Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) drastycznie obniżyła swoje prognozy dotyczące wzrostu globalnej podaży i popytu na ropę naftową, twierdząc, że oba wskaźniki mają spaść w porównaniu z poziomami z ubiegłego roku, ponieważ wojna Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem zakłóca przepływy ropy i obciąża globalną gospodarkę.

IEA przewiduje obecnie, że globalny popyt na ropę naftową spadnie w tym roku o 80 000 baryłek dziennie (bpd), w porównaniu z prognozowanym wzrostem rok do roku o 640 000 bpd w poprzednim raporcie miesięcznym. Prognozowany spadek popytu o 1,5 mln baryłek dziennie w drugim kwartale 2026 r. będzie oznaczał najgłębszy spadek od czasu kryzysu w 2020 r.

Agencja ostrzega, że w skrajnym scenariuszu przedłużający się konflikt może doprowadzić do zmniejszenia światowych zapasów ropy o prawie 2 miliardy baryłek i spadku popytu o średnio 5 milionów baryłek dziennie między drugim a czwartym kwartałem 2026 r.

Prognoza została opublikowana po tym, jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Światowy i IEA zaapelowały o unikanie gromadzenia zapasów energii i wprowadzania kontroli eksportu, które mogłyby pogłębić szok.

Szef IEA Fatih Birol poinformował w poniedziałek dziennikarzy, że kilka krajów utrzymuje zapasy i wprowadza ograniczenia eksportowe i zaapelował do wszystkich krajów o umożliwienie napływu zapasów energii na rynki. Nie wymienił nazw tych krajów.

– Zniszczenie popytu będzie się rozprzestrzeniać wraz z utrzymywaniem się niedoborów i wysokich cen – czytamy w raporcie Międzynarodowej Agencji Energetycznej. Dodano również, że najgłębsze spadki zużycia ropy naftowej odnotowano dotychczas na Bliskim Wschodzie i w regionie Azji i Pacyfiku, w szczególności w przypadku nafty, LPG i paliwa lotniczego.

Paryski organ nadzoru stwierdził, że prognozowany spadek popytu o 1,5 miliona baryłek dziennie w drugim kwartale tego roku będzie oznaczał najgłębszy spadek od czasu pandemii COVID-19.

Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) obniżyła w poniedziałek prognozę światowego popytu na ropę naftową w drugim kwartale, ale utrzymała prognozę na cały rok bez zmian.

Zakłócenia w dostawach ropy przez Cieśninę Ormuz

Ataki na infrastrukturę energetyczną na Bliskim Wschodzie i zamknięcie Cieśniny Ormuz przez Iran doprowadziły do największych zakłóceń w dostawach ropy naftowej w historii, poinformowała Międzynarodowa Agencja Energetyczna, z marcową stratą 10,1 mln baryłek dziennie.

Iran niemal całkowicie wstrzymał transport przez cieśninę – kluczowy szlak globalnych dostaw energii – w odpowiedzi na ataki USA i Izraela na swoje terytorium od 28 lutego.

Faktyczna kontrola Iranu nad tym wąskim gardłem spowodowała gwałtowny wzrost cen benzyny i gazu na całym świecie.

Teraz Waszyngton dąży do przejęcia kontroli nad cieśniną, uniemożliwiając tranzyt irańskim tankowcom, które codziennie przez nią przepływają.

W tym celu prezydent USA Donald Trump ogłosił w niedzielę blokadę irańskich portów, po tym, jak weekendowe rozmowy pokojowe w stolicy Pakistanu, Islamabadzie, między USA a Iranem nie doprowadziły do porozumienia.

W raporcie IEA stwierdzono, że blokada USA dodatkowo pogorszyła perspektywy globalnego bezpieczeństwa energetycznego i dostaw szerokiej gamy towarów zależnych od ropy naftowej. Agencja stwierdziła, że popyt na ropę może spaść jeszcze bardziej, jeśli cieśnina pozostanie zamknięta.

– W takim przypadku rynki energetyczne i gospodarki na całym świecie muszą przygotować się na poważne zakłócenia w nadchodzących miesiącach – ostrzegła.

– Wznowienie transportu przez Cieśninę Ormuz pozostaje najważniejszym czynnikiem łagodzącym presję na dostawy energii, ceny i gospodarkę światową – dodała IEA.

Głównym beneficjentem zakłóceń jest Rosja

Dzięki wzrostowi cen, dochody Moskwy z ropy naftowej i produktów rafinowanych wzrosły w marcu, odrabiając straty w porównaniu z lutym, kiedy spadły do najniższego poziomu od początku wojny totalnej na Ukrainie w 2022 roku.

Dochody Rosji z surowców stanowią istotną część budżetu państwa i są niezbędne do pokrycia rosnących wydatków wojskowych.

IEA poinformowała, że eksport rosyjskiej ropy naftowej wzrósł w zeszłym miesiącu o 270 000 baryłek dziennie, w porównaniu z lutym, do 4,6 miliona baryłek, głównie dzięki większym transportom morskim, ponieważ rurociąg Przyjaźń pozostawał nieczynny.

Przepływy rurociągiem Przyjaźń na Węgry i Słowację przez terytorium Ukrainy pozostały zamknięte po atakach na infrastrukturę rurociągową pod koniec stycznia.