Reklama

Bezpieczne inwestowanie na Catalyst ma niewiele sensu

Część inwestorów indywidualnych może być zmęczonych rynkiem obligacji korporacyjnych po aferze GetBacku i zwyczajnie stracić zaufanie do podobnych inwestycji. Czy rynek ma dla nich alternatywę?
Bezpieczne inwestowanie na Catalyst ma niewiele sensu

Foto: Fotorzepa, Grzegorz Psujek

Oczywiście tak. Na Catalyst notowane są choćby obligacje PKN Orlen pochodzące z publicznych emisji o wartości 1,1 mld zł. Są obligacje senioralne banków (a więc nie tylko podporządkowane, spłacane w ostatniej kolejności w razie upadłości lub likwidacji), są wreszcie obligacje dużych firm, licznie reprezentowanych w portfelach OFE (to konserwatywna grupa nabywców obligacji korporacyjnych), oraz niewiele mniejszych, w przypadku których ryzyko kredytowe jest znacznie zmniejszone ze względu na bliski okres do wykupu najbliższych serii obligacji. Skoro termin wykupu jest relatywnie bliski, a warunki gospodarcze ogólnie sprzyjające, kłopoty z terminowym wykupem nie powinny się pojawiać.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama