Ludzie rynku

Prezes OncoArendi: Zaczynamy nowy rozdział działalności

Koniec roku jest nasz - mówi w wywiadzie dla "Parkietu" Marcin Szumowski, prezes OncoArendi Therapeutics.
Foto: materiały prasowe

Otrzymaliście pierwszą transzę płatności od Galapagos – 25 mln euro. Te pieniądze mają sfinansować nie tylko bieżące projekty, ale też potencjalny zakup zewnętrzny. Macie coś na oku?

Przyglądamy się bardziej nowym technologiom leków i nowym celom terapeutycznym. Bardzo interesują nas nowe technologie, aby lepiej wykorzystać nasze doświadczenie w rozwoju małych cząsteczek oraz szerzej czerpać z informacji zakodowanych w ludzkim genomie.

Patrząc na najnowsze partnerskie deale biotech-big pharma, element przewagi technologicznej jest coraz ważniejszy. To znacząco podnosi wartości transakcji. W tym kontekście chcemy dołączyć analizę big data, metodę sekwencjonowania genów, chcemy rozszerzyć obszar naszych prac. Po stronie chemii chcielibyśmy używać najnowocześniejszych metod AI i tzw. deep learning. Do tej pory nie mieliśmy wystarczających kompetencji w tych obszarach, dlatego chcemy je pozyskać.

Pieniądze z umowy partnerskiej z Galapagos przyspieszą prace nad OATD-02?

Oczywiście, że tak, ta umowa dodała nam skrzydeł. Dzięki pozyskanym środkom będziemy mogli przyspieszyć prace nad wprowadzeniem OATD-02 do badań klinicznych, zwiększając jego atrakcyjność komercyjną. Pozwolą nam też dopełnić finansowanie innych projektów z platformy chitynaz, gdzie prawo pierwszeństwa w negocjacjach posiada Galapagos. Czekamy na nową perspektywę unijną, ponieważ chcemy także uzupełniać finanse ze środków grantowych, w szczególności z NCBR. Są one dla nas bardzo ważne. Korzystamy też z amerykańskich programów, rozwijamy się w tym aspekcie globalnie.

Jak wygląda sytuacja kadrowa w spółce?

Sytuacja jest bardzo dobra. W tym roku, jeszcze przed podpisaniem umowy, udało nam się z sukcesem zakończyć kilka kluczowych rekrutacji. Ale nie zatrzymujemy się. Planujemy nowe nabory, pozyskujemy kadrę z całego świata. Nie zamykamy się na zagraniczne kadry, zwłaszcza że w Polsce coraz trudniej o doświadczonych specjalistów, ponieważ zapotrzebowanie branży biotechnologicznej na pracowników jest duże. Zakres i profil rekrutacji nowych osób będzie dostosowany do naszej strategii. Chcemy wzmocnić zespół o bioinformatyków, genetyków i biologów strukturalnych, ludzi, którzy mówią językiem XXI wieku. Będziemy zatrudniać pracowników z całego świata. Już teraz połowa naszych pracowników jest z krajowych uczelni, a druga połowa z zagranicznych.

Jak pandemia wpływa na waszą pracę i harmonogram realizacji projektów?

Na szczęście wpływ epidemii na nasze prace był, w porównaniu z innymi branżami, nieznaczny. Pierwsza fala wymusiła ograniczenie pracy w laboratoriach. Latem wróciliśmy do pracy pełną parą. Pojawiły się drobne opóźnienia, głównie przez trudności w dostawach. Skorzystaliśmy też z możliwości, jaką dało NCBR i przedłużyliśmy projekty o 90 dni.

Czy do końca roku planujecie jakieś ważne ogłoszenia?

Chcemy ogłosić konkretną, ustrukturyzowaną strategię w I kwartale. Chcemy też jak najszybciej wprowadzić do badań klinicznych OATD-02 i rozpocząć w tym zakresie partnering. Płatności z kamieni milowych pozwolą nam na planowanie rozwoju w dłuższej perspektywie.

Nasza sytuacja finansowa jest lepiej niż znakomita. Na koniec listopada spółka dysponowała 140 mln zł. Tych pieniędzy jest na tyle dużo, że wszystkie pomysły, które mamy w planach, są do zrealizowania. Zwłaszcza że część z nich może być współrealizowana przez Galapagos lub wsparta dofinansowaniem grantowym. Dynamiczny rozwój jest przed nami. Na dzień dzisiejszy nie mamy planów dotyczących SPO.

