Reklama

Więcej niż herb

Juventus Turyn zamienił stary herb na nowoczesne logo. Po co? Oczywiście, żeby zarobić. Ale kibice są wściekli.
Kolumbijski pomocnik Juan Cuadrado (z prawej) z argentyńskim napastnikiem Paulo Dybalą i bośniackim

Kolumbijski pomocnik Juan Cuadrado (z prawej) z argentyńskim napastnikiem Paulo Dybalą i bośniackim pomocnikiem Miralemem Pjaniciem (z lewej) świętują gola podczas meczu Juventusu z Interem Mediolan jeszcze w koszulkach ze starym logo.

Foto: Archiwum

Juventus to jedna z czołowych europejskich drużyn. W ostatnich latach nie ma godnych rywali w lidze włoskiej. Jeśli chodzi o rozgrywki europejskie, dwa lata temu grał w finale Ligi Mistrzów – przegrał z Barceloną. W obecnej edycji Ligi Mistrzów, w 1/8 finału, już w najbliższą środę zmierzy się z FC Porto. Nowe logo zostało zaprezentowane w połowie stycznia na uroczystej gali w Narodowym Muzeum Nauki i Technologii im. Leonarda da Vinci w Mediolanie. Już sam wybór miejsca zakrawał na żart albo prowokację – klub z Turynu urządza prezentację w mieście wielkich rywali (AC Milan i Inter). Impreza była ekskluzywna, wstęp miało tylko grono uprzywilejowanych, w tym oczywiście ludzie związani z klubem i światem show-biznesu. Ale kibice mogli ją śledzić za pośrednictwem strony internetowej. Ci, którzy się na to zdecydowali, przecierali oczy ze zdumienia.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Tylko 29zł miesięcznie!

Skorzystaj z promocji i czytaj dalej.

Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama