Od tego czasu indeks osuwał się, osiągając dno w okolicach 120 pkt. Jednak w 2026 r., po wybuchu nowej wojny na Bliskim Wschodzie oraz gwałtownym wzroście cen ropy i gazu wykorzystywanego do produkcji nawozów, indeks ponownie zaczął stopniowo rosnąć i w kwietniu przekroczył 130 pkt. Gwoli przypomnienia, indeks FAO agreguje 55 grup surowców i towarów rolnych, podzielonych na pięć podstawowych kategorii: mięso, produkty mleczne, zboża, oleje i tłuszcze oraz cukier.
Na możliwy powrót presji inflacji wskazuje zarząd właściciela Biedronki. Spółka wskazuje, że w I kwartale deflacja koszyka zakupów wyniosła 3 proc. Jednocześnie wyższe ceny paliw i nawozów, będące konsekwencją wojny na Bliskim Wschodzie, z opóźnieniem podniosą koszty produkcji rolnej. Oznacza to, że presja inflacji po stronie podaży może ujawnić się dopiero w II połowie roku.
Niestety, ten rok może okazać się ostatnim okresem taniejącej żywności, wspieranej dotąd przez niskie ceny nośników energii oraz nasilającą się walkę konkurencyjną między supermarketami. Potencjalne wzrosty powinny być umiarkowanie niskie, dobrą wiadomością jest natomiast dalszy silny wzrost gospodarczy Polski i solidny prognozowany wzrost płac przekraczający inflację żywności.