Notowania Diagnostyki rozpoczęły środową sesję od lekkich wzrostów. Obecnie za akcję trzeba zapłacić ponad 136 zł. Podczas tegorocznego IPO akcje sprzedawano po 105 zł. Od tego poziomu podrożały o około 30 proc. Spółka zapowiadała rozwój organiczny i przejęcia. Realizuje ten plan – właśnie przejęła 51-proc. pakiet spółki Eurodiagnostic, zarządzającej mobilnymi pracowniami tomografii komputerowej (TK), rezonansu magnetycznego (MR) i RTG.
Czytaj więcej
Akcje tegorocznego debiutanta zyskują dziś kilkanaście procent. Są najdroższe w historii. Jeśli ktoś kupił akcje Diagnostyki w IPO, zarobił już pon...
Jaką spółkę przejęła Diagnostyka
Wartość transakcji sięga 23 mln zł. Inwestycja została zrealizowana ze środków własnych oraz długu bankowego. Grupa jest zdecydowanym liderem w zakresie diagnostyki laboratoryjnej. Rynek ten powinien rosnąć rocznie w tempie około 10 proc. Spółka rozpycha się też na perspektywicznym rynku diagnostyki obrazowej, gdzie prognozowana roczna dynamika sięga 11 proc. Najnowsze przejęcie wpisuje się w ten scenariusz.
Strategia Diagnostyki zakłada kontynuację wzrostu organicznego, wspieranego realizacją selektywnych przejęć w obszarze diagnostyki laboratoryjnej i obrazowej. Grupa planuje dalsze zwiększanie efektów skali poprzez optymalizację procesów i kosztów, w tym rozwój rozwiązań technologicznych i wdrażanie sztucznej inteligencji.
Ile warte są akcje Diagnostyki
Już na otwarciu pierwszej sesji 7 lutego kurs Diagnostyki wzrósł ze 105 zł do 125,5 zł. Przez pierwsze tygodnie utrzymywał się na stosunkowo stabilnym poziomie, a w ostatnim czasie dominuje popyt. Może mieć to związek z pozytywnymi rekomendacjami dla Diagnostyki jakie trafiają na rynek. Najnowsza pochodzi od Trigon DM. Cenę docelową oszacował na poziomie 165 zł, czyli o 21 proc. wyższym od aktualnego. Wycena całej spółki na rynku wynosi obecnie 4,6 mld zł.
Akcje Diagnostyki w tegorocznym IPO cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem - w obu transzach. W detalicznej redukcja zapisów przekroczyła 94 proc. Oferowano 16 147 124 akcji posiadanych pośrednio przez Mid Europę (47,83 proc.). Pozostałe były w posiadaniu założycieli, kluczowej kadry zarządzającej oraz członków zarządu, którzy nie sprzedawali akcji w ofercie. Po IPO założyciele posiadają 47,19 proc. akcji i 64,12 proc. głosów. Mid Europa oraz spółka zobowiązali się, że nie będą sprzedawać ani oferować akcji przez 180 dni od daty debiutu. Pozostali akcjonariusze, w tym założyciele, mają lockup przez 360 dni.
Czytaj więcej
Zarząd deklaruje, że grupa będzie realizować zapowiedzi z IPO. Planuje rozwój organiczny i przejęcia.