Reklama

Wojna z Iranem grozi wzrostem wskaźników niewypłacalności w Europie

Nadal nie wiadomo, na ile trwały okaże się ostatni spadek wskaźnika niewypłacalności w Europie, gdyż możliwość przedłużającej się wojny w Iranie stwarza ryzyko kredytowe w przyszłości – twierdzą analitycy UniCredit.
Wojna z Iranem grozi wzrostem wskaźników niewypłacalności w Europie

Foto: AdobeStock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie wpływa na trwałość spadku wskaźnika niewypłacalności w Europie?
  • Jakie czynniki, w tym ceny energii i łańcuchy dostaw, tworzą nowe ryzyka kredytowe?
  • Jakie wczesne sygnały pojawiają się na rynkach kredytowych w Europie?
  • Które sektory gospodarki są szczególnie narażone na ryzyko wzrostu niewypłacalności?

Rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie pozostaje bardzo zmienny. Optymistyczne sygnały prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczące możliwych negocjacji początkowo wsparły nastroje rynkowe i doprowadziły do spadku cen energii, ale ruchy te zostały później zniwelowane przez irańskich urzędników, którzy zaprzeczyli, jakoby jakiekolwiek bezpośrednie rozmowy z Waszyngtonem były prowadzone. Doniesienia z wtorkowego poranka, że państwa Zatoki Perskiej są coraz bliżej przyłączenia się do wojny z Iranem, wskazują na ryzyko dalszej eskalacji.

– W tym kontekście inwestorzy oceniają wpływ konfliktu na kredyty europejskie – zauważają analitycy UniCredit. Agencja ratingowa Moody’s opublikowała w zeszłym tygodniu swoje najnowsze badanie dotyczące niewypłacalności, z którego wynika, że wskaźnik niewypłacalności w Europie spadł w lutym do 3,5 proc. z 4 proc. w poprzednim miesiącu, co stanowi pierwszy spadek od prawie roku. Jak podkreślają, za wszystkie lutowe niewypłacalności w Europie, z wyjątkiem jednej, odpowiadały giełdy w trudnej sytuacji finansowej. Globalny wskaźnik niewypłacalności spadł również z 4,3 proc. do 4,1 proc. w lutym, osiągając najniższy poziom od czerwca 2023 r. – Dane są pozytywne i potwierdzają nasze oczekiwania dotyczące spadku wskaźnika niewypłacalności do 3 proc. do końca roku w naszym scenariuszu bazowym, który zakłada, że wojna w Iranie nie będzie się przedłużać. Jednak wskaźnik niewypłacalności jest z natury wskaźnikiem retrospektywnym, a w scenariuszu ryzyka przedłużającej się wojny z Iranem trwałość ostatniego spadku pozostaje niepewna. Związane z tym wysokie ceny ropy naftowej i gazu oraz przerwane łańcuchy dostaw tworzą nowe ryzyka kredytowe, potencjalnie prowadząc do wyższych wskaźników niewypłacalności w średnim terminie – stwierdzają specjaliści włoskiego banku.

Inwestorzy nadal spodziewają się uniknięcia scenariusza stagflacji lub recesji

12-miesięczny wskaźnik niewypłacalności w Europie, odnotowany przez agencję Moody’s, jest opóźniony o 12 miesięcy, a indeks spreadów dla wysokodochodowych instrumentów niefinansowych iBoxx rośnie. Te dwie serie zazwyczaj poruszają się blisko siebie. Jednak zależność ta osłabła między Wielką Recesją z lat 2008-09 a pandemią COVID-19, kiedy zakupy obligacji napędzane przez EBC w ramach luzowania ilościowego zniekształciły premie za ryzyko kredytowe. Ostatnio jednak, w związku z eskalacją wojny z Iranem, premie za ryzyko kredytowe zaczęły rosnąć.

Pomimo rosnących cen ropy naftowej i obaw o rentowność łańcucha dostaw w obliczu trwającej wojny z Iranem, premie za ryzyko kredytowe wzrosły jedynie umiarkowanie w ciągu ostatnich kilku tygodni. Od początku wojny indeks inwestycyjny iBoxx dla sektora niefinansowego (non-financials investment grade senior index) wzrósł o około 5 pb do 82 pb, a indeks wysokodochodowy (high yield index) wzrósł o 25 pb do 310 pb. Wskazuje to, że inwestorzy nadal spodziewają się uniknięcia scenariusza stagflacji lub recesji. – W tym kontekście obecny wzrost cen ropy naftowej nie musi mieć negatywnego wpływu na rynek kredytowy, o ile nie podważy on naszych bazowych oczekiwań dotyczących umiarkowanego wzrostu gospodarczego. Ponadto solidne bufory gotówkowe wśród europejskich emitentów powinny wspierać obsługę długu i wskazywać na niższe wskaźniki niewypłacalności w najbliższym czasie – uważają analitycy.

Reklama
Reklama

Zagrożone kredyty dla chemikaliów, przemysłu, motoryzacji i części

Jednakże kredyt jest klasą aktywów wrażliwą na wzrost, a im dłużej trwa wojna w Iranie, tym bardziej prawdopodobne jest, że inwestorzy będą uwzględniać w cenach wyższe ryzyko kredytowe. Wczesne sygnały pojawiają się już na rynkach kredytowych. Należą do nich dalszy wzrost liczby upadłych aniołów w sektorze niefinansowym iBoxx do 5 mld euro (w porównaniu z zaledwie 1,5 mld euro wśród wschodzących gwiazd YTD) oraz wzrost udziału kredytów iBoxx o ratingu CCC w obrocie na poziomie zagrożonym (cena gotówkowa poniżej 70) do prawie 50 proc., w porównaniu z około 20 proc. przed rozpoczęciem wojny w Iranie. Na razie inwestorzy wydają się postrzegać to jako ryzyko idiosynkratyczne, ponieważ udział obligacji zagrożonych wśród emitentów o ratingach B i BB pozostaje bliski zeru. – Jednak przedłużająca się wojna w Iranie, prowadząca do długiego okresu wysokich cen energii, stworzyłaby negatywne środowisko dla kredytów o wysokiej beta – szczególnie wśród emitentów w sektorach energochłonnych, takich jak chemikalia, przemysł, motoryzacja i części – podsumowują analitycy UniCredit.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama