Na całej krzywej dochodowości widoczne były istotne wzrosty: rentowność obligacji 2-letnich wzrosła do 4,91 proc., 10-letnich do 5,15 proc., natomiast 30-letnich osiągnęła 5,44 proc., czyli najwyższy poziom od 2004 r. Za wzrostami rentowności stoją zarówno sygnały makroekonomiczne, jak i napięta sytuacja geopolityczna. Presja na dalsze zacieśnianie polityki monetarnej przez Fed oraz oczekiwania dotyczące kolejnych podwyżek stóp procentowych umacniają przekonanie, że rynek wciąż nie osiągnął punktu równowagi. Dodatkowo utrzymująca się niepewność geopolityczna znajduje odzwierciedlenie w sile dolara amerykańskiego. Skala i tempo zmian na rynku obligacji pozostają znaczące, a inwestorzy aktywnie poszukują czynników, które przyniosłyby choćby krótkoterminową ulgę. Jednym z nich mogłoby być trwałe i jednoznaczne rozwiązanie konfliktu z Iranem. Innym scenariuszem byłaby stabilizacja stóp procentowych Fedu. Oba te czynniki obarczone są jednak wysokim poziomem niepewności. Bardziej przewidywalnym elementem pozostają prowadzone przez amerykański skarb państwa operacje odkupu obligacji o długich terminach zapadalności, które mogą przejściowo ustabilizować rentowności.

Rynek pozostaje jednak pod wpływem silnego trendu, który nie wykazuje oznak wygaśnięcia. Rosnące rentowności podnoszą stopę wolną od ryzyka, a tym samym zwiększają premię za ryzyko wymaganą przez inwestorów, wywierając presję na wyceny szerokiej grupy aktywów finansowych.