– Od dziś jesteśmy w bardziej prestiżowym gronie spółek. Nasze walory są dostępne dla szerszej grupy inwestorów – stwierdził prezes Remigiusz Kościelny. – Ale dalej robimy swoje. Mamy plan wydawniczy na przyszły rok i robimy wszystko co w naszej mocy, żeby go zrealizować – dodał Kościelny.
Jeszcze z rana walory Vivid Games drożały prawie o 3 proc., jednak z upływem sesji kurs zaczął nurkować. Po południu za jedną akcję Vivid Games płacono po 4,9 zł, czyli o ponad 7 proc. mniej niż na czwartkowym zamknięciu. Pod koniec notowań część strat udało się nadrobić, jednak sesja nie była udana dla akcjonariuszy.