O ile rynki w ostatnim czasie potrafią w krótkim momencie od paniki do euforii, o czym zresztą przekonaliśmy się w poniedziałek, o tyle analitycy, zarządzający i maklerzy wykazują zdecydowanie większe opanowanie. Chociaż wojna na Bliskim Wschodzie pozostaje tematem dominującym, to eksperci nie spodziewają się, aby doprowadziła ona do znaczącej przeceny. Korekta spadkowa w długim terminie może być z kolei okazją do kupowania akcji. Takie wnioski płyną z najnowszego odczytu Indeksu Nastrojów „Parkietu” (INP).
Bez paniki na GPW
W przypadku polskiego rynku (punktem odniesienia jest WIG) perspektywa krótkoterminowa (miesięczna) już od prawie dwóch miesięcy premiuje niedźwiedzie. Szczególnie jednak patrząc na ostatnie odczyty ciężko mówić o jakiejś panice. Tydzień temu krótkoterminowy INP dla Polski wyniósł 49,2 pkt. Najnowszy ukształtował się zaś na poziomie 49,5 pkt. – Mimo napiętej sytuacji geopolitycznej nasz rynek mimo wszystko wykazuje dużą odporność - zwraca uwagę jedna z głosujących osób.
Eksperci są natomiast przekonani, że nawet jeśli na rynku dojdzie do spadków, to powinny być one traktowane jako okazja do kupowania akcji. Długoterminowy INP dla Polski ukształtował się na poziomie 59 pkt. – Zakładam zakończenie konfliktu w Iranie w ciągu dwóch tygodni. Wyeliminowanie napływów do gospodarek na Bliskim Wschodzie ze środków z funduszy EMEA powinno powiększyć napływ kapitału do CEE, gdzie GPW jest największym rynkiem – argumentuje jeden z ekspertów.