Na szczęście, póki co wstępny bilans maja jest korzystny. Możemy cieszyć się zarówno względnie dobrą pogodą, jak i plusami na indeksach. I co więcej, w obu przypadkach widoki na przyszłość pozostają optymistyczne. Za oknem wiadomo: idziemy w stronę lata, więc będzie coraz cieplej. Na giełdzie też idziemy... w stronę lata. Mianowicie, wciąż aktualne pozostają czynniki stojące za dotychczasową hossą.
Trzymając się tej pogodowej analogii trzeba tylko pamiętać, że tak jak wiosną zdarzają się burze, tak na GPW przejściowo również takie giełdowe burze mogą zagościć. Nie jest wykluczone, że nawet w tym tygodniu, bo czeka nas naprawdę gorący okres. I to zarówno jeżeli chodzi o czynniki globalne, jak i lokalne.
Rynki globalne niezmiennie wierzą w stosunkowo bliskie zakończenie wojny USA z Iranem. Póki co jednak na Bliskim Wschodzie panuje impas. Jeżeli będzie on się przedłużał, to wpłynie to na pogorszenie nastrojów na światowych giełdach. I tylko tyle. Bo dopiero wznowienie ostrzału Iranu (i odwetowe irańskie ataki) mogłyby na serio inwestorów wystraszyć.
Temat Iranu nie będzie jedynym "wojennym" tematem, który może wpływać na nastroje na GPW. Niespodziewanie bowiem na horyzoncie pojawił się temat ewentualnych rozmów ukraińsko-rosyjskich. Gdyby faktycznie do nich doszło, a w efekcie do przerwania wojny za naszą wschodnią granicą, to GPW byłaby jednym z tych rynków, który najmocniej mógłby na to pozytywnie zareagować.
Warszawska giełda na pewno natomiast będzie reagowała na całą serię globalnych impulsów, które w tym tygodniu napłyną z USA. Przede wszystkim na dane makroekonomiczne. We wtorek zostanie opublikowana kwietniowa inflacja CPI (prognoza: 3,7 proc. r/r), dzień później inflacja PPI (prognoza: 4,9 proc. r/r), w środę sprzedaż detaliczna (prognoza: 0,5 proc. m/m), a w piątek produkcja przemysłowa (prognoza: 0,3 proc. m/m).
Innym równie ważnym wydarzeniem będzie oczekiwane w tym tygodniu zatwierdzenie przez amerykański Senat Kevina Warsha na nowego szefa Fed, który po 15 maja zastąpi na tym stanowisku odchodzącego Jerome Powella. Wypowiedzi Warsha – szczególnie w odniesieniu do publikowanych nowych danych inflacyjnych – mogą mieć wpływ na rynki.
To nie koniec. Jeszcze ważniejszym wydarzeniem będzie zaplanowane pod koniec tygodnia spotkanie w Pekinie prezydentów USA i Chin. Nie tylko dlatego, że mogą tam zapaść decyzje ws. wymiany handlowej, ale również dlatego, że być może omówiona zostanie kwestia Iranu.
Obok czynników globalnych, spory wpływ na nastroje na GPW będą miały czynniki lokalne. Głównie wyniki kwartalne i temat dywidend. W tym tygodniu mamy prawdziwy wysyp spółek publikujących raporty finansowe za I kwartał 2026 r. Z większych spółek wynikami pochwali się KGHM, Sygnity (środa), Benefit Systems, Allegro, Dino Polska, PKO BP i PZU (czwartek). Z drugiej strony od kilku większych spółek zostanie odcięta dywidenda (Alior Bank, Erste Bank Polska, Asseco Poland, Ten Square Games i Asbis), co może będzie mieć wpływ nie tylko na zachowanie samych spółek, ale i na poziomy indeksów.
Za to dużych emocji na giełdzie nie powinny wywołać dane z polskiej gospodarki. Może za wyjątkiem danych o polskim PKB. Jednak tylko wtedy, gdy znacząco będą one różnić się od rynkowych prognoz.