Portfel funduszy inwestycyjnych

Inwestorzy znów odwracają się od rynków wschodzących

Marzec ma przynieść uspokojenie na rynkach obligacji, a wraz z nim zwyżki na rynku amerykańskim. Z kolei dolar ma być silniejszy wobec euro i walut krajów rozwijających się.
Foto: Bloomberg
Foto: GG Parkiet

Ubiegły miesiąc przyniósł sporo niespodzianek na rynkach. Dotyczy to głównie obligacji skarbowych, gdzie doszło do silnych zwyżek rentowności. Spowodowało to m.in. sporą przecenę złota. Indeksy akcji kończyły luty w punkcie wyjścia bądź z lekkimi zwyżkami. Spore straty, powstałe przez najczęściej chybione prognozy dotyczące zachowania rynku surowców, spowodowały, że średnia strata w całym portfelu walut, surowców i indeksów sięgnęła 1,33 proc.

Z zyskiem luty zakończył tylko jeden z ekspertów, czyli Bartosz Sawicki z Cinkciarz.pl. Sawicki zdołał poprawnie przewidzieć ruch wszystkich trzech klas aktywów.

Otwarcie gospodarek

Ten rok miał najbardziej sprzyjać rynkom rozwijającym się i w pierwszych miesiącach rzeczywiście tak było. Sytuacja zaczyna się jednak zmieniać. Stany Zjednoczone są coraz bliżej otwarcia gospodarki, co oczywiście miałoby bardzo pozytywne przełożenie na zachowanie giełdowych indeksów. Większość ekspertów oczekuje, że w marcu zwyżkować będą S&P 500, a przede wszystkim Nasdaq. – Ostre podbicie dochodowości długu USA wywołało szczególnie mocną przecenę reprezentantów sektora technologicznego, jednak spadki te należy wciąż postrzegać w kategorii korekty w silnym trendzie wzrostowym – podkreśla Sawicki.

Z podobnego założenia wychodzi Michał Krajczewski z BM BNP Paribas. – Rosnące nominalne, jak i realne rentowności obligacji skarbowych Stanów Zjednoczonych przełożyły się na korektę notowań spółek technologicznych, uważamy jednak, że fundamenty spółek oraz wzrost ich wyników będą stały za kontynuacją hossy w tej grupie w kolejnych miesiącach, po korekcie w lutym – przewiduje Krajczewski. Wtóruje im Rafał Sadoch z BM mBanku. – Wszystko wskazuje, że od połowy roku część obostrzeń powinna być już zniesiona, co napędzać będzie odbicie gospodarcze. W takim środowisku ryzykowne aktywa powinny zyskiwać – podkreśla. – Sytuacja na Wall Street może też wyglądać relatywnie lepiej od innych parkietów ze względu na sprawny proces szczepień i zbliżający się dużymi krokami pakiet fiskalny – zaznacza Sadoch.

Innego zdania na temat zachowania amerykańskich indeksów w marcu są Marcin Kiepas z Tickmill oraz Andrzej Kiedrowicz, analityk AvaTrade. Ten pierwszy ustawił pozycję krótką na S&P 500. – Rosnące rentowności amerykańskich obligacji, wespół z przyspieszającą na świecie inflacją, w marcu powinny dalej straszyć Wall Street, co zaowocuje realizacją zysków. Pierwszym celem jest poziom 3700 pkt, ale docelowo S&P 500 powinien wykonać ruch korekcyjny w okolicę 3600 pkt – analizuje Kiepas.

– Tam ponownie strona popytowa ma szanse odzyskać kontrolę nad rynkiem i na fali odbijającej gospodarki wywindować indeks na nowe rekordy późną wiosną – przewiduje ekspert Tickmill. Kiedrowicz z kolei liczy na kontynuację korekty indeksu amerykańskich spółek niefinansowych. – Wydaje się, że Nasdaq może kontynuować rozpoczętą w zeszłym tygodniu korektę spadkową, gdyż amerykańscy inwestorzy zaniepokojeni gwałtownie rosnącą rentownością obligacji skarbowych mogą wycofywać się z długich pozycji w tym charakteryzującym się sporą zmiennością indeksie technologicznych spółek – zauważa ekspert.

Dolar w górę

Sytuacja gospodarcza, zależna od rozwoju pandemii, będzie miała oczywiście wpływ na notowania walut. Jak wskazują analitycy, widać to w ostatnim czasie na przykładzie funta. – W USA proces szczepień wygląda dobrze, a na dodatek pojawił się kolejny preparat J&J. Od maja więc amerykańska gospodarka może ruszyć pełną parą, co powinno wspierać dolara – komentuje Sadoch, stawiając na spadki pary EUR/USD. – Byki na EUR/USD powoli rezygnują. Rosnące rentowności obligacji w USA mogą sygnalizować, że znowu USA pierwsze wejdą w trend podwyżek stóp procentowych. Kapitały przepraszają się więc z dolarem – dodaje Łukasz Wardyn, analityk CMC Markets.

Na silniejszego dolara, z tym że w zestawieniu ze złotym, stawia też kilku innych analityków. Jak tłumaczy Kiedrowicz, mocny wzrost rentowności amerykańskich obligacji skarbowych wspiera amerykańskiego dolara kosztem walut gospodarek wschodzących, w tym złotego. – To może doprowadzić do głębszego osłabienia naszej rodzimej waluty, gdyż może skłonić część zagranicznego kapitału, który zasilił w tym roku polski rynek kapitałowy w celu poszukiwania wysokich stóp zwrotu, do wycofania się z naszego rynku – przewiduje analityk AvaTrade. Podobne zdanie o perspektywach USD/PLN ma Wardyn.

Złoto dało lekcję

Po słabym miesiącu dla złota analitycy są podzieleni w swoich prognozach na marzec. Wardyn przewiduje zwyżki. Jak jednak zaznacza, ostatnie spadki złota to idealna wręcz ilustracja, że złoto nie musi być dobrym zabezpieczeniem przed inflacją. – W historii takich sytuacji było wiele – mówi. – Mimo wszystko, po istotnej redukcji długich pozycji spekulacyjnych na złocie, kurs metalu może się ustabilizować w bardzo szerokim trendzie horyzontalnym. To, że rentowności obligacji nieznacznie rosną, nie oznacza, że urosną do poziomów przekreślających inwestycje w metale szlachetne – przekonuje ekspert CMC Markets.

Krajczewski z kolei w krótkim terminie liczy na kontynuację przeceny złota. Swoją prognozę podpiera analizą techniczną i przełamaniem istotnego wsparcia na poziomie 1760 dolarów za uncję.

Portfele na kolejny miesiąc: dziewięciu ekspertów i ich marcowe prognozy dla walut, surowców i indeksów giełdowych

Łukasz Wardyn

CMC Markets

USD/PLN

Byki na EUR/USD powoli rezygnują. Rosnące rentowności obligacji w USA mogą sygnalizować, że znowu USA pierwsze wejdą w trend podwyżek stóp procentowych. Kapitały przepraszają się więc z dolarem. Na złotym chwilowo przeważają pesymiści. SL: 3,54. Cel: 3,9.

złoto

Spekulanci zaskoczyli na złocie. Z jednej strony oczekiwali wzrostu inflacji, z drugiej jednak „zapomnieli", że z rosnącą inflacją związane mogą być wyższe stopy procentowe. Kurs może się ustabilizować w bardzo szerokim trendzie horyzontalnym. SL: 1769,57. Cel: 1935 USD/u.

WIG

Na GPW zauważalna jest pewna niezależność małych i średnich spółek od WIG20 i zagranicznych indeksów. To może powodować, że WIG będzie sobie w marcu radził relatywnie lepiej.

Stop loss: 54 609,2 pkt. Cel: 65 000.

Marcin Kiepas

Tickmill

NZD/USD

Koniec lutego przyniósł silną realizację zysków, która na początku marca może jeszcze się pogłębić. Trend wzrostowy na NZD/USD jednak wciąż nie jest zagrożony. Rozszerzony mandat RBNZ stanowi kolejny czynnik za umocnieniem dolara nowozelandzkiego. SL: 0,7080o.

złoto

Sytuacja rynku długu dalej będzie wywierać presję na spadek cen złota. Szczególnie że po przełamaniu strefy wsparcia 1762,5–1764,38 droga do dalszych zniżek jest otwarta. Docelowo nawet do 1550 USD/u.

Wejście: 1785. Stop loss: 1839. Cel: 1600.

S&P 500

Rosnące rentowności amerykańskich obligacji wespół z przyspieszającą na świecie inflacją w marcu powinny dalej straszyć Wall Street, co zaowocuje realizacją zysków. Pierwszym celem jest poziom 3700 pkt. Stop loss: 3940. Cel: 3640 pkt.

Michał Krajczewski

BM BNP Paribas

EUR/GBP

Oczekujemy, że gospodarka Wielkiej Brytanii po brexicie i z uwagi na szybkie tempo szczepień będzie notować postępującą poprawę wyników w 2021 r., co powinno wspierać notowania funta brytyjskiego.

Cel: 0,83. Stop loss: 0,88.

złoto

Rosnące nominalne i realne rentowności obligacji USA w krótkim terminie negatywnie przekładają się na zainteresowanie złotem. Notowania wybiły się dołem poniżej istotnego wsparcia przy 1760 USD, co może zwiastować dalsze spadki. Wejście: 1750. Cel: 1600. SL: 1810 USD/oz.

Nasdaq

Rosnące nominalne i realne rentowności obligacji skarbowych USA przełożyły się na korektę notowań spółek technologicznych. Uważamy jednak, że fundamenty firm, jak i wzrost ich wyników będą stały za kontynuacją hossy. Cel: 14 500. SL: 12 800.

Rafał Sadoch

DM mBanku

EUR/USD

W USA proces szczepień wygląda dobrze, a do tego pojawił się kolejny preparat J&J. Od maja amerykańska gospodarka może ruszyć pełną parą, co powinno wspierać USD. W lutym widzieliśmy, jak perspektywa otwierania gospodarki wpływa na walutę w przypadku funta. Cel: 1,19.

ropa WTI

Ropa w ciągu ostatnich miesięcy odrobiła straty po pandemii. Obecnie wchodzimy jednak w okres, w jakim producenci mogą stopniowo luzować limity, co powinno sprzyjać korekcie na tym rynku.

Cel: 50 USD/b.

S&P 500

Od połowy roku część obostrzeń powinna być już zniesiona, co napędzać będzie odbicie gospodarcze. W takim środowisku ryzykowne aktywa powinny zyskiwać. Sytuacja na Wall Street może też wyglądać relatywnie lepiej niż innych giełd. Cel: 4000 pkt.

Marcin Sulewski

Santander Bank Polska

USD/JPY

Na wykresie powstał prowzrostowy układ. W krótkim terminie kurs może rosnąć po wybiciu z korekty pędzącej, a w szerszej perspektywie widać formację spodka wzmacniającą wzrostowy obraz.

Cel: 107,99.

pszenica

Po korekcie z początku roku liczę na wznowienie zwyżek po przebiciu lokalnego maksimum.

Wejście: 693. Stop loss: 624 USC/buszel.

Nasdaq

Indeks broni wsparcia przy 13000 pkt i liczę, że będzie odrabiał straty. Nie sądzę, by przy luźnej polityce banków centralnych sytuacja, w której giełdy i obligacje tracą, utrzymała się przez dłuższy czas. Stop loss: zamknięcie poniżej 12 980 pkt.

Marek Rogalski

DM BOŚ

USD/MXN

Utrzymujemy typ z lutego. Presja na rynki wschodzące za sprawą silniejszego dolara jest coraz większa, a peso mogą szkodzić perspektywy obniżek stóp procentowych. Tym samym podnosimy cel do 23,0.

kukurydza

Utrzymujemy typ z lutego. Rynek wydaje się technicznie przegrzany, a globalny risk-off może dać pretekst do szybkiej korekty ruchu z ostatnich miesięcy.

Cel: 472 c/bu.

MSCI EM

Wejście miesiąc wcześniej okazało się zbyt szybkie, ale założenia właściwe. Widoczny globalny risk-off uderzy w rynki EM, a dodatkowo na ich niekorzyść będzie działać rosnąca różnica w tempie dynamiki szczepień wobec krajów rozwiniętych. Cel: 1170 pkt.

Sobiesław Kozłowski

Noble Securities

GBP/USD

Zaszczepienie 20 mln osób w Wielkiej Brytanii tworzy sprzyjające środowisko do powrotu do nowej normalności gospodarczej i predysponuje UK do roli lidera w Europie pod względem odporności na Covid-19.

Stop loss: 1,29.

złoto

Obserwowane wyższe odczyty inflacji i oczekiwana podaż obligacji skarbowych w USA rzędu 10 proc. PKB to czynniki sprzyjające notowaniom złota. Ryzykiem dla tej inwestycji jest krótkoterminowe odreagowanie słabości przez USD (indeks DXY).

Stop loss: 1589 USD/u.

MSCI Poland Index

Preferowanym kształtem dla trwającej od 8 stycznia korekty jest klasyczny zygzak abc z oczekiwanym zakończeniem, wypadającym około połowy marca, co daje okazję do wejścia po niższych cenach przed kolejną falą hossy. Wejście: zamknięcie z 12 marca.

Bartosz Sawicki

Cinkciarz

EUR/NOK

Gospodarka stosunkowo dobrze zniosła drugą falę pandemii, a bank centralny obawiający się bańki na rynku nieruchomości szybko podniesie stopy. W połączeniu z wysokimi cenami ropy tworzy to pozytywne dla korony tło fundamentalne.

kakao

Kurs kontraktu w lutym mocno podbił z okolic 200-sesyjnej średniej ruchomej i dynamicznie wzrósł o niemal 10 proc. Siła i dynamika tego ruchu zwiastuje dalszą zwyżkę surowca, który w ostatnim półroczu podrożał najmniej w gronie płodów rolnych i tzw. soft commodities.

Nasdaq

Ostre podbicie dochodowości długu USA wywołało szczególnie mocną przecenę reprezentantów sektora

technologicznego, jednak spadki te należy wciąż

postrzegać w kategorii korekty w silnym trendzie wzrostowym.

Andrzej Kiedrowicz

AvaTrade

USD/PLN

Mocny wzrost rentowności amerykańskich obligacji skarbowych wspiera amerykańskiego dolara kosztem walut gospodarek wschodzących, w tym złotego. To może doprowadzić do głębszego osłabienia naszej rodzimej waluty.

miedź

Tegoroczna hossa miedzi może zostać przystopowana w marcu przez rozpoczętą w zeszłym tygodniu korektę. Na dalszy spadek cen wskazują również wzrost awersji do ryzyka, umacniający się dolar i planowany w marcu znaczny wzrost dostaw do chińskich portów z Chile i Peru.

Nasdaq

Indeks może kontynuować rozpoczętą w zeszłym tygodniu korektę spadkową, gdyż amerykańscy inwestorzy zaniepokojeni gwałtownie rosnącą rentownością obligacji skarbowych mogą wycofywać się z długich pozycji.

Pytania do... Michała Krajczewskiego, kierownika zespołu doradztwa inwestycyjnego, BM BNP Paribas

W lutym uwaga inwestorów skupiała się głównie na obligacjach. Jakie zmiany mogą zwiastować ostatnie zwyżki rentowności?

Rentowności amerykańskich dziesięcioletnich obligacji skarbowych powoli docierają do okrągłego poziomu 1,5 proc., ostatni raz widzianego przed pandemią koronawirusa. Oceniam, że głównym powodem tego trendu jest dyskontowanie spodziewanego, silnego odbicia gospodarczego w 2021 r., wspieranego przez masową dystrybucję szczepionek oraz programy fiskalne i monetarne. Pozytywne fundamenty gospodarcze są też źródłem dynamicznej zwyżki cen surowców, co dodatkowo może się przyczyniać do wzrostu oczekiwań inflacyjnych, co z kolei również przekłada się na zwyżkę rentowności obligacji skarbowych.

Czy w związku z tym należy się liczyć z interwencją banków centralnych?

Duża skala wsparcia fiskalnego przekłada się na zwiększone wskaźniki deficytu budżetowego i podaż obligacji skarbowych, co również może niekorzystnie wpływać na ceny obligacji. Nie oczekujemy jednak, że ostatnie ruchy rynkowe wpłyną na prowadzoną politykę banków centralnych, które jasno określają kontynuację skupu aktywów i utrzymanie niskiego poziomu stóp procentowych. Uważamy, że banki centralne dostrzegają ryzyko zbyt wczesnego wycofania się ze wsparcia koniunktury oraz płynności na rynkach finansowych i nie dokonają tego kroku w tym roku.

Przy jakich poziomach rentowności inwestorzy mogą bardziej przychylnie patrzeć na rynek obligacji?

Przejściowo wyższy poziom rentowności obligacji może zmniejszać relatywną atrakcyjność rynku akcji poprzez malejącą różnicę między wysokością stopy dywidendy a odsetkami od obligacji. Uważamy jednak to zjawisko za tymczasowe z uwagi na pozytywne fundamenty gospodarcze, a rosnące rentowności wpłyną raczej na rotację kapitału w kierunku spółek cyklicznych albo dochodowych (value), a nie na zakończenie hossy na rynkach akcji. Warto zwrócić uwagę, że jeszcze kilka lat temu rentowności obligacji było dwa–trzy razy większe i nie były postrzegane jako przeszkoda dla inwestycji w akcje. Obecnie dla indeksu S&P 500 różnica ta spadła do zera, podczas gdy w poprzednich latach 1–2 pkt proc. przewagi rentowności 10-letnich obligacji skarbowych USA nad prognozowaną stopą dywidendy zbiegało się z lokalnymi szczytami notowań amerykańskich indeksów. Ponadto na pozostałych rynkach akcji, w większości (np. Europa, Japonia, także Polska), różnica ta nadal jest wyraźnie na korzyść instrumentów udziałowych. Powinno to więc sprzyjać ewentualnej realokacji na rynku akcji, a nie oznaczać zakończenia samego trendu wzrostowego.

Jak zwyżki rentowności papierów skarbowych mogą przełożyć się na kondycję spółek i ich zadłużenie?

Utrzymanie dotychczasowej polityki monetarnej stanowić będzie argument ograniczający zwyżki rentowności długu, a koszt pieniądza pozostanie niski, co przy odbudowie aktywności gospodarczej na świecie pomoże ograniczyć ryzyko wzrostu kosztów zadłużenia przedsiębiorstw i państw oraz ryzyka ich defaultu. Brak takiego ryzyka pokazują obecne spready obligacji wysokodochodowych, gdzie nie obserwujemy znaczącej wyprzedaży, co oznacza, iż rynki finansowe nadal znajdują się w fazie risk-on. paan

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.