Z tego artykułu dowiesz się:
- Od jakiej kwoty zakup złota, kryptowalut i dóbr luksusowych będzie wymagał okazania dowodu tożsamości.
- Kiedy płatność gotówką za metale szlachetne zostanie całkowicie zakazana i jakie alternatywy pozostaną inwestorom.
- Dlaczego nowe regulacje mogą skłonić część rynku do szukania nieformalnych kanałów zakupu.
- Jak na zmiany przygotowują się sprzedawcy i co w praktyce oznacza to dla procesu zakupowego klienta.
Od 10 lipca 2027 roku w całej Unii Europejskiej zacznie obowiązywać unijne rozporządzenie AMLR, które na nowo zdefiniuje zasady zakupu złota, kryptowalut, biżuterii i innych dóbr wysokiej wartości. Klienci płacący gotówką za złoto powyżej 3 tysięcy euro będą musieli okazać dowód tożsamości, a sprzedawcy – prowadzić szczegółową bazę danych transakcji. Jeszcze bardziej restrykcyjnie potraktowano rynek kryptowalut, gdzie próg identyfikacji wynosi 1000 euro – trzykrotnie mniej niż przy złocie. Nowe przepisy mają chronić legalne przepływy finansowe i skutecznie ograniczać pranie brudnych pieniędzy. Pojawia się jednak pytanie, czy aż tak niskie progi nie skłonią części kupujących do szukania nieformalnych kanałów zakupu. We Frankfurcie nad Menem powstał specjalny urząd odpowiedzialny za egzekwowanie nowych progów identyfikacji klientów, w tym tych dotyczących handlu złotem, kryptowalutami i dobrami luksusowymi. Przy zakupie powyżej 10 tysięcy euro płatność tylko kartą lub przelewem. Nie będzie można już używać gotówki.
Czytaj więcej
MS Trade, spółka zależna Mennicy Skarbowej zawiesza możliwość zakupu złota za kryptowaluty oraz wymianę na złote. Powodem brak przepisów w Polsce u...
Gotówkowe ograniczenia zakupu złota
Do tej pory zakup złota inwestycyjnego za gotówkę w Polsce można było zrealizować niemal całkowicie anonimowo, aż do progu kilkunastu tysięcy euro. Rozporządzenie (UE) 2024/1624, powszechnie znane jako AMLR, radykalnie to zmienia. Od 10 lipca 2027 roku każdy dealer metali szlachetnych będzie zobowiązany do ustalenia tożsamości klienta już przy transakcji gotówkowej od 3000 euro, czyli około 13 tysięcy zł a powyżej 10 000 euro konieczna będzie pełna weryfikacja – dowód osobisty, numer PESEL i szczegółowa dokumentacja trafiająca do wewnętrznej bazy danych sprzedawcy. Powyżej tej kwoty zapłata gotówką w ogóle nie będzie już możliwa – jedynym rozwiązaniem pozostanie przelew lub karta. Dokładnie te same progi obejmą także biżuterię, zegarki, samochody i inne dobra luksusowe.
– Formalnie nowe progi obowiązują sprzedawcę, nie kupującego, ale w praktyce to klient będzie musiał okazać dokumenty przy kasie – podobnie jak dziś dzieje się to w bankach czy kantorach. Nowe przepisy oznaczają, że już przy zakupie 1 złotej monety 1-uncjowej będziemy musieli prosić klientów o okazanie dowodu osobistego czy też paszportu. I co najważniejsze, przy zakupie produktów za więcej niż 10 tysięcy euro nie będzie już można zapłacić gotówką. Trzeba będzie użyć karty płatniczej lub zapłacić przelewem bankowym. Już dzisiaj uprzedzamy o tym kupujących produkty ze złota. Prawdziwe pytanie brzmi inaczej: co zrobi ta część rynku, która dotąd ceniła sobie dyskrecję transakcji gotówkowych? Jeśli odpowiedzią będzie ucieczka w stronę prywatnych ogłoszeń albo zakupów poza Unią, regulacja może osiągnąć efekt odwrotny do zamierzonego – komentuje Adam Stroniawski, członek zarządu Mennicy Skarbowej.
