We wtorek pytania mogli zadawać menedżerom firmy doradcy Zygmunta Solorza-Żaka i sam właściciel Polsatu, który wbrew wcześniejszym planom na spotkaniu się pojawił. Tak twierdzą nasi informatorzy.
Z kolei w środę zarząd Polkomtelu odbył spotkanie jednocześnie z dwoma do niedawna konkurującymi podmiotami. I nie chodzi tu o dwa fundusze private equity, tylko o fundusz i potencjalnego inwestora strategicznego. Według dwóch niezależnych źródeł przedstawiciele norweskiego Telenoru byli umówieni na wczorajszą prezentację w towarzystwie reprezentantów funduszu Bain Capital.
To nietypowa sytuacja. Na rynkach rzadkie są przykłady współpracy przy przejęciach silnych inwestorów branżowych (a takim jest Telenor) i zasobnych firm private equity.
Jak widać, sytuacja przy negocjacyjnym stole Polkomtelu zmienia się jak w kalejdoskopie.
Tydzień temu informowaliśmy, że z siedmiu podmiotów (szwedzka Telia, Telenor, Solorz-Żak i cztery fundusze), które znalazły się na tej liście, zostało pięć, bo fundusze połączyły siły. Nasze źródło mówiło, że konsorcja utworzyły Apax z Bain Capital i KKR z Providence Equity Partners. Układ ten jednak zburzyło przymierze Telenoru i Baina.
Wczoraj rynek rozplotkował się z kolei na temat rezygnacji z udziału w procedurze firmy finansowej KKR. Od rana informowała o tym PAP. Niewyjaśnione pozostaje w tej sytuacji, czy przy negocjacyjnym stole pozostaje nadal Providence.
Krótka lista inwestorów zainteresowanych siecią Plus ma więc coraz mniej punktów. Nie dlatego, że ich zapał maleje, a raczej dlatego, że chcą zwiększyć szanse w wyścigu o komórkową sieć, której wartość analitycy oceniają na 16–18 mld zł. Termin składania wiążących ofert mija 6 maja.