[b]Energetyka w Polsce wstrzymuje budowę nowych mocy, uzasadniając to m.in. niepewnością co do uprawnień do emisji CO2 od 2013 roku. A Energa?[/b]
Niepewność utrudnia inwestycje, ale nie może usprawiedliwiać bezczynności. Zawsze lepiej, gdy niepewność jest mniejsza, ale nigdy nie uda jej się zlikwidować. Jako grupa z niedoborem własnych źródeł dysponujemy dodatkowymi możliwościami ograniczania ryzyka. To istotny czynnik ułatwiający inwestowanie.
[b]Wiemy o przygotowywanej przez Energę inwestycji w nowy blok węglowy w Elektrowni Ostrołęka. W Grudziądzu i Gdańsku mają powstać bloki gazowe. W okolicach Włocławka – stopień wodny na Wiśle. Nie za dużo tych inwestycji jak na spółkę, która może być przejęta przez PGE w ciągu najbliższego roku?[/b]
Przyjmując, że rozstrzygnięcie sytuacji właścicielskiej Energi zabierze jeszcze nieco czasu, tym bardziej należy skupić się na realizacji zapoczątkowanych wcześniej projektów. Inaczej wzięlibyśmy na siebie odpowiedzialność za przyszły deficyt mocy.
[b]Czy prace toczą się zgodnie z harmonogramami?[/b]
Co do budowy bloku pod Ostrołęką liczymy na dotrzymanie terminu uruchomienia na przełomie lat 2015 i 2016. Ze względu na wielkość i lokalizację to najważniejsza inwestycja. Jeżeli chodzi o elektrownie gazowe, jest możliwość nadrobienia przesunięć czasowych wynikających z przekształceń własnościowych. Natomiast przygotowania do budowy nowej elektrowni wodnej na Wiśle i rozmowy z potencjalnymi inwestorami idą obiecująco.
[b]PGE deklaruje, że po przejęciu pozostawi Enerdze sporą autonomię. Jednak są to na razie deklaracje, a jak będzie z ich realizacją, pokaże przyszłość. Jak tymczasem grupa chce finansować swoje inwestycje?[/b]
Z naszych prognoz wynika, że do końca 2012 r. planowane przez nas inwestycje nie wymagają podwyższenia kapitału. W tym roku uzyskamy oceny agencji ratingowych, które rozszerzą dostęp do międzynarodowego rynku długu. Obecnie rynek wymaga zdolności do elastycznego podejmowania decyzji i szybkiego ich wykonywania. Naszym celem jest uzyskanie zdolności do korzystania z jak największej liczby instrumentów finansowych. Dysponując takimi możliwościami, można sprawnie dostosowywać się do zmiennej koniunktury.
[b]Możecie wyemitować obligacje w tym roku?[/b]
Na spekulacje o dokładnej dacie i skali emisji jest za wcześnie. Owszem, obligacje są poważną alternatywą dla kredytu bankowego. Rozpatrujemy możliwości wykorzystania różnych rynków, od Catalyst po euroobligacje. Skala emisji może być duża. Jednak fundamentalne znaczenie ma to, by wielkość emisji, czas i sposób jej prowadzenia były dostosowane do potrzeb grupy. Trzeba też wykorzystywać zmienność rynków finansowych.
[b]Czy Energa jest gotowa, by znaleźć się na GPW? Również jako spółka zależna PGE.[/b]
Technicznie jesteśmy przygotowani do debiutu giełdowego. Jednak bardziej przejrzyste wydaje się najpierw uzyskanie oceny ratingowej, wejście na rynek długu, a dopiero później debiut giełdowy. Podwyższenie kapitału Energi mogłoby nastąpić w latach 2013–2014 r. Byłby to wariant optymalny z punktu widzenia realizacji planów inwestycyjnych. Przecież to liczba nowych, efektywnych kosztowo, powstałych na terenie Polski megawatów rozstrzygnie o bezpieczeństwie energetycznym kraju.
[b]Jak widzi pan przyszłość Energi?[/b]
Powinniśmy konsekwentnie zmierzać do tworzenia nowych efektywnych źródeł energii . Nowoczesność zastosowanych technologii i znaczące inwestycje w energetykę odnawialną pozwolą ograniczyć koszty proekologicznych regulacji. Wbrew nadziejom części Polaków cudu nie będzie – Europa nie wycofa się już z programu ekologicznych regulacji. A jeżeli chodzi o krajowe realia... Są podstawy, by wierzyć, że bez względu na termin i ostateczny kształt przekształceń własnościowych Energa pozostanie symbolem proekologicznej ewolucji polskiej energetyki.
[b]Dziękuję za rozmowę. [/b]
[ramka][srodtytul]Trudne przejęcie[/srodtytul]
Polska Grupa Energetyczna podpisała z Ministerstwem Skarbu Państwa umowę kupna 84,19 proc. akcji Energi za 7,5 mld zł. Po połączeniu spółki miałyby znaczący udział w rynku produkcji energii i jej sprzedaży, więc na fuzję nie zgodził się urząd antymonopolowy.
Niedawno PGE złożyła odwołanie w tej sprawie. Nie można wykluczyć, że sprawę rozstrzygnie sąd.[/ramka]