Reklama

Z danych do decyzji: rola raportów zrównoważonego rozwoju w pozyskiwaniu finansowania

Wprowadzenie regulacji związanych ze sprawozdawczością zrównoważonego rozwoju (dyrektywa CSRD) jest jednym z najważniejszych kroków w stronę uporządkowania informacji o działalności spółek giełdowych i ich wpływie na środowisko, społeczeństwo oraz kwestie zarządcze.
Natalia Topczewska, Ekspertka w Departamencie Zrównoważonych Finansów Bankowości Korporacyjnej, mBan

Natalia Topczewska, Ekspertka w Departamencie Zrównoważonych Finansów Bankowości Korporacyjnej, mBank

Foto: materiały prasowe

Unijny ustawodawca postawił sprawę jasno: duże firmy, a szczególnie notowane na giełdzie, powinny raportować dane, które są nie tylko wiarygodne, lecz także istotne i porównywalne w ramach sektora. Raporty zrównoważonego rozwoju nigdy nie były dokumentami wizerunkowymi, ale standardy potwierdziły, że są ważnym źródłem danych, które mają realne przełożenie na decyzje biznesowe.

Regulacje, które dotyczą raportowania, okazały się jednak zbyt ambitne i obciążające dla spółek, dlatego pakiet Omnibus zainicjował uproszczenia. Przykładowo, dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2026/470 z 26 lutego 2026 r. ma na celu uproszczenie i ograniczenie obciążeń administracyjnych dla spółek. Nie zmienia to jednak faktu, że we współczesnym świecie istotne są nie tylko dane finansowe, ale też niefinansowe, których potrzebuje sektor finansowy, w tym bankowy. I nie tylko dlatego, że musi, ale też chce realnie ocenić transakcję, firmę, jej kierunki rozwoju i zaproponować najbardziej optymalną formę finansowania.

Jak banki czytają raporty spółek? Przy podejmowaniu decyzji o zrównoważonym finansowaniu banki koncentrują się na danych, które pozwalają wiarygodnie ocenić wpływ środowiskowy oraz zdolność firmy do osiągania mierzalnych efektów w obszarach społecznym i ładu korporacyjnego. Liczy się spójność między strategią, opublikowanymi celami oraz ścieżką do ich dojścia, a także użytą metodyką.

Rosnące oczekiwania wobec jakości danych sprawiają, że raportowanie zrównoważonego rozwoju może również zaspokoić te potrzeby. Coraz więcej spółek decyduje się na publikację raportu – w 2024 r. były to 154 spółki na Giełdzie Papierów Wartościowych1). Informacje, które zajmowały fragmenty stron w raportach rocznych, dziś sięgają kilkudziesięciu stron. Mają też realny wpływ na możliwość pozyskania finansowania. Banki i inwestorzy potrzebują danych, które pozwolą im rzetelnie ocenić ryzyko związane z działalnością spółki, nie tylko ryzyko finansowe, lecz także klimatyczne, operacyjne czy reputacyjne.

Przykładowo, w przypadku emisji zielonych obligacji kluczowe są informacje środowiskowe – w tym szczegółowe dane o emisjach gazów cieplarnianych czy zużyciu energii. Niezbędny jest również opis projektów, które kwalifikują się jako „zielone”, zgodny z międzynarodowymi standardami, przede wszystkim Green Bond Principles opracowanymi przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Rynków Kapitałowych (ICMA). Finansowanie może obejmować tutaj szerokie spektrum projektów: od odnawialnych źródeł energii, przez efektywność energetyczną i czysty transport, po gospodarkę wodną i rozwiązania wpisujące się w model gospodarki o obiegu zamkniętym. Europa pozostaje głównym źródłem globalnych emisji zielonych obligacji – w 2025 r. było to 256 mld USD, co stanowi 55 proc. całkowitego wolumenu 2).

Reklama
Reklama

Z kolei przy kredytach powiązanych ze zrównoważonym rozwojem (SLL) najważniejszą rolę odgrywają jasno zdefiniowane cele oraz precyzyjne, mierzalne wskaźniki efektywności (KPIs). Banki oceniają nie tylko ambitność wyznaczonych celów, lecz także realność ich osiągnięcia. Równie ważna jest wiarygodność samej metodyki pomiaru – według jakich standardów i w jakim zakresie będą zbierane oraz weryfikowane dane. W praktyce oznacza to konieczność jasnego określenia częstotliwości pomiarów, źródeł danych oraz sposobu niezależnego potwierdzania wyników. Postępy są monitorowane rok do roku, dlatego kluczowy jest zarówno odpowiedni harmonogram, jak i możliwość jednoznacznego stwierdzenia, czy warunki określane przez kluczowe wskaźniki efektywności zostały spełnione. I tutaj raport zrównoważonego rozwoju spełnia się doskonale, bo jest źródłem tych informacji i może wypełnić oczekiwania banków co do kluczowych efektów i osiągnięcia KPIs.

Dane dotyczące zrównoważonego rozwoju stają się dziś „nową walutą zaufania”, jeśli są precyzyjne, mierzalne i możliwe do jednoznacznej weryfikacji. Mają one wówczas realną wartość dla sektora bankowego, a także mogą stanowić podstawę odpowiedzialnych decyzji inwestycyjnych oraz kredytowych. Ogólne deklaracje czy marketingowe hasła dotyczące produktów nie mają tej wartości informacyjnej. Instytucje finansowe oczekują od spółek twardych danych: konkretnych liczb, jasno opisanych metod obliczeń oraz realistycznych założeń w opracowanych planach transformacji. Dopiero taki zestaw informacji pozwala ocenić, czy spółka rzeczywiście podejmuje działania, które zmierzają m.in. do redukcji emisji gazów cieplarnianych.

W świecie, w którym banki oraz inwestorzy opierają swoje decyzje także na danych z zakresu zrównoważonego rozwoju, jedno staje się oczywiste: ich rzetelność i spójność to dziś niezbędna część raportowania spółek. A w gospodarce coraz bardziej ukierunkowanej na zrównoważony rozwój i transformację energetyczną wiarygodność w tym obszarze staje się kapitałem równie istotnym jak wyniki finansowe.

1) Grant Thornton, Raportowanie ESG w Polsce, Analiza sprawozdań zrównoważonego rozwoju spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, https://grantthornton.pl/wp-content/uploads/2025/09/RaportowanieESG-na-GPW-RAPORT-Grant-Thornton-2025.pdf

2) LSEG, Green debt market passes $3 trillion milestone, https://www.lseg.com/en/insights/green-debtmarket-passes-3-trillion-milestone

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama