Dzień po publikacji sprawozdania finansowego za 2025 rok bydgoska spółka Dadelo prowadząca sklepy z rowerami, podała, że naruszyła warunki obligacji, z których w październiku ub.r. zebrała 50 mln zł. To spore pieniądze i firmie trudno byłoby je zapewne oddać szybko, gdyby zażądali tego obligatariusze. Sezon sprzedaży to drugi i trzeci kwartał.
Na razie nie wiadomo, co zrobią posiadacze obligacji, ale posiadacze akcji zachowują spokój. Po publikacji komunikatu Dadelo ws. naruszeń kurs akcji momentami nawet lekko rośnie. Oscyluje wokół 76 zł. Wydaje się więc, że – uciekając się do rowerowych przenośni – spółka świadomie wjechała na grząskie pobocze, ale nie straciła równowagi i nie roztrzaskała się o drzewo na wirażu.
Czytaj więcej
Gazeta Giełdy i Inwestorów „Parkiet” po raz kolejny wręczyła prestiżowe nagrody. Ceremonia zwieńczyła Forum Rynku Finansowego – cały dzień gorących...
W piątkowym komunikacie handlowej firmy nie ma informacji, co konkretnie może się teraz wydarzyć. Wnioskować można z niego, że zarząd liczy na zrozumienie ze strony obligatariuszy. Czekamy na komentarz prezesa Ryszarda Zawieruszyńskiego, o który poprosiliśmy mailem.
Prezes pisze list za listem
Dadelo opublikowało jego list do posiadaczy obligacji. Zawieruszyński napisał w nim, że na dzień bilansowy 31 grudnia 2025 r. spółka przekroczyła dwa opisane w Warunkach Emisji Obligacji wskaźniki – Wskaźnik Kapitałowy oraz Wskaźnik EBITDA i tłumaczy to względami biznesowymi.