Reklama

Czwarte urodziny Catalyst: trudny okres dojrzewania

Po czterech latach działania Catalyst wciąż pozostaje rynkiem mało znanym indywidualnym inwestorom i za mało płynnym dla instytucji.
Czwarte urodziny Catalyst: trudny okres dojrzewania

Foto: Fotorzepa/Radek Pasterski

Trzeci rok istnienia był dla Catalyst trudny. Serie defaultów małych spółek, jak Vedia, Widok Energia, TimerOne, które nie spłaciły obligacji na czas, wywarły zapewne negatywne wrażenie na inwestorach detalicznych, którzy obserwowali rynek i zastanawiali się nad postawieniem na nim swoich pierwszych kroków. Nie wspominając o Gancie, który nie wykupił czterech kolejno zapadających serii obligacji notowanych na Catalyst czy o Ideonie, który ogłosił upadłość układową. Na stres narażeni zostali też obligatariusze Redanu i Marki, które musiały porozumieć się z wierzycielami, by ratować płynność. O szybsze bicie serca inwestorów przyprawiły m.in. Jedynka czy Murapol, które wypłaciły odsetki z opóźnieniem. A sprawy takich spółek jak Digate czy Causa GPF są rozwojowe (firmy nie wypłaciły odsetek i chcą układać się z wierzycielami). Mówiąc krótko – było się czego bać.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama