RBNZ podnosi stopy do 2,75%, ale ton komunikatu zaskakuje 

Reserve Bank of New Zealand zgodnie z oczekiwaniami podwyższył oficjalną stopę kasową (OCR) o 25 punktów bazowych do poziomu 2,75%, kontynuując cykl zacieśniania zapoczątkowany w lipcu. Decyzja była podyktowana utrzymującą się presją inflacyjną, która w drugim kwartale przyspieszyła do 4,1% rok do roku, napędzana m.in. przez wzrost cen paliw i materiałów w następstwie konfliktu na Bliskim Wschodzie. Kluczowe jednak okazało się nie samo działanie, lecz sposób, w jaki bank centralny zakomunikował dalsze zamiary.

Gubernator Anna Breman podczas konferencji prasowej przyznała wprawdzie, że kolejna podwyżka jest bardzo prawdopodobna, ale jednocześnie podkreśliła, iż jej termin pozostaje „wysoce niepewny". Decydenci chcą najpierw ocenić efekty dwóch kolejnych podwyżek z drugiej połowy roku, zanim zdecydują się na dalsze kroki. Asystentka gubernatora Karen Silk doprecyzowała, że obecne działania stanowią jedynie wycofywanie bodźca, a nie przejście do restrykcyjnej polityki monetarnej, co jasno wskazuje, że stopy wciąż znajdują się poniżej poziomu neutralnego szacowanego na 3% lub więcej.

Zaktualizowane projekcje RBNZ przewidują średni OCR na poziomie 2,81% w czwartym kwartale 2026 roku, czyli niżej niż 2,84% prognozowane w maju. Ścieżka stóp na pierwszy kwartał 2027 roku również została obniżona, a docelowy poziom 3,07% bank centralny widzi dopiero w połowie przyszłego roku. Powrót inflacji do celu 2% przesunięto na przełom 2027 i 2028 roku, wobec wcześniejszych szacunków wskazujących na połowę 2027 roku. To wyraźny sygnał, że RBNZ nie zamierza forsować agresywnego zacieśniania i woli działać stopniowo.

Rynek wycenia mniej podwyżek, kiwi pod presją sprzedających

Reakcja rynku była natychmiastowa i jednoznaczna. Dolar nowozelandzki stracił do dolara amerykańskiego nawet 1,1%, schodząc do poziomu 0,5826, co było najgłębszym jednodniowym spadkiem od czerwca. Para NZD/USD znalazła się pod presją, ponieważ inwestorzy gwałtownie zredukowali zakłady na dalsze podwyżki stóp. Rentowność dwuletnich obligacji rządowych, najbardziej wrażliwych na politykę monetarną, spadła o 7 punktów bazowych do 3,58%.

Dane z rynku swapów overnight (OIS) pokazują, że prawdopodobieństwo podwyżki w październiku spadło z 65% do zaledwie 36% po publikacji decyzji. Grudniowa podwyżka pozostaje niemal w pełni wyceniona, ale łączna skala oczekiwanego zacieśniania wyraźnie się skurczyła. Rynek swapów wciąż zakłada ponad 60 punktów bazowych podwyżek w ciągu najbliższego roku, co w świetle ostrożnego stanowiska RBNZ wydaje się zbyt agresywne.

Warto zwrócić uwagę na kontekst polityczny tej decyzji. Premier Christopher Luxon przygotowuje się do wyborów zaplanowanych na 7 listopada, a podwyżki stóp procentowych nie pomagają centroprawicowemu rządowi, który chce prowadzić kampanię pod hasłem kompetentnego zarządzania gospodarką. Opozycyjna Partia Pracy zapowiada nadanie RBNZ podwójnego mandatu obejmującego stabilność cen i maksymalne zatrudnienie, co w przypadku wygranej mogłoby fundamentalnie zmienić podejście banku centralnego do polityki monetarnej.

Co dalej z dolarem nowozelandzkim? 

Perspektywy dla kiwi w najbliższych tygodniach rysują się raczej w ciemnych barwach. Głównym obciążeniem pozostaje rozbieżność między oczekiwaniami rynku a faktyczną ścieżką RBNZ, która implikuje mniej niż dwie podwyżki do końca przyszłego roku. Dodatkowym czynnikiem osłabiającym NZD jest sytuacja gospodarcza sąsiada. Australijska gospodarka zaskoczyła pozytywnie wynikiem PKB za drugi kwartał, a uporczywie wysoka inflacja bazowa utrzymuje oczekiwania na dalsze podwyżki RBA. To sprawia, że para AUD/NZD może kontynuować ruch w górę, ponieważ dywergencja w polityce monetarnej obu banków centralnych pogłębia się na korzyść dolara australijskiego.

Na szerszym tle globalnym dolar nowozelandzki mierzy się również z jastrzębim tonem Rezerwy Federalnej. Przewodniczący Kevin Warsh ostrzegł podczas sympozjum w Jackson Hole, że inflacja w USA nie spowalnia w wystarczającym tempie, co podsyciło oczekiwania na podwyżkę stóp Fed już we wrześniu. Silniejszy dolar amerykański i rosnące rentowności obligacji skarbowych USA tworzą niekorzystne otoczenie dla walut surowcowych i rynków wschodzących. 

Mateusz Czyżkowski

Analityk Rynków Finansowych XTB