Nowe unijne progi nie ułatwią zakupu produktów ze złota
W ślad za nowymi przepisami powstał też ich główny unijny egzekutor. Głównym unijnym organem odpowiedzialnym za walkę z praniem pieniędzy jest AMLA (Urząd ds. Przeciwdziałania Praniu Pieniędzy i Finansowaniu Terroryzmu), którego oficjalna siedziba znajduje się we Frankfurcie nad Menem w Niemczech. Agencja ta oficjalnie rozpoczęła swoją działalność operacyjną w połowie 2025 roku i ma nadzorować spójne wdrażanie nowych przepisów w całej Unii Europejskiej – od bezpośredniego nadzoru nad największymi, najbardziej ryzykownymi instytucjami finansowymi, po koordynację pracy krajowych organów nadzoru odpowiedzialnych za egzekwowanie nowych progów identyfikacji klientów, w tym tych dotyczących handlu złotem, kryptowalutami i dobrami luksusowymi.
Czytaj więcej
Mennica Skarbowa nie przewiduje znaczących wzrostów cen złota. W ocenie spółki rynek wszedł w fazę normalizacji po wyjątkowo silnym początku roku....
Autorzy przepisów nie kryją, że ich celem jest domknięcie luk wykorzystywanych do prania pieniędzy i finansowania nielegalnej działalności. Złoto, ze względu na łatwość przechowywania i przenoszenia wartości, od lat pozostaje w polu zainteresowania regulatorów, podobnie jak kryptowaluty. Branża zwraca jednak uwagę na drugą stronę medalu: im niższy próg anonimowości, tym większa pokusa, by część transakcji przenieść do szarej strefy – nieoficjalnego obrotu, prywatnych ogłoszeń czy zakupów realizowanych poza granicami Unii, gdzie identyfikacji po prostu nie będzie.
– Nowe przepisy wchodzą w życie w momencie, gdy złoto notuje jedną z najlepszych dekad w swojej historii. W 2016 roku uncja złota kosztowała w Polsce około 4,2 tysiąca zł dziś to ponad 17 tysięcy zł – wzrost o blisko 300 proc. w ciągu dekady, co odpowiada średniorocznej stopie zwrotu na poziomie około 14 proc. Kto ulokował w złocie 10 tysięcy zł w 2016 roku dziś dysponowałby kwotą rzędu 40 tysięcy zł – wynikiem trudnym do osiągnięcia w tym okresie zarówno na lokatach bankowych, jak i na większości obligacji skarbowych. Znaczną część tego wzrostu w złotych tłumaczy osłabienie polskiej waluty wobec dolara, co samo w sobie pokazuje, dlaczego złoto od wieków pełni funkcję zabezpieczenia oszczędności przed spadkiem siły nabywczej pieniądza. Zawsze powtarzamy, że złoto to inwestycja długoterminowa, która chroni wartość naszych pieniędzy w czasie. Na pewno nowe unijne progi nie ułatwią zakupu produktów z tego kruszcu – dodaje Adam Stroniawski.
Jakie zakupy złota przekroczą próg?
Wśród produktów, których gotówkowy zakup powyżej nowego progu 3000 euro będzie od 2027 roku wymagał okazania dowodu tożsamości, znajdą się między innymi złote monety i sztabki o wadze 1 uncji (31,1 g). – Przy obecnych notowaniach kruszcu ich wartość zdecydowanie przekracza nowy próg identyfikacji, co dobrze pokazuje, jak nisko ustawiono granicę anonimowości – to produkty, które jeszcze niedawno można było kupić za gotówkę bez żadnych formalności, a od połowy 2027 roku będzie już wymagał okazania dokumentu – zauważa przedstawiciel Mennicy Skarbowej.
Jak podkreśla Ilona Łasica, członek zarządu firmy Tavex, przy obecnych cenach złota za 10 000 euro można kupić 2 oz złota lub 50-gramową sztabkę. – Zakup 3 oz złota czy sztabki o masie 100 g przekracza już tę kwotę, dlatego po wejściu w życie limitu płatności gotówkowych dealer będzie zobowiązany odmówić przyjęcia gotówki za taką transakcję.
Jak tłumaczy, dla klientów, którzy kupują złoto za zgromadzoną gotówkę, oznacza to zmianę sposobu dokonywania zakupów. – Wśród nich są osoby prowadzące działalność w branżach, w których dominuje obrót gotówkowy, takich jak gastronomia, rolnictwo czy lokalne usługi. Obecnie mogą one przeznaczyć te środki bezpośrednio na duży, jednorazowy zakup złota. Za rok, jeśli wartość transakcji przekroczy limit, będą musiały najpierw wpłacić pieniądze do banku, a następnie wykonać przelew do Tavex lub innego sprzedawcy, by móc odebrać zakupiony metal – mówi Ilona Łasica.
