Reklama

I znów pogorszenie nastrojów na rynkach

Europejskie indeksy zaczęły czwartkową sesję od przeceny. Oczy inwestorów cały czas są zwrócone na Bliski Wschód.
I znów pogorszenie nastrojów na rynkach

Foto: Adobe Stock

Huśtawka nastrojów na rynkach trwa w najlepsze. Wczoraj na GPW mieliśmy do czynienia z małą euforią, która sprawiła, że WIG20 zyskał prawie 2 proc. Biorąc jednak pod uwagę dynamiczną sytuację związaną z wojną na Bliskim Wschodzie przywiązywanie się do obecnych ruchów rynkowych nie ma większego sensu, gdyż sytuacja potrafi się zmienić w krótkim czasie o 180 stopni. I o ile więc wczoraj mieliśmy wyraźne wzrosty, tak w czwartkowy poranek na GPW rządził kolor czerwony. W pierwszych minutach handlu WIG20 tracił około 0,7 proc. W gronie największych spółek warto jednak zwrócić uwagę na zachowanie akcji LPP. O poranku drożały one o ponad 4 proc. po publikacji wyników.

Cofnięcie po wczorajszych wzrostach widać też na innych europejskich rynkach. Niemiecki DAX o poranku tracił blisko 1 proc. Około 0,5 proc. spadał z kolei CAC40. Wzrostami zakończyła się za to wczorajsza sesja na Wall Street. S&P 500 urósł 0,5 proc., a Nasdaq zyskał niecałe 0,8 proc.

Iran w centrum uwagi rynków

Tak, jak jednak zostało wspomniane na początku, sytuacja rynkowa jest dynamiczna. Optymizm Amerykanów nie przełożył się na otwarcie notowań w Europie. Dodatkowo zupełnie inne nastroje panowały na rynkach azjatyckich. Kospi spadł o ponad 3 proc. Hang Seng przed zamknięciem notowań tracił z kolei prawie 2 proc. Znów na rynkach było także widać presję na wzrost cen ropy naftowej. O poranku drożała ona o ponad 2 proc. i odmiana WTI znów doszła do poziomu 93 USD za baryłkę.

Czytaj więcej

Michał Stajniak, XTB: W skrajnym scenariuszu ropa może kosztować nawet 200 USD

-  Na rynkach utrzymuje się widoczne zdezorientowanie – z jednej strony inwestorzy próbują wykorzystywać przeceny i kupować aktywa, widząc atrakcyjny upside, z drugiej obawiają się kolejnych działań prezydenta Trumpa, który poprzez retorykę deeskalacyjną może jedynie zyskiwać na czasie. Prezydent regularnie podkreśla, że spodziewał się poważniejszych konsekwencji gospodarczych konfliktu z Iranem – podkreśla Michał Poleszczuk z DI Xelion.

Reklama
Reklama

Temat wojny i ewentualne kolejne informacje ze strony Donalda Trumpa mają obecnie największą moc rażenia na rynkach, tym bardziej, że i kalendarz makro dzisiaj nie rozpieszcza. - Na dziś nie są planowane istotne publikacje makroekonomiczne, a uwaga rynków pozostanie skoncentrowana na wydarzeniach na Bliskim Wschodzie, przy jednoczesnym poszukiwaniu sygnałów potencjalnej deeskalacji konfliktu – wskazują ekonomiści PKO BP.

Niepewność rynkowa znajduje odzwierciedlenie również na rynku waluty, gdzie znów mamy mocnego dolara. To powoduje, że za amerykańską walutę trzeba znów płacić powyżej 3,70 zł.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama