Wiedźmin już w pierwszych minutach handlu na giełdzie rzucił na rynek urok optymizmu. Wysokie obroty akcjami CD Projektu, wsparte solidnym raportem finansowym, stały się w piątek fundamentem, na którym byki próbują zbudować ostatni bastion obronny. Choć bez wsparcia sektora bankowego trudno będzie uratować krajowy trend wzrostowy, CD Projekt przejął inicjatywę i pokazuje, że nawet w tak trudnym otoczeniu można walczyć o przedłużenie hossy.
Sytuację komplikuje wojna na Bliskim Wschodzie, która paraliżuje inwestorów, uderza w rynki wschodzące i wprowadza chaos na globalne aktywa. W czwartek wyprzedawane było niemal wszystko – od kryptowalut, przez obligacje, surowce i akcje, aż po kapitał uciekający z EUR/CHF. Gotówka znów stała się jedynym sensownym schronieniem, co dobitnie pokazuje, jak trudna jest dziś giełda i jak niepewne stały się wyceny. Dodatkowym obciążeniem jest weekendowe zamrożenie kapitału, gdy ryzyko nagłych wydarzeń na Bliskim Wschodzie pozostaje wysokie.
Po cienkiej linii stąpają też byki na Deutsche Boerse – DAX nadal broni dolnego ograniczenia długoterminowego trójkąta. W USA średnie dwustusesyjne zostały już naruszone. Na GPW hossa stanęła na linii trendu wzrostowego, a jeśli kanał na WIG-u pęknie, niedźwiedzie mogą dostać zielone światło do głębszego drenażu wycen największych spółek. Zresztą sWIG80 też testuje wsparcie, zatem wkrótce wiele może się wyjaśnić.