Czytaj więcej
Polacy chcą kupować złoto, ale często zatrzymuje ich nie sama cena, tylko niepewność. Wśród osób, które szukały już konkretnej oferty, ale nie kupi...
Dodaje, że zmieni się również próg, od którego sprzedawca jest zobowiązany do weryfikacji klienta na podstawie dokumentu tożsamości. – Obecnie wynosi 15 000 euro, natomiast od lipca 2027 r. będziemy zobowiązani do wylegitymowania klienta już przy transakcji o wartości 3000 euro w przypadku płatności gotówkowej lub 10 000 euro w przypadku płatności bezgotówkowej. Dla naszych klientów będzie to duża zmiana: rutynowy zakup uncjowej monety będzie się wiązał z procesem zbierania szczegółowych danych o kliencie – zauważa.
Najistotniejsze zmiany dotyczą weryfikacji klientów firmowych. W ich przypadku instytucja obowiązana będzie musiała otrzymać dokumenty założycielskie firmy oraz dane z dokumentu tożsamości beneficjenta rzeczywistego – dla uproszczenia nazwijmy go właścicielem firmy.
– W przypadku Mennicy Polskiej nowe unijne rozporządzenie AMLR nie spowoduje większych zmian. Nasza firma prosi klientów od dawna o podawanie podstawowych danych osobowych nawet przy najmniejszych transakcjach. Bazujemy na ustawie o VAT, z której wynika wprost, że sprzedawca korzystający ze zwolnionej stawki na złocie inwestycyjnym musi być w stanie jednoznacznie zidentyfikować swoich klientów. Staramy się być rzetelni, czego nie można powiedzieć o większości innych podmiotów na rynku proponujących tak zwane anonimowe zakupy, które w świetle ustawy o podatku VAT nie powinny mieć w ogóle miejsca – podkreśla Marta Bassani-Prusik, dyrektor ds. Produktów Inwestycyjnych i Wartości Dewizowych w Mennicy Polskiej.
Firmy szykują się na zmiany
Ilona Łasica informuje, że przygotowania w Taveksie trwają od początku 2026 r. Największe zmiany dotyczą dostosowania systemu informatycznego oraz opracowania sposobów obsługi klienta, które zostaną ujednolicone w całej grupie kapitałowej w Europie. Do tego dochodzą kwestie dokumentacji wewnętrznej spółki, procedur oraz oceny ryzyka prania pieniędzy i finansowania terroryzmu. Rozpoczęcie szkoleń dla pracowników planowane jest na styczeń 2027 r., aby mogli oni przekazywać tę wiedzę klientom.
– Nie zapominajmy również o kwestii niezwykle ważnej dla każdego klienta: bezpieczeństwie przetwarzania danych. Prowadzenie rejestru transakcji zawierającego szereg danych osobowych wymaga silnego zaplecza informatycznego oraz świadomości pracowników, że dane klientów są dla Tavex tak samo cenne jak złoto, które oferujemy – mówi przedstawicielka Taveksu.
– Co do przygotowań dotyczących wdrożenia w firmie nowych przepisów, to w zasadzie wiążą się one dla nas jedynie z kwestią przestawienia limitów w systemach i procedurach AML na wymagany unijny próg 3 tysięcy euro – mówi natomiast Marta Bassani-Prusik.
Jak wpłyną zmiany transakcyjne na rynek
Czy mogą wpłynąć na światową cenę złota? Według Ilony Łasicy będzie on raczej znikomy. – Europa odpowiada za ok. 9 proc. globalnego popytu na fizyczne złoto inwestycyjne (sztabki i monety), a regulacja nie zakazuje zakupów. Ogranicza anonimowe transakcje gotówkowe i skłania do przelewów, kart lub mniejszych zakupów.
Możliwy jest więc lokalny efekt w postaci większego popytu przed wejściem przepisów i później częściowego przesunięcia sprzedaży do kanałów bezgotówkowych lub poza UE. Notowania kruszcu nadal będą jednak zależały przede wszystkim od stóp realnych, dolara, ETF-ów, banków centralnych i geopolityki, a nie od europejskiego rynku gotówkowego – podsumowuje przedstawicielka Taveksu.