Jednak w miarę jak agresja narasta, a na końcu tunelu nie widać światełka, ból na Wall Street trwa, a akcjonariusze i właściciele aktywów o stałym dochodzie są poszkodowani.

Reklama
Reklama

Inwestorzy spodziewają się bardziej jastrzębiej postawy Fed

Wyprzedaż obligacji nastąpiła po nocnej wymianie uderzeń między Iranem a Izraelem, w wyniku której Iran rozpoczął nowe ataki na instalacje energetyczne w Kuwejcie i innych miejscach w Zatoce Perskiej. „Wall Street Journal” doniósł, powołując się na amerykańskich urzędników, że Pentagon wysyła tysiące dodatkowych żołnierzy piechoty morskiej na Bliski Wschód, a CBS News, powołując się na wiele źródeł, poinformowało o „intensywnych przygotowaniach” do wysłania wojsk lądowych do Iranu.

W obliczu nieustającej eskalacji, inwestorzy spodziewają się bardziej jastrzębiej postawy Fed, ponieważ wyższe światowe ceny ropy naftowej zmieniają sytuację gospodarczą.

– Również sytuacja w kraju jest mniej sprzyjająca niż kilka tygodni temu, ponieważ Fed w pewnym sensie zmienił kurs. Rynek wycofał praktycznie wszystkie obniżki stóp procentowych z tego roku i teraz wycenia prawdopodobieństwo podwyżki – powiedział CNBC strateg inwestycyjny Baird, Ross Mayfield.

Odniósł się do faktu, że inwestorzy na rynku kontraktów terminowych na stopy procentowe wyceniają obecnie niemal 1 do 5 prawdopodobieństwa podwyżki stóp w czerwcu, a zero szans na obniżkę, na podstawie prawdopodobieństw obliczonych w narzędziu CME FedWatch.

Inflacja utrzymywała się powyżej celu Fed jeszcze przed gwałtownym wzrostem kosztów energii spowodowanym wybuchem wojny z Iranem 28 lutego. Komitet Otwartego Rynku (FOMC) ustalający stopy procentowe w Fed zagłosował w środę stosunkiem głosów 11 do 1 za pozostawieniem głównej stopy procentowej bez zmian na obecnym poziomie 3,50 proc. do 3,75 proc.

Wojna bije w amerykańskie rynki finansowe

Amerykańskie akcje i obligacje spadły, ceny ropy wzrosły, a złoto zanotowało najgorszy tydzień od czterech dekad, ponieważ wojna z Iranem nadal odbija się echem na rynkach finansowych.

Reklama
Reklama

Russell 2000, indeks mniejszych spółek, bardziej wrażliwych na stopy procentowe, spadł w piątek o 2,26 proc. i zamknął się w strefie korekty, spadając o 10,3 proc. od styczniowego szczytu. „Korekta” to termin używany na Wall Street, który oznacza spadek akcji lub indeksu o 10 proc. lub więcej od ostatniego szczytu.

Indeks Dow Jones spadł o 444 punkty, czyli 0,96 proc. S&P 500 spadł o 1,51 proc., a Nasdaq, indeks technologiczny, załamał się o 2,01 proc. Wskaźnik strachu Wall Street, VIX, wzrósł o 11 proc.

Nasdaq w trakcie sesji znalazł się w strefie korekty, po czym odrobił część strat przed zamknięciem sesji. Indeks spadł o 9,65 proc. od szczytu z końca października, co stawia go na krawędzi korekty. Dow Jones spadł o około 9,2 proc. od szczytu z 10 lutego, a S&P 500 – o 6,77 proc. od szczytu z końca stycznia.

W piątek indeksy S&P i Nasdaq zamknęły się na najniższych poziomach od września, niwelując sześciomiesięczne zyski. Dow Jones zamknął się na najniższym poziomie od października.

Trump ugnie się pod ciężarem rentowności 10-letnich obligacji?

Ceny ropy naftowej nie stanowią już największego zagrożenia dla rynków. Staje się coraz bardziej oczywiste, że rynki obligacji będą decydować o tym, jak długo prezydent Trump będzie mógł zwiększać presję w wojnie z Iranem. Rentowność 10-letnich obligacji wzrosła o około 45 punktów bazowych od początku wojny 28 lutego. Jest to zgodne z gwałtownym wzrostem obserwowanym w okolicach „Dnia Wyzwolenia” w kwietniu 2025 r.

Gdy rentowność 10-letnich obligacji wzrosła powyżej 4,50 proc. w kwietniu 2025 r., prezydent Trump rozpoczął negocjacje w sprawie potencjalnej „wstrzymania” ceł.

Reklama
Reklama

A gdy rentowność 10-letnich obligacji przekroczyła poziom 4,60 proc., prezydent Trump oficjalnie 9 kwietnia 2025 r. wstrzymał na 90 dni wzajemne cła.

– W związku z tym, że rentowność 10-letnich obligacji wzrosła do 4,40 proc., uważamy, że przedział od 4,50 proc. do 4,60 proc. ponownie stanie się „granicą” – stwierdza Adam Kobeissi, prowadzący komentatorski portal The Kobeissi Letter.

Jak podkreśla, gospodarka USA nie jest w stanie udźwignąć rentowności 10-letnich obligacji na poziomie 5 proc.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama