2,86 mld zł przychodów, 820 mln zł zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację (EBITDA) i 28 mln zł zysku netto wypracował w III kwartale Orange Polska – uważają analitycy z 10 biur maklerskich ankietowani przez „Parkiet".
Mobilne usługi przeważają coraz bardziej
To na razie średnia prognoz instytucji. Jeśli ich przewidywania się potwierdzą, to największy w kraju telekom zanotuje 3,9-proc. spadek przychodów, 13,3-proc. obniżkę EBITDA oraz blisko 75-proc. spadek czystego zarobku.
Maklerzy sądzą, że w segmencie usług mobilnych Orange Polska odnotował wzrost przychodów, a spadek wpływów – już tradycyjnie – w segmencie usług stacjonarnych.
Komórkowa część Orange mogła zanotować wzrost przychodów o 3–4 proc. – mówi średnia ocen maklerów. Ten wzrost to powtórnie efekt wyższych niż przed rokiem wpływów ze sprzedaży urządzeń mobilnych.
Obecnie przy księgowaniu sprzedaży klientom indywidualnym obowiązują zasady dla tzw. sprzedaży ratalnej, co oznacza, że jednorazowo w poczet przychodów odnotowywana jest pełna wartość urządzenia, czy to smartfonu, routera czy tabletu.
Nie bez znaczenia dla komórkowej „nogi" Orange ma być rosnące grono abonentów usług. Trzy miesiące były kolejnym dobrym kwartałem pod tym względem – sądzą maklerzy. Analitycy spodziewają się wzrostu liczby kart SIM w tej linii mobilnego biznesu Orange. Z notek dla inwestorów, które przygotowali, wynika, że – podobnie jak w poprzednim kwartale – część wzrostu będzie pochodną migracji użytkowników telefonii na kartę, których od lipca dotyczy obowiązek rejestracji karty SIM.
Oczekiwania analityków wobec liczby użytkowników w segmencie telefonii na kartę nie są jasno określone. Specjaliści zaznaczają jedynie, że trzeba brać pod uwagę wpływ nowych przepisów i rejestracji kart SIM, ale jaki był ostatecznie – nie precyzują.
Ivan Kim z VTB Capital jest zdania, że za sprawą kampanii promocyjnych zobaczymy spadek wskaźnika ARPU w segmencie pre-paid.
Veronika Sutedja, analityk Erste Bank, uważa zaś, że we wrześniu liczba kart SIM aktywnych w sieci Orange przekroczyła 17 mln.
Światłowodowy efekt
Z kolei kwartalne przychody niegdyś podstawowego biznesu Orange – usług stacjonarnych – zdaniem analityków spadły rok do roku o 7–8 proc., do około 1,1 mld zł.
– Liczyłbym, że poznamy dane o przyłączeniach klientów usług światłowodowych i będzie można na tej podstawie przewidzieć trend – mówi Przemysław Sawala-Uryasz z Pekao IB.
Światłowody to technologia stacjonarnego dostępu do internetu, w którą Orange mocno inwestuje.
Jak pisaliśmy, mógłby realizować inwestycje wspólnie z innymi operatorami – np. z Netią. Tomasz Szopa, prezes Netii, podtrzymał zainteresowanie taką formą współpracy z Orange w wywiadzie dla PAP, opublikowanym w poniedziałek. Jak do tej pory takich uzgodnień nie ogłoszono. Do publicznej wiadomości podano za to, że Orange uzyskał dostęp do sieci światłowodowych Dialogu (grupa Netii) i może je wykorzystywać, by oferować własne usługi. Konrad Księżopolski, analityk Haitong Banku, oceniał, że umowa ta nie ma dużego znaczenia.