Reklama

Za inwestycyjnym szczytem, czyli rok 2025 w telekomunikacji w Polsce

Statystyczny Polak ma prawie dwie karty SIM i znakomita większość z nas jest w zasięgu sieci 5G. Światłowodowy internet dociera do ponad 80 proc. gospodarstw domowych. Czy telekomy mogą odetchnąć?
Za inwestycyjnym szczytem, czyli rok 2025 w telekomunikacji w Polsce

Foto: Adobestock

Rozbudowa łączy szybkiego dostępu do internetu w technologii światłowodowej i radiowej (4G i 5G), przejęciaoperatorów infrastrukturalnych przez największych graczy hurtowych, walka o abonentów internetu i podłączonych do niego urządzeń przy zachowaniu jak najwyższych cen, podwyżki cen za telefon oraz automatyzacja procesów to główne trendy widoczne na rynku telekomunikacyjnym w Polsce w 2025 roku.

Ponad 68 mln kart SIM

Mimo zaawansowanego stopnia rozwoju rynku widać, że operatorzy mobilni są w stanie nadal sprzedawać kolejne usługi. Kupują je zarówno osoby indywidualne, jak i firmy. W 2025 r. – według szacunków Orange – liczba aktywowanych kart SIM w Polsce urosła o 6 proc. (4 mln) do 68 mln.

Liudmila Climoc, prezeska Orange Polska. Fot. mpr

Liudmila Climoc, prezeska Orange Polska. Fot. mpr

Foto: parkiet.com

Telekom, kierowany przez Liudmiłę Climoc, szacuje swój udział w tym torcie na około 30 proc.:, zakończył rok z ponad 20,1 mln kart SIM, powiększając tę pulę o ponad 1,5 mln, czyli najsilniej na tle konkurencji. Drugie miejsce pod względem udziału w ogólnym rynku kart SIM należało najprawdopodobniej do Grupy P4 (Play). Jaki ten udział jest, trudno jest jednak oszacować, ponieważ nie dzieli się on danymi o kartach M2M (karty telemetryczne, instalowane np. w licznikach energii, wody czy rowerach miejskich), a ich liczba dynamicznie rośnie, co widać po pomarańczowej konkurencji. Bez M2M na koniec minionego roku obsługiwał 16,52 mln kart SIM (spadek o 0,23 mln). Dawało mu to najprawdopodobniej pierwsze miejsce pod względem wykorzystania przez gospodarstwa domowe i pracowników firm.

Piotr Żak, prezes Cyfrowego Polsatu. Fot. mpr

Piotr Żak, prezes Cyfrowego Polsatu. Fot. mpr

Reklama
Reklama

Grupa Cyfrowy Polsat, operator sieci komórkowej Plus, jeszcze nie pokazała danych rocznych, ale od lat oszczędniej dzieli się danymi o kartach SIM (nie ujawnia wyników w segmencie usług dla firm, a prepaidy tylko aktywnie użytkowane i wrzuca do jednego worka z internetem przewodowym i radiowym). Dość precyzyjnie można natomiast ocenić rynkowy udział T-Mobile Polska, który to telekom zakończył miniony rok z 13,53 mln SIMów, co daje mu niecałe 20 proc. rynku.

Czytaj więcej

Revolut pokazuje rekordowe zyski. I rzuca wyzwanie tradycyjnej bankowości

Revolut przyczajony

Rynek telekomunikacyjny zdominowany jest przez cztery grupy, z których każda oferuje dziś w takim czy innym stopniu pakiety podstawowych usług dla domu: telefonii, internetu i płatnej telewizji. Rosnąca popularność pakietów powoduje, że trudno o zmiany w układzie rynku. Według szacunków Orange Polska, łączny udział czterech głównych grup w rynku kart SIM wynosił w ub.r. 97 proc. (98 proc. rok wcześniej).

Kenneth Campbell, prezes P4 (Play). Fot. mpr

Kenneth Campbell, prezes P4 (Play). Fot. mpr

Fintech Revolut, który zapowiadał rewolucję, będzie miał trudne zadanie. Pierwsi klienci Revolutu zaczęli korzystać z pakietów mobilnej telefonii sprzedawanych pod tą marką pod koniec ubiegłego roku. Jak mówi Stefan Bogucki, rzecznik Revolutu w Polsce, z usług może korzystać obecnie w naszym kraju około tysiąca osób, spośród kilku tysięcy, którym firma dała taką możliwość. – Jeszcze w tym roku oferta może zostać rozszerzona na wszystkich pozostałych użytkowników Revolutu – mówi Stefan Bogucki.

