Początek piątkowych notowań w Warszawie dawał nadzieję na odreagowanie czwartkowej przeceny, ale optymizm inwestorów szybko ulotnił się z rynku. Słabość krajowego parkietu wynikała z pogorszenia globalnych nastrojów, co przesądziło o kierunku notowań indeksów na europejskich rynkach akcji, które tylko sam początek notowań mogły zaliczyć do udanych.  Wraz z upływem kolejnych godzin handlu wyprzedaż coraz bardziej się rozkręcała, w wyniku czego spadki nabrały tempa. Na rynkach utrzymywała się niepewność związana z negatywnym wpływem trwającej wojny na Bliskim Wschodzie na globalną gospodarkę. Wyzwaniem pozostają niestabilne ceny surowców energetycznych, co przekłada się na obawy związane ze wzrostem inflacji i zmianą w polityce monetarnej banków centralnych. Na końcówkę tego tygodnia na warszawskiej giełdzie przypadł tzw. dzień trzech wiedźm mający związek z cyklicznym rozliczeniem (co kwartał) kontraktów terminowych na WIG20 oraz opcji na indeks i akcje. I rzeczywiście obroty były ponadprzeciętnie wysokie, ale końcówka sesji tym razem nie przyniosła niespodzianek. WIG20 finiszował prawie 0,9 proc. pod kreską.

Wyniki wybroniły CD Projekt i Żabkę przed przeceną

W Warszawie inwestorzy chętnie pozbywali się akcji największych firm. Przed przeceną wybroniły się akcje CD Projektu, wsparte lepszymi od oczekiwań wynikami kwartalnymi. Dzięki piątkowemu odbiciu producent gier wrócił do zwyżek po pięciu spadkowych sesjach z rzędu.  Pozytywnie zaskoczyła rynek także Żabka, co przełożyło się na wzmożony popyt na jej papiery. Na celowniku kupujących znalazły się również walory Dino, odreagowujące głębokie spadki z poprzedniej sesji. Na drugim biegunie były przecenione o ponad 8 proc. PGE. Ponadto chętnie pozbywano się walorów Budimeksu i KGHM. Przecena nie oszczędziła także akcji banków.

Podaż zdominowała handel także na szerokim rynku. Wśród najmocniej przecenionych były spółki z sektora energetycznego.