Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział w lipcu, że banki muszą pójść „po rozum do głowy„ i radykalnie podnosić oprocentowania depozytów.

– Jeśli banki nie podniosą oprocentowania depozytów, obłożymy ich zyski podatkiem – ostrzegł bankowców. Jak twierdził, miało to być tematem oficjalnych rozmów premiera Mateusza Morawieckiego z branżą. PKO BP i Pekao podwyższyły wtedy oprocentowanie do 6 proc. We wrześniu Kaczyński przeprowadził kolejną słowną interwencję na rynku depozytów. – Toczymy rozmowy z bankami państwowymi, aby one oprocentowały wszystkie wkłady, nowe i stare, na poziomie jakichś 7–8 proc. – stwierdził w minionym tygodniu.

Niedługo potem PKO BP poinformował, że od 16 września klienci indywidualni mogą zakładać lokatę 3-miesięczną na nowe środki, której oprocentowanie wynosi 7 proc. w skali roku. Kwota minimalna to 1 tys. zł, brak kwoty maksymalnej. Dla klientów bankowości osobistej i prywatnej oprocentowanie wyniesie 7,5 proc. Dla nich w ofercie pojawiła się również druga lokata, na 3 miesiące, z oprocentowaniem odpowiednio 4,5 oraz 5 proc. w skali roku. W Banku Pekao jak na razie jest od sierpnia „tylko” 7 proc. w skali roku na Koncie Oszczędnościowym, Koncie Oszczędnościowym Premium i rachunku dla dzieci Mój Skarb (w promocji do 16 października) i 7 proc. w skali roku na 12 miesięcy na lokacie z funduszem przy podziale środków: 50 proc. na lokatę oraz 50 proc. na fundusz inwestycyjny .

Więcej prywatnie

Natomiast najwyższe odsetki można otrzymać w bankach prywatnych. Lokata Facto oferowana przez BFF Banking Goup to obecnie 8 proc. na 3 i 6 miesięcy, 7,5 proc. na 3 i 6 miesięcy. Górnej granicy lokaty brak. Getin Bank proponuje 8 proc. na 12-miesięcznej lokacie, 6-miesięczna daje 7,5 proc. Można na nie wpłacić do 180 tys. zł, ale klient ma możliwość założenia pięciu lokat o tym samym okresie umownym. Ostateczny czas złożenia wniosku o lokatę to 29 września – środki na nią będzie można wpłacić w ciągu 7 dni od złożenia wniosku. Bank Credit Agricole ma promocję Lokaty mobilnej na dobry początek z oprocentowaniem w wysokości 8 proc. Można na nią wpłacić do 75 tys. zł na 270 dni.

A od 20 września nowi klienci Nest Banku mogą skorzystać z Nest Lokaty Witaj na 6 miesięcy, której oprocentowanie wynosi 8 proc. Bank podwyższył stawki także na lokatach dla obecnych klientów. To już 12. podwyżka oprocentowania lokat w Nest Banku od października 2021 roku. Kwota maksymalna, którą można ulokować na Lokacie Witaj, nie powala: to 20 000 zł. Aby utrzymać oprocentowanie promocyjne przez cały okres 6 miesięcy, należy na dodatek zapewniać miesięczne wpływy na Nest Konto w wysokości minimum 2000 zł, wykonać trzy dowolne płatności w każdym miesiącu trwania lokaty (BLIK, kartą debetową czy przelewy) oraz posiadać aktywne zgody marketingowe.

Stopy nie spadną szybko

Przy okazji widać przewidywania banków co do obniżek stóp procentowych. Coraz niżej oprocentowane są lokaty długoterminowe. BFF schodzi z odsetkami do 5 proc. na 48 i 60 miesięcy. Jeszcze niżej jest w Inbanku. Tu można zyskać na pół roku 7,5 proc. w skali roku na Lokacie Lojalnej i o 0,1 punktu procentowego mniej na Lokacie Standardowej. Trzy miesiące to odpowiednio 7 i 6,9 proc. A od 36 miesięcy w górę to już tylko 3,5 proc.

Czy te przewidywania się sprawdzą? Wprawdzie prezes NBP Adam Glapiński zapowiadał rychły koniec podwyżek stóp procentowych wraz z obniżaniem inflacji, ale…

– W sierpniu inflacja w Polsce wyniosła rekordowe 16,1 proc. Rekordowa okazała się także inflacja bazowa, która wyniosła 9,9 proc. r./r. Polska inflacja łączy w sobie najgorsze cechy tej z USA i Europy. Jak w USA charakteryzuje się wysoką inflacją bazową, która w sierpniu wyniosła rekordowe 9,9 proc. r./r. To także efekt praktycznego braku bezrobocia i rosnącej presji płacowej, a do tego efekt znacznego wzrostu kosztów utrzymania i podwyżek czynszów.

Podobnie jak w Europie mamy także znaczny wzrost cen surowców energetycznych i żywności – odpowiadają za wzrost inflacji o 6,2 proc. r./r. A najwyższe podwyżki związane ze wzrostem cen najpopularniejszych surowców energetycznych: gazu ziemnego i węgla są dopiero przed nami. To wskazuje na konieczność dalszych podwyżek stóp procentowych przez RPP. Wysoka inflacja bazowa oznacza też, że inflacja będzie spadała powoli i nawet gdyby doszło do znacznego spadku cen surowców, to bazowa inflacja jeszcze przez dłuższy czas będzie utrzymywać inflację powyżej celu. Otwarte pozostaje oczywiście pytanie o to, kiedy pojawi się recesja, co także będzie wpływało na wysokość inflacji – komentuje Paweł Majtkowski, analityk rynków eToro w Polsce.

Tymczasem, jak pisaliśmy, podczas ostatniej konferencji prasowej prezes NBP stwierdził: – Nie możemy sobie pozwolić na recesję. Na kolejnym posiedzeniu stopy procentowe wzrosną znów o 0,25 pkt proc. lub wcale. Nieco inaczej widzą to członkowie Rady. Według Ludwika Koteckiego prawdopodobnie dojdziemy do stóp procentowych na poziomie 10 proc.