Wczorajsza sesja na rynkach stała pod znakiem wielkiej zmienności. Początkowo WIG20 tracił nawet ponad 3 proc. Wystarczył jeden wpis Donalda Trumpa , w którym zasugerował on, że toczą się rozmowy z Iranem, a zapowiadany atak na irańską infrastrukturę energetyczną został odroczony na pięć, by na rynkach zapanowała euforia. Indeksy zaczęły odrabiać straty, a nasz główny wskaźnik zakończył dzień 0,6 proc. na plusie. Dzisiaj jednak inwestorzy korygują swoje nastawienie. Obawy o dalsze losy wojny wracają tym bardziej, że wczoraj strona irańska podkreśliła, że nie ma mowy o żadnych rozmowach z Amerykanami.
Czytaj więcej
Ostra przecena na giełdach została wstrzymana, a ceny ropy zaczęły spadać, po tym jak prezydent USA Donald Trump napisał o tym, że odbyły się „dobr...
Dzisiaj więc w pierwszej części dnia na GPW przeważa kolor czerwony. WIG20 w pierwszej godzinie notowań tracił około 1 proc. W gronie największych spółek przed spadkami broni się jedynie Dino oraz Żabka, które o poranku były na plusie. Spadki notuje niemiecki DAX, który tracił o około 0,5 proc.
Wzrosty dowieźli do końca wczoraj Amerykanie. S&P 500 urósł niemal 1,2 proc., a Nasdaq zyskał 1,4 proc. – Kluczowym pytaniem, które dziś zadaje sobie świat, jest to, czy wczorajszy zwrot akcji stanowi początek końca konfliktu, czy jedynie formę kupienia czasu. Należy mieć na uwadze, że w kierunku Bliskiego Wschodu niezmiennie zmierza piechota morska, składająca się z kilku tysięcy amerykańskich żołnierzy – wskazuje Patryk Pyka z DI Xelion.
Dobre nastroje rynkowe widać było także na rynkach azjatyckich. Kospi zyskał ponad 2,7 proc., z kolei Nikkei225 urósł 1,4 proc. Hang Seng zyskał blisko 2,8 proc.