Ich genezą są słabe nastroje na rynku amerykańskiego długu, ale znajdują one przełożenie również na zachowanie indeksów akcji. Co zauważalne, zamieszanie na rynku amerykańskim nie przekłada się jak dotąd w silny sposób na rynki europejskie, w tym Polskę.

Amerykański rynek obligacji zanotował właśnie jeden z najgorszych dni od ponad roku. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych wzrosła o 0,15 punktu procentowego do 5,11 proc., najwyższego poziomu od 2007 r. Na brutalną wyprzedaż w środę wpłynęło kilka czynników. Kluczowe pozostają dynamicznie rosnące ceny ropy naftowej z uwagi na konflikt na linii USA–Iran.

Inwestorzy coraz częściej obstawiają, że obie strony są od siebie daleko, a skutki konfliktu będą odczuwalne przez miesiące. Kontrakt terminowy na ropę Brent z terminem wygaśnięcia w sierpniu przyszłego roku zamknął się w środę na poziomie 80,96 USD za baryłkę, najwyższym od maja. Dodatkowo, członkowie Fedu zaczęli mocniej sygnalizować potrzebę dalszych podwyżek stóp procentowych, aby obniżyć inflację do celu Fed na poziomie 2 proc. Prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych o ćwierć punktu procentowego przez Fed na październikowym posiedzeniu gwałtownie wzrosło do prawie 75 proc., w porównaniu z 55 proc. tydzień temu i poniżej 10 proc. miesiąc temu.

Dużo się dzieje również w tak zwanej branży AI. Zaprezentowany niedawno agent Mety o nazwie Muse potrafi samodzielnie zarządzać finansami i kalendarzem, robić zakupy przez internet. Zakupy przez agentów AI, czy to dzięki produktowi właściciela Facebooka, czy innych gigantów AI, mogą mocno zamieszać w dotychczasowych modelach tradycyjnych wyszukiwarek internetowych, jak Google, jak również potentatów sprzedaży detalicznej jak Amazon czy potentata w branży turystycznej Booking.com. Akcje tych spółek przeceniły się zauważalnie w minionym tygodniu, chociaż pojawiają się głosy, że jest to przecena przedwczesna. Amazon czy Booking opierają swoje modele biznesowe w dużej mierze na silnych przyzwyczajeniach konsumenckich, dla których ich platformy są miejscami pierwszego wyboru zakupu dóbr czy usług.

Trudno więc ocenić wpływ agentów AI na strumienie przychodów tych firm. Reakcje inwestorów są tyleż emocjonalne, co często przedwczesne.