Reklama
Reklama

Drugi pod względem wagi segment telekomunikacyjnego rynku: dostęp do internetu stacjonarnego. Orange szacuje, że liczba łączy stacjonarnego internetu w Polsce powiększyła się w ub.r. o około 400 tys. Wynika to głównie z intensywnie rozbudowywanej – przy udziale pieniędzy z funduszy unijnych i prywatnych – infrastruktury. Orange ocenia, że liczba gospodarstw domowych z dostępem do internetu w technologii światłowodowej stanowi około 80 proc. wszystkich gospodarstw domowych w Polsce – czyli ponad 12,5 mln. Wzrosty zasięgów dotyczą w coraz większym stopniu obrzeży dużych miast, małych ośrodków miejskich oraz obszarów wiejskich – oceniają eksperci telekomu.

Czytaj więcej

Karuzela z przejęciami znów nabrała rozpędu. Jaki będzie 2026 rok?

Hurtownicy na zakupach

Infrastruktura dostępu do szybkiego internetu przewodowego w Polsce jest w dużej mierze – przynajmniej teoretycznie – otwarta dla wszystkich detalicznych operatorów. Chodzi o to, że coraz większa jej część należy do operatorów hurtowych takich jak Światłowód Inwestycje (50 proc. należy do Orange), Nexera (Orange Polska wraz z APG mają ją kupić i wnieść do Światłowodu Inwestycje), Polski Światłowód Otwarty (50 proc. należy do Play), czy Fiberhost (d. Inea, główny akcjonariusz to australijski Macquarie, wystawiony na sprzedaż). Tego typu podmioty oferują łącza chętnym detalistom, a ich strategie zakładają konsolidację mniejszych podmiotów.

Koncentracja sieci przewodowych postępuje. W ostatnich tygodniach Polski Światłowód Otwarty poinformował, że przejął kolejnego dostawcę internetu – firmę Voice Net z Podkarpacia, a wcześniej, że kupi część sieci Vectry. Jak nam przekazano, ta transakcja ma zostać sfinalizowana w tym półroczu. Play i PŚO to spółki należące do francuskiej grupy Iliad. W mijającym tygodniu podsumowała ona 2025 rok. – Zamierzamy być centrum konsolidacji w Europie – zapowiedział Thomas Reynaud, prezes Iliadu, nie podając szczegółów.

Reklama
Reklama

Według niego Grupa Iliad była najszybciej rosnącym pod względem przychodów z usług graczem w Europie w 2025 r.

Rentowność lekko w górę

W Polsce trudno o taki ranking ze względu na podejście telekomów do raportowania. Natomiast według zebranych przez nas danych listę telekomów pod względem tempa wzrostu przychodów w minionym roku otwiera najmniejszy z graczy – T-Mobile Polska (3,7 proc. rok do roku). Drugie miejsce zajmuje Play (3,5 proc.), trzecie Orange Polska (wg danych raportowanych, z pominięciem efektu sprzedaży Orange Energia), a ostatnie Grupa Cyfrowy Polsat.

Andreas Maierhofer, szef T-Mobile Polska. Fot. A. Murak/mpr

Andreas Maierhofer, szef T-Mobile Polska. Fot. A. Murak/mpr

Foto: Agnieszka Murak

Raporty roczne operatorów pokazują przy tym, że choć ich wpływy systematycznie rosną (ogółem powiększyły się wg naszych obliczeń o 2,4 proc. do 45,5 mld zł), to łatwiej im przychodzi obniżanie kosztów. Marża zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację czterech graczy w 2025 r. mogła nieznacznie urosnąć: o 0,3 pkt. proc. do 28,3 proc..

Duże nadzieje telekomy wiążą tu z automatyzacją, w tym z narzędziami opartymi o sztuczną inteligencję. W ubiegłym roku widać było jednak też, że nie stronią od innych form oszczędności, takich jak redukcja sieci sprzedaży, cięcia zatrudnienia (kolejny rok w Orange Polska), oszczędności na reklamie (Play ściął wydatki o 25 proc.), czy usługach zewnętrznych firm IT (w Play koszty tego typu spadły o 50 proc.).

Reklama
Reklama

Ewa Sankowska-Sieniek z biura prasowego Play wyjaśnia, że w przypadku reklamy i marketingu grupa postawiła „na bardziej efektywne kosztowo sposoby komunikacji”,, natomiast jeśli chodzi o wydatki na IT to telekom w większym stopniu wykorzystuje kompetencje własnych pracowników.

Na oszczędności i coraz większy strumień wolnej gotówki liczą akcjonariusze telekomów. Thomas Reynaud ocenił w środę, że Iliad ma pik inwestycyjny za sobą i zapowiedział, że w tym roku w grupie zostanie więcej niż w roku ubiegłym. Podobne tendencje widać w Orange Polska, który z roku na rok płaci coraz wyższą dywidendę. Nieco inaczej tę sytuację oceniał niedawno szef T-Mobile Polska. Jego zdaniem przed rynkiem jeszcze spore inwestycje w nadajniki 5G, ponieważ aukcje częstotliwości były opóźnione.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama