REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka - Kraj

Sprzedaż detaliczna. Kwietniowa przerwa w zakupach

Sprzedaż detaliczna załamała się w kwietniu o niemal 23 proc., po 9 proc. w marcu, najbardziej w historii tych danych. Nie jest to jednak niespodzianka, a w maju obroty w sklepach wyraźnie wzrosły.
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Jak podał w piątek GUS, sprzedaż detaliczna w ujęciu realnym (czyli w cenach stałych) zmalała w kwietniu o 22,9 proc. rok do roku i 12,3 proc. w stosunku do marca. Ankietowani przez „Parkiet" ekonomiści przeciętnie szacowali, że sprzedaż tąpnęła o 19 proc. rok do roku.

Z piątkowych danych wynika, że w kwietniu spadła sprzedaż wszystkich kategorii towarów. Najbardziej, aż o 63,4 proc. rok do roku, załamał się popyt na odzież i obuwie, a także na samochody, motocykle i części do nich (o 54,4 proc.). Spadek obrotów o niemal 15 proc rok do roku odnotowały też jednak sklepy spożywcze, którym jeszcze w marcu sprzyjało budowanie przez gospodarstwa domowe zapasów.

„w związku z ograniczeniem handlu w stacjonarnych sklepach w kwietniu br. w porównaniu z poprzednim miesiącem odnotowano znaczny wzrost sprzedaży detalicznej przez Internet (o 27,7 proc.). Udział tej sprzedaży (w cenach bieżących) wzrósł z 8,1 proc. w marcu br. do 11,9 proc. w kwietniu br." – zauważył w komunikacie GUS. Wzrost sprzedaży w e-sklepach nie był zresztą w stanie skompensować firmom handlowym spadku sprzedaży w tradycyjnych punktach.

Wyniki sprzedaży detalicznej dotyczą tylko firm zatrudniających co najmniej 10 osób i nie obejmują usług. Szeroko rozumiana konsumpcja, za sprawą załamania obrotów w gastronomii, turystyce i wielu innych branżach usługowych, zmalała w kwietniu prawdopodobnie nawet bardziej niż sprzedaż.

Dane banków dotyczące płatności kartami sugerują jednak, że w maju konsumpcja wyraźnie odżyła. Przykładowo, według analityków Pekao wartość transakcji klientów tej instytucji jest obecnie o około 10 proc. mniejsza niż w pierwszym tygodniu grudnia, podczas gdy w kwietniu była o 30-40 proc. mniejsza.

W piątek GUS opublikował także wyniki produkcji budowlano-montażowej, która zmalała w kwietniu o zaledwie 0,9 proc. rok do roku, po zwyżce o 3,7 proc. w marcu. Dane te sugerują, że branża budowlana jak dotąd w niewielkim stopniu odczuwa skutki epidemii koronawirusa. W czwartek GUS poinformował o kwietniowym załamaniu produkcji przemysłowej o niemal 25 proc. rok do roku.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA