Rządzący chwytają się kolejnych pomysłów, by przeciwdziałać skutkom pandemii. Wiosenna fala koronawirusa zostawia przy obecnej liczbie zachorowań niemal pozytywne wspomnienie. Dzienna liczba zakażeń oscyluje między 8 tys. a 10 tys. Dlatego Ministerstwo Zdrowia chce włączyć do działań przeciwko wirusowi prywatne placówki.
W poszukiwaniu pomocy
Minister zdrowia Adam Niedzielski spotkał się z przedstawicielami prywatnej służby zdrowia. Wiadomo, że prywatne szpitale wyraziły chęć udostępnienia swoich zasobów na potrzeby oddziałów przeznaczonych dla osób chorych na Covid-19. Szczegóły zostaną podane do środy w formie listy prywatnych placówek, w których zostaną utworzone tzw. łóżka covidowe, przeznaczone dla zakażonych koronawirusem. W ten sposób baza łóżek ma urosnąć o ponad 1000. Obecnie jest około 15 tys. łóżek.
W kwestiach finansowych wiadomo jedynie, że to minister zdrowia przedstawi placówkom umowę o współpracy.
Zapytane o nią medyczne spółki na razie nie zdradzają wielu szczegółów.
– Sektor prywatny od początku pandemii deklaruje chęć włączenia się w systemowe działania. Prowadzimy dialog z ministerstwem, jak najlepiej wykorzystać nasze możliwości. Wkrótce przedstawimy plan. Na tę chwilę prosimy o cierpliwość – tłumaczą w komentarzu dla „Parkietu" przedstawiciele spółki LUX MED.
Przychodnie i szpitale na tym zyskają?
Właściciele prywatnych placówek, którzy są notowani na giełdzie, od poniedziałkowej konferencji budzą zainteresowanie części inwestorów. Walory EMC Instytutu Medycznego zdrożały w poniedziałek o ponad 20 proc., a we wtorek o kolejne 24 proc., do 18,3 zł. Akcje Swissmedu na pierwszej sesji w tygodniu poszły w górę o niemal 27 proc. Dzień później drożały o 5 proc. Znacznie skromniej wypada tu Enel-Med, który zanotował 4 proc. wzrostu.
Czy potencjalne koronawirusowe partnerstwo będzie dla spółek opłacalne?
– Będzie to korzystne, jeśli zostanie zrobione mądrze i w porozumieniu. Uważam, że należy przedsięwziąć wszelkie środki do walki z pandemią. Zresztą już teraz prywatne podmioty wykonują testy, co jest z korzyścią i dla nich, i dla całego systemu – zauważa Sylwia Jaśkiewicz, analityk DM BOŚ. W podobnym tonie wypowiada się także Adrian Kowollik, analityk East Value Research.
– Co do zasady pomysł jest dobry, gdyż powinien odciążyć placówki publiczne w walce z pandemią. Natomiast wiele będzie zależeć od tego, jak to będzie zorganizowane w praktyce. Ważne jest, aby nie ucierpieli inni chorzy, którzy są leczeni w prywatnych placówkach medycznych, oraz aby prywatne placówki otrzymały od polskiego rządu sprawiedliwe wynagrodzenie. W innym wypadku może to mieć negatywny wpływ na wyniki takich spółek jak Enel-Med i w konsekwencji na ich notowania giełdowe – zauważa.
Poproszone o wypowiedź spółki nie chciały komentować planów.