Nie dostrzegacie czynników ryzyka?

Nie dostrzegamy ryzyka tego, że zabraknie nam środków w najbliższych latach. Natomiast w tej branży ryzyko jest wpisane w każdy projekt. W obecnej sytuacji finansowej jesteśmy w stanie wejść w każdy projekt terapeutyczny. Interesują nas terapie wykorzystujące informacje zawarte w ludzkim genomie. Szukamy też kolejnych nisz, w których firma taka jak nasza mogłaby się wyróżnić.

Przy okazji rozmów o ryzyku dodatkowo warto zaznaczyć jedną istotną rzecz – dojrzałość firmy mierzy się też tym, czy potrafi przerywać słabo rokujące projekty na w miarę wczesnym etapie. Jakiś czas temu Ryvu informowało o takiej decyzji, ale rynek trochę przereagował. Reakcja nie powinna być taka, ta sytuacja pokazała, że Ryvu wie, które cząsteczki warto dalej rozwijać. To zwykłe ryzyko w tej branży. Nie wolno topić gotówki w czymś, co nie ma przyszłości.

Z raportu spółki z 30 listopada można się dowiedzieć, że pan oraz Sławomir Broniarek sprzedaliście część akcji OncoArendi. Jak odbierać tę informację?

Przełomowa umowa z Galapagos oraz dobrze rokujące projekty w naszym pipeline zachęciły wielu inwestorów instytucjonalnych do inwestycji w OncoArendi. Wychodząc naprzeciw ich zainteresowaniu, postanowiliśmy umożliwić im dołączenie do akcjonariatu spółki. Popyt był tak duży, że grono obecnych akcjonariuszy nie było w stanie go zaspokoić. Cieszymy się, że do inwestorów instytucjonalnych będących już na pokładzie OncoArendi dołączyli kolejni długoterminowi akcjonariusze.

Niedawny sukces spółki, po ponad siedmiu latach inwestowania kapitału prywatnego w jej rozwój, umożliwił nam zdywersyfikowanie zasobów i zaspokojenie bieżących potrzeb.

Pozwoli nam to skupić się na dalszym rozwoju OncoArendi i w pełni wykorzystać potencjał naszych obecnych i przyszłych projektów. Nasze kariery życiowe i większość posiadanego kapitału nadal wiążemy ze spółką i liczymy na pomnożenie swojego majątku, podobnie jak wszystkich pozostałych akcjonariuszy, poprzez wzrost jej wartości. Z dużym entuzjazmem patrzymy w przyszłość, ponieważ współpraca z Galapagos otwiera przed nami zupełnie nowe możliwości. Jesteśmy przekonani, że jeszcze nieraz będziemy mogli się pochwalić wynikami badań i kolejnymi umowami partneringowymi, a docelowo wprowadzeniem wynalezionego przez nas leku na rynek. Podejmujemy przyjazną rywalizację z Ryvu i innymi polskimi spółkami biotechnologicznymi o miano pierwszego polskiego jednorożca w tym sektorze.

Ostatni rok był dla spółki bardzo wyboisty, także wizerunkowo. Afera wokół dotacji, pana brata, byłego już ministra zdrowia ... Mamy to już za sobą. Sytuacji krytycznych było wiele, wizerunkowe problemy również się piętrzyły. Równolegle prowadziliśmy negocjacje z Galapagos, ostatecznie spełniliśmy nasze obietnice dane inwestorom. Moment podpisania tej umowy otwiera nowy rozdział.

Biotechnologia obecnie przeżywa prawdziwy rozkwit. Wystarczy spojrzeć na świetnie wyniki emisji akcji polskich spółek, jak Pure Biologics, Ryvu czy NanoGroup. Końcówka roku należy jednak do nas.

CV

Marcin Szumowski ma ponad 15 lat doświadczenia w zarządzaniu projektami badawczymi i inwestycyjnymi w branży biotechnologicznej oraz diagnostyki medycznej. Łącznie prowadził ponad 40 projektów. Współtworzył lub zarządzał m.in. spółką Medicalgorithmics, gdzie pełnił funkcję prezesa zarządu w latach 2005–2010. Od grudnia 2012 r. jest prezesem OncoArendi Therapeutics.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.