Miniony tydzień na warszawskim parkiecie upłynął w atmosferze odpoczynku od zwyżek. Większość czołowych indeksów poruszała się horyzontalnie przy kluczowych poziomach oporów, nie wykonując istotnych ruchów, które zmieniłyby układ techniczny na wykresach. Takie zachowanie było efektem oczekiwań inwestorów na decyzję amerykańskich polityków dotyczącą podniesienia limitu zadłużenia. Nikt nie chciał ryzykować większych zakupów, na wypadek gdyby republikanie i demokraci jednak się nie dogadali i doszłoby do bankructwa USA. Czarny scenariusz, jak można się było spodziewać, się nie sprawdził i politycy doszli do porozumienia. Rynki odetchnęły z ulgą, ale euforii nie było – decyzja ta była już zdyskontowana w kursach.