Analizy

Faworyci analityków do portfela akcji na 2021 r.

W nadchodzącym roku na warszawskim parkiecie nie powinno zabraknąć okazji do wypracowania zysków. Na które spółki stawiają eksperci?
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Kończący się rok za sprawą koronawirusa dostarczył inwestorom wielu emocji, co w przypadku większości spółek miało negatywne przełożenie na ceny akcji. W 2021 r. ma być łatwiej o zyski, ale warto postawić na selekcję spółek. – 2021 r. przyniesie globalne odreagowanie silnie zmiennego i trudnego 2020 r. Paliwo dla hossy widziałbym głównie w oczekiwaniach odbicia ożywienia gospodarczego po dystrybucji szczepionki. Lepsze dane z gospodarki, poprawa zysków i rotacja kapitału z obligacji w akcje będą wspierać rynek akcji w średnim terminie – wskazuje Konrad Białas, główny ekonomista TMS Brokers.

Banki i energetyka na fali

Z opublikowanych strategii biur maklerskich na 2021 r. widać, że kandydatów do portfela warto poszukać w sektorze bankowym. Jednym z kluczowych argumentów są niskie wyceny, będące w dużej mierze efektem tegorocznej przeceny. – Silne spadki cen akcji w następstwie oczekiwanego spowolnienia gospodarczego oraz obniżek stóp procentowych sprowadziły wyceny polskich banków do relatywnie atrakcyjnych poziomów – uważa Michał Fidelus, analityk DM BDM. Z jego szacunków wynika, że po oczekiwanym 41-proc. spadku rok do roku w 2020 r. zagregowany zysk netto ośmiu analizowanych banków wzrośnie w 2021 r. o 15 proc. rok do roku. – W naszych prognozach zakładamy, że tylko wybrane banki będą mogły wypłacić ograniczoną dywidendę z zysków za 2020 r. Zgoda regulatora na wyższe dywidendy (uwzględniające wypłatę zysków niepodzielonych), w tym także dla banków z ekspozycją na kredyty frankowe, byłaby z pewnością silnym wsparciem dla kursów banków – zauważa ekspert. Największe nadzieje analitycy wiążą z Pekao, w którym widzą głównego kandydata do obicia. Alternatywą dla banków mogą być akcje PZU, za czym przemawia m.in. oczekiwana bardzo wysoka dywidenda.

Do łask wróciły też spółki energetyczne. Ich postrzeganie poprawiło się wraz z ujawnieniem przez rząd planów wygaszania kopalń i wydzielenia aktywów węglowych. – Nasze pozytywne nastawienie do sektora wynika z przyjętego scenariusza bazowego, który zakłada rozdzielenie aktywów węglowych od niewęglowych. Po tej operacji spółki energetyczne nie będą już miały znaczącej ekspozycji na węgiel i CO2. Ryzyko oczywiście istnieje, przede wszystkim negocjacje ze związkami zawodowymi i możliwe opóźnienia w tym zakresie – wyjaśnia Robert Maj, analityk Ipopemy. W propozycjach analityków na 2021 r. najczęściej przewijają się Tauron i Enea.

Cykliczne na celowniku

Zdaniem analityków BM mBanku otoczenie niskich stóp procentowych i perspektywa odbicia gospodarczego w połączeniu z większym poczuciem bezpieczeństwa konsumentów ponownie obniżą stopę oszczędności. Oczekują wzrostu cen akcji w przyszłym roku. W takim otoczeniu spodziewają się, że spółki technologiczne pozostaną drogie. Z kolei sektory najbardziej dotknięte epidemią i kryzysem gospodarczym będą odrabiały straty powstałe w 2020 r. – Słabości WIG20 w 2020 r. staną się zaletami w 2021 r., również z perspektywy inwestorów zagranicznych oceniających rynki wschodzące. WIG20 zmniejszy dyskonto powstałe w 2020 r. vs. MSCI EM m.in. dzięki globalnej rotacji do spółek cyklicznych (wysoki udział w indeksach GPW). Ciekawe IPO przyciągają kapitał zagraniczny i inwestorów indywidualnych, zmieniają percepcję GPW jako giełdy nie tylko spółek Skarbu Państwa – uważają analitycy. Ich prognoza zakłada, że ustąpienie Covid-19 stworzy większe pole do poprawy wyników polskich firm (m.in. dzięki restrukturyzacji kosztów) niż analogicznych podmiotów z rynków wschodzących (efekt bazy). W pozytywnym scenariuszu dla rynku akcji i przy oczekiwanej poprawie zysków analitycy BM mBanku zalecają przeważenie sektorów: finansowego (rynek fuzji i przejęć, warunkowe wypłaty dywidend), paliwowego (wzrost cen gazu i odbudowa marż rafineryjnych), spółek przemysłowych (niższa presja kosztów, poprawa koniunktury w Niemczech, sprzyjający kurs EUR/PLN), spółek surowcowych (wzrost popytu na surowce, słabnący dolar, niskie zapasy globalne) oraz handlu detalicznego (optymalizacja sieci sprzedaży, dźwignia operacyjna).

Pozytywne nastawienie globalnych inwestorów do rynków wschodzących powinno się przełożyć na istotnie większe napływy świeżego kapitału na polski rynek akcji, co przysłuży się spółkom z indeksu WIG20. – Konstrukcja głównych indeksów, która przez lata była obciążeniem, obecnie może być czynnikiem dopingującym ruch w górę. Na pierwszą połowę 2021 r. „podobają nam się" tematy inwestycyjne, które są cykliczne i należą do szeroko pojętego przemysłu ciężkiego. Z bieżącej perspektywy wciąż bardzo duże pole do odbudowy wartości mają także inne branże dotknięte Covid-19 i liczymy na odbudowę wycen sektora finansowego. Ostatnim obszarem, który chciałbym zaakcentować, jest ekspozycja na inflację soft-commodities: tu przychodzą na myśl najwięksi przedstawiciele WIG-Ukraina – wylicza Maciej Bobrowski, dyrektor wydziału zarządzania portfelami inwestycyjnymi w DM BDM.

Łaskawym okiem na spółki cykliczne spogląda też Michał Krajczewski, szef zespołu doradztwa inwestycyjnego w BM BNP Paribas, choć w portfelu na 2021 r. radzi znaleźć miejsce także dla innych firm. – Pod względem sektorowym na krajowym rynku naszymi faworytami są sektory cykliczne, gdzie wyróżniamy spółki przemysłowe i surowcowe, na bazie poprawiającej się koniunktury krajowej i zagranicznej (wzrost popytu i cen ich produktów). Restrukturyzacja kosztów w br. będzie pozytywnie oddziaływać na wyniki również w 2021 r. Dobrze będą sobie radzić także spółki budowlane i nieruchomościowe. Z uwagi na stabilizację kosztów materiałów i wynagrodzeń oczekujemy poprawy osiąganych przez te podmioty marż w 2021 r. Ponadto zniesienie ograniczeń związanych z pandemią oznaczać będzie poprawę otoczenia biznesu, w którym funkcjonują podmioty komercyjne. Wreszcie z uwagi na odbudowę popytu ubiegłoroczne straty będą odrabiać również wybrane spółki z obszarów handlu detalicznego i usług – wylicza ekspert. Nie skreśla też spółek, których biznes rozwijał się w okresie pandemii. – Nadal preferujemy sektor gier i ochrony zdrowia, które korzystają z długoterminowych trendów wzrostu biznesu na globalnych rynkach – dodaje.

Mocne nie tylko w pandemii

W okresie pandemii zyskały na znaczeniu spółki odporne na zawirowania gospodarcze oraz takie, dla których kryzys i obostrzenia okazały się szansą na przyspieszenie wzrostu biznesu. W efekcie ich kursy nierzadko bardzo istotnie wzrosły. Zdaniem Konrada Księżopolskiego, szefa analityków Haitong Banku, część z nich może liczyć na kontynuację zwyżek także w przyszłym roku. – Część sektorów nie tylko nie odczuła negatywnych efektów pandemii, ale też mogła dzięki niej dodatkowo zarobić. Wiele z tych biznesów zdało egzamin, a zaistniałe zmiany w zachowaniach konsumentów i gospodarkach dają podstawy do optymizmu w długim terminie, co widzieliśmy w przypadku przedstawicieli sektora IT, producentów gier, e-commerce czy telekomów. Natomiast spółki działające w branżach medycznej i biotechnologicznej przechodzą dziś weryfikację. Pojawienie się szczepionki i nadzieja na powrót do normalności naturalnie skłaniają kapitał do zmiany preferencji inwestycyjnych i postawienia na nowe lokomotywy, którymi stały się np. banki, spółki wydobywcze, tradycyjny detal czy paliwa. Nie oznacza to, że gwiazdy okresu pandemii przestaną świecić, zwłaszcza jakościowe spółki powinny dalej błyszczeć. Mogą natomiast oddać trochę miejsca spółkom „starej ekonomii", które wraz z wygaszaniem pandemii będą mogły pokazać, że wciąż potrafią osiągać przyzwoite zyski – uważa ekspert.

Finanse

- BNP Paribas BP

- ING BSK

- Pekao

- PZU

Energetyka

- Enea

- Tauron

Handel i dystrybucja

- Auto Partner

- CCC

- Oponeo

- Tim

IT, Telekomy i Gry

- Asseco Poland

- Cyfrowy Polsat

- Ten Square Games

- Wirtualna Polska

Paliwa i Surowce

- KGHM

- Lotos

- PGNiG

Przemysł

- Alumetal

- Kernel

- Sanok RC

- Stalprodukt

Inne

- Celon Pharma

- Neuca

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.