Poziom wycen akcji to zawsze temat mocno kontrowersyjny. Opinie mogą się zasadniczo różnić w zależności np. od użytego wskaźnika czy też badanego horyzontu czasowego. Nie mówiąc już o tym, że nawet ten sam wskaźnik może przybierać rozmaite wartości na różnych rynkach.
Wszystko to postaramy się zobrazować, posiłkując się popularnymi wskaźnikami CAPE (cyclically-adjusted P/E) obliczanymi zgodnie z koncepcją opracowaną niegdyś przez noblistę prof. R. Shillera. CAPE tym różni się od standardowej wersji P/E, że w mianowniku wstawia się zysk na akcję uśredniony za ostatnie dziesięć lat po skorygowaniu o inflację.