Reklama

Rada nadzorcza KGHM dokonała roszad w zarządzie spółki

Ze ścisłego kierownictwa odwołano prezesa Andrzeja Szydło i wiceprezesa Piotra Stryczka. Czasowo firmą pokieruje Remigiusz Paszkiewicz. Rynek spekuluje, że nowy zarząd będzie miał za zadanie działać na różnych polach dużo aktywniej niż poprzedni.

Publikacja: 30.01.2026 16:52

Rada nadzorcza KGHM dokonała roszad w zarządzie spółki

Foto: materiały prasowe

Rada nadzorcza KGHM-u oddelegowała ze swojego grona Remigiusza Paszkiewicza do czasowego pełnienia funkcji prezesa oraz wiceprezesa ds. korporacyjnych koncernu. Funkcje te ma pełnić od 30 stycznia do dnia rozstrzygnięcia postępowań kwalifikacyjnych na oba stanowiska, jednakże nie dłużej niż trzy miesiące.

Paszkiewicz ma duże doświadczenie w zarządach spółek

Paszkiewicz do rady nadzorczej spółki wszedł zaledwie 10 dni wcześniej razem ze Zbigniewem Ćwiąkalskim, Arturem Ulrichem i Łukaszem Żelewskim. W swoim CV pisze m.in., że jest doświadczonym menedżerem i ekspertem w zakresie transformacji dużych organizacji przemysłowych. Ponadto specjalizuje się w prowadzeniu skutecznych restrukturyzacji w sektorach infrastrukturalnym, kolejowym i logistycznym, w warunkach wysokiej złożoności operacyjnej oraz presji czasu.

Od sierpnia 2025 r. Paszkiewicz pełni funkcję prezesa Grupy Przemysłowej Baltic, realizującej projekty konstrukcji stalowych dla sektora lądowej i morskiej energetyki wiatrowej, przemysłu stoczniowego oraz energetyki jądrowej. W latach 2023-2025 zajmował stanowisko członka zarządu firmy Slovenske Železnice – Tovorni Promet (kolejowy przewoźnik towarowy w Słowenii). W 2016 r. objął funkcję członka zarządu Kolei Ukraińskich (Ukrzaliznycia), gdzie odpowiadał za rozdział działalności infrastrukturalnej i przewozowej zgodnie z wymogami Unii Europejskiej. Sprawował ją do lipca 2020 r.

W latach 2012-2015 Paszkiewicz był prezesem PKP Polskich Linii Kolejowych, gdzie nadzorował program modernizacji firmy. W latach 2010-2012 pełnił funkcję prezesa Anwilu, chemicznej spółki zależnej od Orlenu. Wcześniej kierownicze stanowiska zajmował w spółkach: Inowrocławskie Kopalnie Soli Solino, PKN Orlen, Unipetrol Trade, Orlen Finance AB, oraz w NBP i Ministerstwie Finansów.

Czytaj więcej

Akcje KGHM-u budzą coraz większe emocje
Reklama
Reklama

Rada nadzorcza KGHM-u nie podała powodów zmian w zarządzie

Paszkiewicz zajął kierownicze stanowiska w KGHM-ie w związku z odwołaniem ze składu zarządu spółki prezesa Andrzeja Szydły i wiceprezesa ds. korporacyjnych, Piotra Stryczka. Tradycyjnie już rada nadzorcza nie podała powodów dokonanych zmian. Przyczyn odwołania Szydło i Stryczka trudno szukać w ostatnich komunikatach giełdowych miedziowej spółki. W tym roku informowała ona jedynie o zmianach w radzie nadzorczej, o wystąpieniu przesłanek do weryfikacji wartości odzyskiwanej krajowych i zagranicznych aktywów grupy oraz wynikach operacyjnych osiągniętych w grudniu i całym 2025 r.

Sprawę odwołania Szydły na platformie X skomentował za to Robert Kropiwnicki, od grudnia 2023 r. do listopada 2025 r. wiceminister aktywów państwowych. Decyzję świeżo powołanych do rady nadzorczej KGHM-u ludzi uznał za złą i niezrozumiałą. „To bardzo zła wiadomość dla firmy i regionu. Przypomnę, że A. Szydło wyciągnął firmę z dołka, rozpoczął budowę trzech nowych szybów, udało się obniżyć podatek od kopalin, a cała firma ma rekordową wycenę ponad 70 mld zł” – napisał, tuż po zmianach dokonanych w zarządzie spółki.

