Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie propozycje zmian na rynku pośrednictwa nieruchomości prezentują politycy.
- Jakie argumenty branży dotyczą reprezentowania obu stron transakcji przez pośrednika.
- Jaka jest kluczowa rola pośrednika w zapewnianiu bezpiecznej transakcji nieruchomości.
- Od czego zależy wysokość wynagrodzenia pośrednika na różnych rynkach nieruchomości.
- Dlaczego administracyjne limity prowizji budzą zastrzeżenia ekspertów branży.
Wraca temat pośrednictwa w obrocie nieruchomościami. W ocenie polityków Polski 2050, którzy zapowiadają nowelizację ustawy, rynek ten wymaga uzdrowienia i uregulowania. Poseł Kamil Wnuk uważa, że zakazać trzeba „reprezentowania obu stron” transakcji, bo, jak argumentuje, pobieranie prowizji i od sprzedającego, i od kupującego, to konflikt interesów. Polityk uważa, że trzeba też ustawowo ograniczyć maksymalną wysokość wynagrodzenia agentów. Dla Tomasza Lewandowskiego, wiceministra rozwoju i technologii odpowiedzialnego za mieszkalnictwo, kluczowe jest uregulowanie „minimalnej treści umowy i obowiązków pośrednika”. Jak branża ocenia pomysły?
Czytaj więcej
Deweloperzy w coraz lepszych nastrojach. Oczekują wzrostu sprzedaży mieszkań, ale nie palą się do...
Pośrednictwo w obrocie nieruchomościami. Pośrednik to nie adwokat
– Uderzam się w pierś w imieniu rynku. Tak, jest sporo przypadkowych osób, które weszły do zawodu bez przygotowania – mówi licencjonowany pośrednik Łukasz Wydrowski, prezes agencji Estatic Nieruchomości. – Tak, zdarza się, że klient nie rozumie zakresu usługi. To psuje reputację całej branży i daje politykom paliwo, żeby mówić o „wolnej amerykance”. Tyle że patologia nie jest definicją modelu – podkreśla.
Jak dodaje, w nowoczesnym, dojrzałym modelu agent nie jest adwokatem ani sprzedającego, ani pełnomocnikiem kupującego. – Jego rolą jest stworzenie warunków do zawarcia transakcji na akceptowalnych i bezpiecznych zasadach dla obu stron. Jeżeli obie strony korzystają z pracy pośrednika: jego analizy rynku, redagowania dokumentów, kontroli formalnej, koordynacji finansowania, moderowania negocjacji, to obie mogą uczestniczyć w finansowaniu usługi. Warunek: pełna transparentność – akcentuje Wydrowski. - Większość agencji działa w modelu wynagrodzenia „z dołu” – płatnego dopiero po transakcji. Nie ma abonamentu, nie ma stałej opłaty miesięcznej, nie ma gwarancji wynagrodzenia za każdą wykonaną czynność. Jedna zrealizowana transakcja bardzo często pokrywa koszty prowadzenia wielu procesów, które nie zakończą się sprzedażą.