Reklama

Donald Trump przedłuża ultimatum postawione Iranowi

Donald Trump ogłosił, że przesuwa termin ultimatum przedstawionego Iranowi. Trump twierdzi, że USA i Iran od dwóch dni prowadzą rozmowy o zakończeniu walk, czemu jednak zaprzeczają irańskie media.
Donald Trump i Beniamin Netanjahu

Donald Trump i Beniamin Netanjahu

Foto: REUTERS

Prezydent USA oświadczył, że polecił sekretarzowi obrony USA Pete'owi Hegsethowi opóźnienie ataków na infrastrukturę energetyczną Iranu o pięć dni. Wcześniej termin ultimatum przedstawionego Iranowi miał minąć tuż po północy (czasu polskiego) 24 marca.

Donald Trump: Opóźniamy ataki na elektrownie o pięć dni

We wpisie w serwisie Truth Social Trump poinformował, że Stany Zjednoczone i Iran „przeprowadziły w ciągu ostatnich dwóch dni dobre i owocne rozmowy”, które dotyczyły „całkowitego zakończenia działań zbrojnych na Bliskim Wschodzie”.

„Na podstawie charakteru i tonu tych pogłębionych, szczegółowych i konstruktywnych rozmów, które będą kontynuowane przez cały tydzień, poleciłem Departamentowi Wojny (Departamentowi Obrony – red.) odroczyć wszystkie uderzenia militarne przeciwko irańskim elektrowniom i infrastrukturze energetycznej na okres pięciu dni, pod warunkiem powodzenia prowadzonych rozmów” – dodał.

Tuż przed wpisem Trumpa szef MSZ Iranu Abbas Aragczi potwierdził, że rozmawiał telefonicznie z szefem tureckiej dyplomacji, Hakanem Fidanem. Turcja w przeszłości pełniła rolę pośrednika w rozmowach między Teheranem a Waszyngtonem.

Reklama
Reklama

Irańska telewizja państwowa: Donald Trump się wycofał po naszych groźbach. Nie ma żadnych rozmów

Wcześniej, tuż po północy (czasu polskiego) 22 marca Trump przedstawił Iranowi ultimatum – zażądał całkowitego odblokowania Cieśniny Ormuz w ciągu 48 godzin, grożąc, że w przeciwnym wypadku Amerykanie rozpoczną ataki na irańskie elektrownie „zaczynając od największej”. Iran zagroził, że wówczas przeprowadzi ataki na elektrownie w innych państwach Bliskiego Wschodu, a także na stacje desalinacyjne, będące źródłem zasobów wody pitnej dla państw regionu (dzięki uzdatnianiu wody morskiej). Pierwotnie ultimatum miało upłynąć w nocy z poniedziałku na wtorek (czasu polskiego). Po przedłużeniu termin ultimatum upływa w nocy z 28 na 29 marca. Wpis Trumpa pojawił się na ok. 12 godzin przed upływem terminu ultimatum.

Wpis Trumpa doprowadził do gwałtownego spadku cen ropy na światowych giełdach – cena ropy Brent obniżyła się natychmiast o ok. 12 proc., w pewnym momencie osiągając poziom 96 dolarów za baryłkę. Notowania akcji na amerykańskiej giełdzie wzrosły o ok. 2 proc.

Irańska telewizja państwowa w reakcji na wpis Trumpa oświadczyła, iż „prezydent USA cofa się po zdecydowanym ostrzeżeniu otrzymanym od Iranu”. Irańskie media państwowe zaprzeczają też słowom Trumpa mówiącym o rozmowach USA z Iranem – bezpośrednim lub przez pośredników. „Trump wycofał się po tym, jak usłyszał, że naszymi celami staną się wszystkie elektrownie w zachodniej Azji” – głosi komunikat irańskich mediów.

Dwie irańskie półoficjalne agencje informacyjne (Tasnim i Fars), zbliżone do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej twierdzą, że nie toczą się żadne rozmowy z USA – ani bezpośrednie, ani pośrednie – co przeczy wpisowi Trumpa.

Agencja Tasnim pisze, że od wybuchu wojny Teheran otrzymuje, przez pośredników, „sygnały”, ale w odpowiedzi Teheran ma stwierdzać, że będzie bronił się tak długo, jak długo osiągnięty zostanie „odpowiedni poziom odstraszania”. „Żadne negocjacje się nie toczą... Przy takim sposobie prowadzenia wojny psychologicznej ani Cieśnina Hormuz nie wróci do stanu przedwojennego, ani nie dojdzie do uspokojenia na rynkach energetycznych” – pisze agencja Tasnim.

Jednak agencja Mehr, powołując się na MSZ Iranu przyznała, że podejmowane są inicjatywy, które mają zredukować napięcia. Źródło agencji podkreśla jednak, że to USA powinny usiąść do rozmów, ponieważ to nie Iran rozpoczął wojnę.

Reklama
Reklama

Nieco wcześniej Rada ds. Obrony i Bezpieczeństwa Iranu zagroziła zaminowaniem całej Zatoki Perskiej, jeśli USA zdecydują się na operację lądową wymierzoną w Iran – np. jeśli spełnią się doniesienia, że Amerykanie chcą zająć wyspę Chark, kluczową dla eksportu ropy przez Iran.

Już po wpisie Trumpa Izrael poinformował o kolejnej fali ataków powietrznych na Teheran. Jednocześnie źródła agencji Reutera twierdzą, że USA informowały Izrael o rozmowach z Irańczykami i Izrael ma również powstrzymać się od ataków na irańską infrastrukturę energetyczną.

Iran zablokował Cieśninę Ormuz po tym, jak 28 lutego USA i Izrael rozpoczęły naloty na cele w Teheranie i innych częściach Islamskiej Republiki. W normalnych warunkach przez wody Cieśniny przepływa ok. 20 proc. ropy transportowanej na świecie drogą morską i ok. 30 proc. transportowanego tą drogą gazu LNG. Blokada Cieśniny Ormuz doprowadziła do skokowego wzrostu cen ropy na światowych rynkach – przed wpisem Trumpa w Truth Social za baryłkę ropy trzeba płacić ok. 110 dolarów, o ok. 50 proc. więcej niż przed wybuchem wojny.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama