Kryptowaluty

Nie ma ucieczki przed CBDC

Cyfrowe waluty banków centralnych to przyszłość ich polityki pieniężnej.
Foto: Adobestock

W zeszłym tygodniu Andrew Bailey z Bank of England określił je jako potencjalnie jedną z najbardziej fundamentalnych innowacji w historii bankowości centralnej. Większość banków centralnych pracuje przynajmniej nad jedną taką walutą. Droga ich rozwoju może wpłynąć na zdolność krajów do dążenia do inflacji, radzenia sobie ze spadkami i dostarczania ukierunkowanych bodźców monetarnych i fiskalnych – tłumaczą eksperci UBS. Oczywiście wpłynie to na osłabienie znaczącej roli dolara w finansowaniu handlu i jego regulacji, na inwestycje i fundusze. Istotnie mógłby się zmienić sposób, w jaki banki finansują się depozytami, a także odporność sektora bankowego i monetarnego, kursy walutowe i rynki obligacji, szczególnie w sytuacjach kryzysowych. Każda z tych zmian sama w sobie byłaby godna uwagi, a razem będą stanowić ważną średnioterminową siłę napędową polityki pieniężnej i rynków jako całości.

Zdaniem analityków UBS najsilniejsze argumenty za wprowadzeniem CBDC dotyczą przyszłej skuteczności polityki pieniężnej i fiskalnej, zapewnienia wsparcia dla utrzymania centralnej roli walut krajowych i infrastruktury płatniczej, a także potencjału lepszych międzynarodowych rozwiązań płatniczych.

– Czy gdy zauważyłeś po raz pierwszy nowy typ samochodu, nową modę lub potrawę, a potem przez następne sześć miesięcy widziałeś je wszędzie? Wygląda na to, że z CBDC jest podobnie – zauważają eksperci UBS. Tylko w zeszłym tygodniu BoE opublikował dokument do dyskusji „Nowe formy pieniądza", EBC poinformował o tym, jak projekt CBDC może napędzać euro, BIS napisał o styku cyfrowego pieniądza i prywatności, HKMA przedstawił swoją strategię fintech i CBDC oraz BIS Innovation Hub, SNB i BdF ogłosiły współpracę w zakresie transgranicznej sprzedaży hurtowej CBDC. A to prawdopodobnie nie wszystkie wydarzenia z ostatnich siedmiu dni: 86 proc. banków centralnych bada mechanikę i potencjalne korzyści z wprowadzenie CBDC.

– Projekt CBDC wpłynąłby na politykę monetarną, finansową, na kwestie stabilności, ochrony konsumentów, kwestii prawnych i prywatności. Wymaga starannego przemyślenia i analizy — w tym zaangażowania opinii publicznej i wybranych jej przedstawicieli - mówi Jerome Powell, przewodniczący Rezerwy Federalnej.

Czynniki napędzające rozwój i wdrażanie CBDC są proste, nieubłagane i coraz silniejsze:

1. Banki centralne prawie nie kontrolują obecnie kreacji pieniądza i zgodnie z aktualnymi trendami

będą ją kontrolować jeszcze mniej w przyszłości.

2. Polityka pieniężna prowadzona poprzez stopy procentowe i QE przynosi malejące zyski, skromny i niewykorzystany dalszy potencjał i prowadzi do negatywnych skutków ubocznych poprzez ceny aktywów, dystrybucję bogactwa i mobilność ekonomiczną.

3. Bardziej ukierunkowany bodziec monetarny/fiskalny jest w następnym spowolnieniu potencjalnie

atrakcyjny. Trudniejsza może być umiejętność stwierdzenia, czy ma być monetarny, czy fiskalny.

4. Pojawiające się cyfrowe waluty oznaczają  ryzyko ograniczenia wykorzystania walut krajowych. To może prowadzić do mniej skutecznej kontroli gospodarek przez rządy, większej zmienności związanej ze zmianami w zaufaniu na rynkach walutowych, wyższą zmiennością rynku i spadkiem skuteczności przeciwdziałania praniu pieniędzy, sankcji międzynarodowych itp.

5. Płatności międzynarodowe, handel i ekonomia mogą być przy użyciu CBDC szybsze, tańsze i bardziej wydajne.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.