Lubelski Węgiel Bogdanka dokonał odpisu aktualizującego wartość aktywów w wysokości 1,174 mld zł. Jak informuje zarząd, testy na utratę wartości aktywów zostały przeprowadzone z uwagi na dynamicznie zmieniającą się sytuację na krajowym rynku węgla. Spółka przyznaje, że widać trend wzrostu mocy OZE, co bezpośrednio wpływa na popyt na węgiel.

Brak perspektyw w kraju...

– Wzrost znaczenia OZE w polskim miksie energetycznym oraz planowane w perspektywie długookresowej stopniowe wyłączenia jednostek wytwórczych opartych na węglu i ich zamiana w kierunku innych źródeł energii prowadzą do zmniejszania się udziału energii produkowanej z węgla, co jest konsekwencją polityki klimatycznej zakładającej postępującą dekarbonizację polskiej gospodarki – podkreśla zarząd firmy.

Mimo trudnej sytuacji rynkowej spółka uspokaja, że posiada umowy wieloletnie, które zabezpieczają sprzedaż węgla w długoterminowym okresie. – To zabezpiecza perspektywę dającej się przewidzieć przyszłości – zapewnia nas firma. Informuje także, że pracuje nad pozyskiwaniem klientów na rynku krajowym i nowych kierunków eksportu surowca. W grę wchodzi nadal Ukraina. – Sprzedaż węgla na Ukrainę jest kontynuowana w zakresie, w jakim to jest możliwe ze względu na sytuację wojenną i zniszczenia infrastruktury energetycznej – informuje nas Bogdanka.

Foto: fot. mpr

Nadziei na poprawę krótkoterminowo perspektyw rynkowych dla Bogdanki nie przyniesie także jesień. Zapasy węgla przy elektrowniach sięgały około 7 mln ton na koniec czerwca, a przy kopalniach było to kolejne 5 mln ton. Efekt wzrostu popytu przed okresem zimowym może nie nastąpić. Także z Azji nie płyną optymistyczne sygnały.

Mniejszy zakup węgla przez Eneę nie jest wypadkiem przy pracy. – To jest nowa rzeczywistość polskiej energetyki, która sukcesywnie będzie potrzebować mniej węgla długoterminowo. To otoczenie będzie się tylko zmieniać na gorsze dla kopalni. Plany dojścia do 9 mln ton wydobycia rocznie wydają się już bardzo odległe. Odpisy w Bogdance – w mojej opinii – zostały przyjęte neutralnie. To nic innego jak tylko wskazówka na przyszłość, czego spodziewać się w branży, ale było to już dyskontowane wcześniej w kursie i w prognozach wynikowych – wskazuje Michał Kozak, analityk Trigon DM.

Zakłada on także, że wcześniej czy później Bogdanka zostanie sprzedana przez Eneę. – To perspektywa kilku lat. Największym wyzwaniem będzie próba ograniczania kosztów, w tym pracowniczych, przy stale niższych wolumenach produkcji, aby możliwe było generowanie dodatnich przepływów pieniężnych – mówi analityk.

...i za granicą

– Co gorsza dla branży, także na największym rynku w Chinach w pierwszej połowie roku wydano mniej pozwoleń na budowę nowych węglowych źródeł aż o 83 proc. rok do roku. To pokazuje zmianę także w Chinach, gdzie energetyka węglowa przestaje powoli rosnąć, a zużycie energii zaczyna nawet spadać. To wpływa tylko i wyłącznie na spadek cen węgla i ta prognoza nie zmieni niczego w przyszłości. Atrakcyjność węgla będzie zatem spadać – mówi Jakub Szkopek, analityk Erste Securities. Co więcej, cena gazu także nie będzie stymulować wzrostu cen węgla, bo są zapasy gazu w Europie, a magazyny wypełnione są w 90 proc., nie ma więc perspektywy do wzrostu cen gazu, a w perspektywie czasu na spalanie wówczas tańszego węgla.