WIG-motoryzacja, grupujący spółki związane z branżą samochodową, wyraźnie wygrywa z rynkiem. Zyskał już ponad 40 proc., podczas gdy WIG jest niecałe 14 proc. na plusie. Notowania indeksu wróciły na wzrostową ścieżkę po rozczarowujących dwóch poprzednich latach.
Indeksowi mocarze i…
Po roszadach, które miały miejsce w ostatnich latach, w skład indeksu wchodzą zaledwie cztery spółki. Są wśród nich zarówno producenci części samochodowych, jak i dystrybutorzy. Najwięcej do powiedzenia mają ci ostatni. Największą wagę w indeksie ma Inter Cars (z ok. 75-proc. udziałem), którego akcje z początkiem 2026 r. wróciły do łask inwestorów. Licząc od początku stycznia, zdrożały już o ponad 43 proc. W ostatnich dniach przebiły okrągły poziom 800 zł i wyznaczyły nowy historyczny szczyt. Za tym największym w naszym regionie dystrybutorem części samochodowych przemawiają poprawiające się wyniki. Rynek najwyraźniej wychodzi z założenia, że dzięki sprawdzonemu modelowi biznesowemu i przewagom konkurencyjnym w bieżącym roku Inter Cars będzie w stanie kontynuować ten trend. – Mimo niekorzystnych warunków rynkowych w postaci utrzymującej się deflacji cen części zamiennych, wzmożonej konkurencji oraz niekorzystnych zmian walutowych, Inter Cars pozostał wśród branżowych liderów wzrostu w Europie, utrzymując do tego solidne marże. Nowy rok przyniósł kontynuację solidnego tempa wzrostu, co wraz z oczekiwanymi przez nas oszczędnościami z tytułu automatyzacji powinno pozwolić poprawić EBITDA w kolejnych latach – uważa Mateusz Chrzanowski, analityk Noble Securities.
Czytaj więcej
Wyniki kwartalne dystrybutora części samochodowych pozytywnie zaskoczyły inwestorów i zachęciły do zakupów jego akcji.
W 2025 r. tempo wzrostu Inter Carsu było poniżej oczekiwań zarządu, ale jednocześnie pozytywnie wyróżniało się na tle branży, co pozwoliło grupie umocnić pozycję rynkową w Europie. W tym roku grupa, będąca graczem nr 2 na rynku wtórnym części, chce zaatakować pozycję lidera w Europie. – Uważamy, że w tak trudnym otoczeniu rynkowym zeszłoroczna dynamika sprzedaży nie była tak wysoka, jak zakładaliśmy. Podtrzymujemy cel zakładający 10 proc. wzrostu przychodów w całym 2026 r. – zapowiada Krzysztof Soszyński, wiceprezes Inter Carsu. – Grupa nadal rośnie szybciej niż rynek i jeśli ta dynamika zostanie utrzymana, Inter Cars może po roku 2026 zostać liderem w dystrybucji części samochodowych na rynku niezależnym w Europie – zapowiedział wiceprezes Inter Carsu, podczas ostatniej konferencji wynikowej. Zarząd zakłada, że dalszy wzrost Inter Carsu będzie w dużej mierze napędzany przez sprzedaż na rynkach zagranicznych, na których rośnie ona szybciej niż w Polsce. Celem dalszej ekspansji jest Europa Zachodnia. W maju spółka otworzyła pierwszą filię w Niemczech.
Powodów do narzekań nie mogą mieć też posiadacze akcji Auto Partnera, które w tym roku przyniosły blisko 50-proc. stopę zwrotu. Szczególnie udane były ostatnie miesiące, gdy spółka odzyskała zaufanie rynku, pozytywnie zaskakując wynikami. Do tego zarząd Auto Partnera pozostaje optymistyczny co do perspektyw sprzedażowych na 2026 r., celując w ponad 5 mld zł przychodów. Wyniki I kwartału pokazały, że nie są to oczekiwania na wyrost. Deflacja cen części, która była głównym wyzwaniem dystrybutorów w 2025 r., w tym roku odpuściła, co daje przestrzeń do wzrostu cen. – W naszej ocenie wyniki dystrybutorów autoczęści samochodowych za I kwartał są dobrym prognostykiem na kolejne kwartały. Obie spółki w komentarzu po wynikach sugerowały, że presja deflacyjna wśród producentów wyraźnie została ograniczona, a w niektórych asortymentach obserwowane są nawet trendy inflacyjne. Potwierdzeniem tego są wyższe dynamiki sprzedaży również w kwietniu względem poprzednich miesięcy, które wspiera dodatkowo silny konsument. Powyższe przy jednoczesnym wzroście efektywności (m.in. automatyzacja magazynów, nowe magazyny i filie do obsługi nowych regionów) i efekcie dźwigni operacyjnej powinno przynieść wyraźną poprawę wyników w sektorze – uważa Michał Krajczewski, szef zespołu doradztwa inwestycyjnego BM BNP Paribas BP. – Na chwilę obecną większy potencjał dostrzegamy w Auto Partnerze, gdzie rosnący udział marek własnych, pełne obłożenie magazynu w Zgorzelcu oraz jednoczesne utrzymywanie kosztów w ryzach będzie wspierało dalszą poprawę rentowności – dodaje.
Czytaj więcej
Mimo rosnących kosztów i niekorzystnych trendów w otoczeniu producent wyrobów gumowych poprawił marże operacyjne.
...i maruderzy
Jednocześnie wyraźnie w tyle zostali producenci: Sanok RC i AC. Akcje dostawcy wyrobów gumowych rozpoczęły 2026 r. efektownym wzrostem, ale już w kolejnych miesiącach inwestorzy chętniej realizowali zyski, co skorygowało wypracowane wcześniej zwyżki. Co prawda, wyniki I kwartału 2026 r. (wzrost marż operacyjnych) pokazały, że spółka potrafi sobie poradzić w wymagającym otoczeniu, ale przeciągający się konflikt na Bliskim Wschodzie przyniósł nowe wyzwania związane z surowcami. Warto zauważyć, że z uwagi na kryzys w europejskiej motoryzacji znaczenie segmentu motoryzacyjnego w przychodach Sanok RC spada. Odpowiedzią zarządu jest dywersyfikacja sektorowa i poszukiwanie wzrostu poprzez kolejne akwizycje w innych obszarach działalności. – Kontynuujemy strategiczną dywersyfikację sektorową, która zyskuje na znaczeniu szczególnie w kontekście obserwowanej niepewności w branży motoryzacyjnej. Niemniej, wraz z przedłużającym się konfliktem na Bliskim Wschodzie i nawarstwieniem wyzwań biznesowych u naszych klientów oraz postępującym wzrostem cen surowców dla naszej produkcji, kolejne miesiące będą dużym wyzwaniem również dla naszego biznesu – ocenił Piotr Szamburski, prezes Sanok RC, podsumowując wyniki I kwartału br. W jego ocenie wyzwania związane ze zmiennością cen surowców będą towarzyszyły spółce przynajmniej do końca bieżącego roku.
Z jeszcze większymi wyzwaniami musi mierzyć się AC, co sprawiło, że inwestorzy omijali papiery spółki szerokim łukiem. W okresie ostatnich 12 miesięcy jej akcje straciły ponad 30 proc.
Producent samochodowych instalacji gazowych w ostatnich latach miał pod górkę. Jego wyniki były obciążone skutkami wojny na Ukrainie, kryzysem w branży motoryzacyjnej oraz umocnieniem złotego względem najważniejszych walut. Inwestorów nie przekonała nawet nowa strategia spółki opublikowana pod koniec 2025 r., zakładająca poprawę wyniku EBITDA do 62 mln zł i wzrost przychodów ze sprzedaży do ok. 383 mln zł w perspektywie 2030 r. Dla porównania, w 2025 r. firma miała 30,5 mln zł zysku EBITDA i 206 mln zł przychodów.
Cele finansowe wydają się więc bardzo ambitne, spółka nie wyklucza jednak przejęć. W ramach dywersyfikacji AC zakłada rozwój nowych obszarów działalności – oferty w elektroenergetycei (w tym ładowarek do pojazdów elektrycznych, magazynów i systemów zarządzania energią) w Polsce i Europie.