Szydło został prezesem KGHM-u 6 marca 2024 r., a więc za kadencji Kropiwnickiego w Ministerstwie Aktywów Państwowych, które w imieniu Skarbu Państwa sprawuje kontrolę nad koncernem. Po objęciu funkcji szefa MAP przez Wojciecha Balczuna, Kropiwnicki odszedł z resortu, gdyż nie zgadzał się z głębokimi zmianami, jakie ten chciał przeprowadzić w spółkach. Warto zauważyć, że do roszad doszło już m.in. w zarządach Orlenu, PGE, Tauronu, JSW i Azotów. Teraz czas przyszedł na KGHM. Nieoficjalnie mówi się, że odwołano nominata Kropiwnickiego i powołano nominata Balczuna. Paszkiewicza z szefem MAP-u łączy m.in. to, że w tym samym czasie zasiadali w zarządzie Kolei Ukraińskich.

Czytaj więcej

KGHM analizuje, jak rozwijać zagraniczne kopalnie

KGHM do dziś nie ogłosił nowej strategii

O scenariuszu, w którym Szydło zostanie wymieniony na Paszkiewicza już kilka dni temu informował jeden z dolnośląskich portali, powołując się na opinie uzyskane od polityków. Co więcej, mieli oni powiedzieć, że koncern czekają głębokie zmiany. W tym kontekście warto zauważyć, że w ostatnich kwartałach kierownictwo KGHM-u dość ostrożnie wypowiadało się na tematy związane z przyszłością grupy.

Do dziś światła dziennego nie ujrzała zapowiadana już ponad rok temu aktualizacja strategii koncernu. Szydło już na początku ubiegłego roku mówił, że spółka chce taki dokument opracować na 30 lat. Jednocześnie zaznaczył, że publikacja nastąpi w 2025 r. Strategia miała m.in. zawierać informacje na temat planowanych inwestycji.

Reklama
Reklama

Dziś znane są jedynie ogólne założenia dotyczące budowy trzech nowych szybów górniczych. Cała inwestycja ma potrwać kilkanaście lat i będzie kosztować minimum 9 mld zł. Analitycy szacują, że wydobycie z nowych szybów ruszy pomiędzy 2035 r. a 2040 r. Dzięki nim zarząd chce ograniczyć spadek produkcji miedzi w Polsce związany z wyczerpywaniem się obecnie eksploatowanych złóż.

Zarząd KGHM-u ciągle nie podjął też decyzji dotyczących nowych projektów wydobywczych na rynkach zagranicznych. Tymczasem szczególnie istotne znaczenie dla przyszłych wyników koncernu mogą mieć kolejne inwestycje w złoża znajdujące się w Chile. Grupa mocniej niż dotychczas miała też angażować się w projekty wydobywcze w Kanadzie i USA.

Trzeba też zauważyć, że mimo spadku obciążeń koncernu z tytułu tzw. podatku miedziowego (od 1 stycznia 2026 r.), zarząd w tym roku nie zdecydował się na zwiększenie wartości inwestycji. Budżet KGHM-u na ten rok zakłada rzeczowe nakłady inwestycyjne na poziomie 4,1 mld zł, a pozostałe nakłady inwestycyjne na 205 mln zł. To razem nieco ponad 4,3 mld zł, a więc mniej niż zakładano w budżecie na 2025 r.

KGHM podał, że w tym roku sama spółka matka planuje niewielki wzrost produkcji i sprzedaży miedzi i srebra. Tłumaczy, że to konsekwencja zmian zapasów półproduktów (anod), związanych z harmonogramem remontów pieców hutniczych.

Duże wahania kursu akcji KGHM-u i miedzi

Na rynku spekuluje się, że zmiany w KGHM-ie mogą być też pokłosiem małej aktywności zarządu spółki w zakresie rozliczania działań poprzedników powołanych na kierownicze funkcje w grupie za rządów PiS. Nie wszyscy zadowoleni są też z wyników finansowych koncernu. O ile spółka matka dobrze sobie radzi na rynku, co w dużej mierze jest konsekwencją rekordowych cen miedzi, srebra i złota, o tyle jej firmy zależne już niekoniecznie.

W piątek przed południem kurs akcji KGHM-u spadał na warszawskiej giełdzie nawet do 333,5 zł, czyli o 10,3 proc. W tym kontekście należy jednak zauważyć, że w czwartek na zamknięciu sesji osiągnął rekordowy poziom 371,9 zł. Powodem najwyższej w historii firmy wyceny jej walorów i piątkowej głębokiej przeceny były tradycyjnie informacje płynące z globalnych rynków miedzi. W czwartek cena surowca rosła chwilami do ponad 14,4 tys. USD za tonę, a w piątek chwilami spadała poniżej 13,2 tys. USD.

Surowce i paliwa
Trzęsienie ziemi w KGHM. Rada nadzorcza powołała nowego prezesa
Surowce i paliwa
Mroźna zima powoduje wzrost cen i zużycia gazu
Surowce i paliwa
Akcje KGHM-u budzą coraz większe emocje
Surowce i paliwa
Powrót do rozmów o przyszłości JSW
Surowce i paliwa
W JSW wrócą do rozmów, aby uratować spółkę
Surowce i paliwa
JSW ciągle liczy na przełom w rozmowach
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama