REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka - Świat

Prezesi zwalniają stołki w rekordowym tempie

W październiku 172 prezesów amerykańskich spółek pożegnało się ze stanowiskiem. Od początku roku liczba ta wynosi 1332, co jest najwyższym poziomem od 2002 r. kiedy firma Challenger, Gray & Christmas rozpoczęła badanie tego zjawiska.
Foto: Adobestock

W zeszłym miesiącu z fotelem prezesa rozstali się m.in. prezesi McDonald's, WeWork czy Nike. – W październiku było wiele głośnych odejść prezesów, przy czym wielu zostało pociągniętych do odpowiedzialności za różne pomyłki, czy to w pracy czy życiu prywatnym - komentuje Andrew Challenger, wiceprezes firmy Challenger, Gray & Christmas, która jest autorem badania.

Przykładowo Adam Neumann, prezes WeWork, ustąpił ze stanowiska po tym, jak do prasy wyciekły informacje takie jak ta, że zostawił na pokładzie samolotu pudełko po płatkach śniadaniowych wypełnione marihuaną. Znany był również z kontrowersyjnych poglądów: chciał zostać prezydentem świata, a przynajmniej Izreala.

Steve Easterbrook, prezes McDonald's, został zwolniony po ujawnieniu jego romansu z jedną z podległych mu pracownic. Easterbrook był prezesem spółki przez cztery lata.

Jednak rotacja na fotelu prezesa nie zawsze wiąże się z popełnianiem błędów, a najczęściej wynika z potrzeby zmiany kadry na bardziej dostosowaną do obecnego środowiska biznesowego. – Po dekadzie ekspansji firmy, które powstały 10 lat temu, znajdują się w fazie, w której potrzebne jest nowe przywództwo. Firmy dostosowują się do zmieniających się technologii lub szukają nowego kierownictwo w oparciu o bieżące warunki gospodarcze i prognozy na nadchodzący rok – dodaje Challenger.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA