Z tego artykułu dowiesz się:
- Które studia są faworytami Trigona.
- Ile warte są akcje CD Projektu.
- Jakie zyski wypracuje polskie studio.
- Jak trendy widać na rynku gier.
W najnowszym raporcie autorstwa Equity Research Trigon eksperci przedstawili analizę europejskiego i północnoamerykańskiego sektora gier, obejmującą osiem spółek giełdowych oraz kluczowe trendy strukturalne kształtujące tę branżę. Dla polskich inwestorów szczególnie ciekawy może być wątek dotyczący CD Projektu. Eksperci na wycenę i perspektywy tej spółki patrzą optymistycznie.
Czytaj więcej
Producent gier ma za sobą bardzo dobre półrocze. Mocne przebił oczekiwania analityków. Opowiedział też o planach. Wprawdzie na czwartego „Wiedźmina...
Ile warte są akcje CD Projektu
CD Projekt to jeden z głównych typów inwestycyjnych (top pick) Trigona. Wartość akcji polskiego studia analitycy oszacowali na 325 zł. Obecnie kurs oscyluje w okolicach 246 zł. To implikuje ponad 32-proc. potencjał.
„Spółka pozostaje jednym z naszych kluczowych wyborów w branży. Ostatnie informacje dotyczące marki Wiedźmin utwierdziły nas w pozytywnej ocenie. CD Projekt wskazał rok 2028 jako termin premiery czwartej części serii, co jest zasadniczo zgodne z naszymi wcześniejszymi założeniami (maj 2028 r.)” – czytamy w raporcie.
Zdaniem ekspertów zapowiedziany remaster „Wiedźmina 3” może znacząco ożywić zainteresowanie graczy przed przyszłoroczną premierą dodatku „Pieśni przeszłości”. Wstępne dane dotyczące liczby dodawań do list życzeń na platformie Steam sugerują również silniejszą dynamikę niż w przypadku dodatku „Phantom Liberty”, który w pierwszym roku sprzedaży osiągnął wynik około 8 mln egzemplarzy. Eksperci Trigona oceniają, że ich wcześniejsze założenia dotyczące „Pieśni przeszłości” były zbyt ostrożne. Teraz przyjęli wskaźnik konwersji na poziomie 16 proc. w ciągu pierwszych 12 miesięcy, co przekłada się na sprzedaż rzędu 11 mln egzemplarzy – przy oczekiwanej bazie użytkowników przekraczającej 70 mln. Analitycy podnieśli również zakładaną cenę produktu z 25 USD do co najmniej 30 USD. W rezultacie podwyższyli prognozy zysku netto o 53 proc. (do 629 mln zł w bieżącym roku) oraz o 47 proc. (do 938 mln zł w roku przyszłym).
Czytaj więcej
Jesień na rynku gier zapowiada się ciekawie. Przede wszystkim za sprawą nowego "Grand Theft Auto". Ale również polskie studia nie próżnują. Pod kon...
Na których producentów gier warto postawić
Spośród ośmiu spółek przeanalizowanych przez ekspertów, na listę ścisłych faworytów trafiły CD Projekt i Take-Two. Zdaniem analityków ta ostatnia spółka oferuje najlepsze perspektywy w krótkim terminie – premiera „GTA VI” stanowi wyjątkowy impuls wzrostowy i szansę na wyniki przewyższające oczekiwania rynku. Mimo wysokiej wyceny, zdolność studia Rockstar do kształtowania cen, powtarzalne źródła przychodów oraz szerokie portfolio nadchodzących tytułów uzasadniają strukturalnie wyższy poziom zysków. Z kolei CD Projekt Red łączy posiadanie unikalnej w skali światowej własności intelektualnej (IP) z jednym z najsilniejszych w sektorze portfeli projektów na średni termin.
Jako atrakcyjne zostały uznane MTGB, Embracer oraz Ubisoft. MTGB to faworyt Trigona w segmencie mobilnym. Embracer oferuje z kolei coraz bardziej wiarygodny scenariusz odbudowy wartości, poparty poprawą fundamentów. Ubisoft pozostaje inwestycją obarczoną wyższym ryzykiem, jednak projekt Black Flag Resynced stanowi wczesny dowód na skuteczniejszą realizację działań, a niska wycena stwarza potencjał do istotnej korekty kursu w górę – o ile restrukturyzacja przyniesie oczekiwane efekty.
Neutralne podejście analitycy mają do spółek Paradox oraz Playtika. A najmniej preferowanym studiem jest Roblox. Według Trigona niska przewidywalność poziomu zamówień oraz nierozwiązane kwestie związane z monetyzacją i bezpieczeństwem sprawiają, że obecna relacja ryzyka do zysku w przypadku tej spółki nie jest wystarczająco zachęcająca.
Sześć trendów w sektorze gier
Analitycy podkreślają, że przychody z gier ponownie rosną po okresie korekty następującym po pandemii, jednak otoczenie operacyjne stało się znacznie bardziej wymagające: czas poświęcany przez graczy na rozrywkę niemal nie rośnie, budżety produkcji typu AAA stale zwyżkują, ugruntowane ekosystemy przejmują coraz większą część zaangażowania odbiorców, a sprzęt do gier staje się coraz droższy. Z drugiej strony wydawcy zyskują nowe narzędzia pozwalające chronić rentowność, takie jak zróżnicowana polityka cenowa, dystrybucja bezpośrednia, wzrost efektywności dzięki sztucznej inteligencji, remaki i remastery oraz ponowne różnicowanie oferty na poszczególnych platformach.
Eksperci pogrupowali trendy w sześć kluczowych zagadnień. Po pierwsze, to uwaga graczy, a nie popyt, stała się teraz rzadkim zasobem. Przychody z gier rosną, ale ogólny czas gry jest zasadniczo stagnacyjny i mocno przesunięty w stronę uznanych tytułów. W efekcie mocne franczyzy i duże tytuły mogą zdominować uwagę graczy.
Druga kwestia dotyczy AI. Jest ona narzędziem zwiększającym produktywność, ale nie substytutem kreatywności. Analitycy oczekują konkretnych korzyści w zakresie kodowania, kontroli jakości, lokalizacji, prototypowania i analityki.
Trzecia kwestia dotyczy ceny. Staje się ona coraz bardziej zależna od własności intelektualnej (IP). „GTA VI” pokazuje, że konsumenci są w stanie zaakceptować ceny bazowe na poziomie 80 USD i edycje premium za ponad 100 USD, jeśli postrzegana wartość i siła serii to uzasadniają. W efekcie silna własność intelektualna powinna zyskać na wartości, ponieważ koszty rozwoju stale rosną.
Z mocnym IPO powiązany jest czwarty trend wskazany przez analityków: mocne IP jest coraz częściej wykorzystywane do zmniejszania ryzyka w procesie produkcji. Remake'i i remastery oferują wydawcom wyraźniejszy popyt, niższe ryzyko twórcze i skuteczny sposób monetyzowania katalogu własności intelektualnej pomiędzy coraz dłuższymi okresami gier AAA.
Piąta kwestia dotyczy tego, że ekosystem konsol znów się różnicuje. Z kolei szósta zwraca uwagę na fakt, że ekonomia urządzeń mobilnych poprawia się pod względem monetyzacji, ale pozyskiwanie użytkowników wciąż pozostaje wąskim gardłem.