Pierwsze miesiące roku przyniosły przecenę na globalnych giełdach. Jakie są czynniki ryzyka na kolejne miesiące? Czy można liczyć na odreagowanie i trend się odwróci?

W krótkim terminie dostrzegamy mocno negatywne nastroje inwestorów na rynkach akcji, które spowodowane są licznymi czynnikami ryzyka. Należą do nich podwyżki stóp procentowych przez banki centralne na świecie i zakończenie okresu taniego pieniądza na rynkach finansowych. Ponadto splot takich czynników jak wyższa inflacja i stopy procentowe, lockdown w Chinach oraz wojna między Rosją a Ukrainą negatywnie wpływają na koniunkturę gospodarczą na świecie, co jest obecnie dyskontowane przez rynki. Jednakże o ile te ryzyka cały czas mogą wpływać na zachowanie giełd w średnim terminie, o tyle w krótkim okresie dostrzegamy znaczące wykupienie indeksów, ponadto m.in. krajowy WIG20 albo amerykański S&P 500 znajdują się blisko kluczowych poziomów wsparcia, co zwiększa szansę na odreagowanie w maju.

Czytaj więcej

Dolar przestanie drożeć, giełdy odpracują część strat

Niektóre surowce w kwietniu złapały zadyszkę, co pokazuje spadek indeksu Bloomberg Commodity Index. Metale przemysłowe taniały, jednak do wzrostu doszło m.in. na wykresie gazu. Na jakie surowce warto obecnie stawiać?

W krótkim terminie obserwujemy relatywną słabość metali szlachetnych spowodowaną umacniającym się dolarem oraz narastającymi oczekiwaniami na podwyżki stóp procentowych w USA. Realizacja oczekiwanego przez nas scenariusza podwyżki o 0,5 pkt proc. na majowym posiedzeniu Fedu może przełożyć się na krótkoterminowe odreagowanie tej części rynku. W nieco dłuższym ujęciu pozytywnie oceniamy metale przemysłowe. Oczekiwana stymulacja gospodarki chińskiej oraz rosnące potrzeby transformacji energetycznej globalnej gospodarki będą wspierały popyt na wiele surowców (m.in. miedź, aluminium albo lit).

W ostatnim czasie dolar drożeje. Wobec euro jest najdroższy od lat. Czy jastrzębi Fed jest już w wycenach, czy jednak aprecjacja dolara będzie trwała w najlepsze?

Indeks dolara znajduje się na kilkuletnich maksimach, natomiast notowania EUR/USD przebiły w kwietniu dołek z marca 2020 r. i znajdują się coraz bliżej wieloletniego minimum z przełomu 2016 i 2017 r. W takiej sytuacji pokusiłbym się o stwierdzenie, że już dużo oczekiwań odnośnie do podwyżki stóp procentowych oraz relatywnie lepszych wyników amerykańskiej gospodarki względem reszty świata jest zdyskontowanych w notowaniach. Ponadto kolejne, zaskakujące odczyty inflacji w strefie euro wpływać będą na narastającą presję na EBC, który może zacząć „priorytetyzować" walkę z inflacją i szybsze zacieśnianie polityki monetarnej względem obaw o słabszą kondycję gospodarki w wyniku wojny Rosji z Ukrainą. Może to być więc czynnik sprzyjający przynajmniej krótkoterminowemu odbiciu kursu EUR/USD.