Właśnie Genesis zakończyła  restrukturyzację swojego biznesu pod ochroną rozdziału XI amerykańskiego prawa upadłościowego i rozpoczyna dystrybucję zasobów tokenów i dolarów by zaspokoić roszczenia kredytodawców.

Wartość zasobów Genesis sięga około 4 miliardów dolarów, a ich pojawienie się na rynku dalej będzie podminowywało kurs najważniejszej waluty cyfrowej oraz jej konkurentów.

Czytaj więcej

Kim pan jest, Satoshi Nakamoto-san?

Bitcoin nie jest bezpieczną przystanią

- Wbrew nadziei wielu inwestorów, bitcoin nie zapewnia bezpiecznego schronienia - ostrzega Dan Dolev, analityk Mizuho Securities.

- Jeśli bezrobocie idzie w górę i ludzie tracą pracę, muszą pozbywać się swoich kryptowalut- podkreśla ekspert japońskiego biura maklerskiego odnosząc się do danych o sytuacji na amerykańskim rynku.

- W krótkim terminie na cenę bitcoina rzutują takie m. in. czynniki jak potencjalna redukcja stóp procentowych, możliwość wygranej Trumpa w wyborach prezydenckich oraz perspektywa regulacji rynku kryptowalut w przypadku zwycięstwa Kamali Harris - analizuje Matthew Graham, założyciel i partner zarządzający w firmie Ryze Labs.

Z kolei Youwei Yang, główny ekonomista BIT Mining wziął pod lupę ryzyko.

- Rynek wchodzi w fazę awersji do ryzyka i pieniądze szukają bezpiecznej przystani - podkreśla wyjaśniając, że bitcoin staje się coraz bardziej aktywem głównego nurtu, zaś bazujące na nim fundusze ETF i regulacyjne otoczenie dojrzewają.

Czytaj więcej

Genesis zbankrutowała, 100 tys. kredytodawców na lodzie

Czy bitcoina zatopi nadmierna podaż?

W ostatnich tygodniach notowaniom bitcoina ciążą też obawy przed zalewem rynku przez zbyt dużą podaż.

Nie bez podstaw. Zarządzający upadłej giełdy japońskiej Mt.Gox właśnie zakończyli pierwszą fazę przekazywania kryptowalut kredytodawcom a rząd niemiecki upłynnia aktywa cyfrowe zarekwirowane przestępcom.

Teraz niebezpieczeństwo nadmiernej podaży wzmacnia Gensis, która w piątek wprawiła w ruch bitcoiny o wartości 1,4 miliarda dolarów o ethery za 250 milionów dolarów.

Genesis Global i powiązane z nią spółki rozpoczęły dystrybucję aktywów cyfrowych i gotówki wartych około 4 miliardy dolarów.

Genesis zbankrutowała na początku 2023 toku, a jej upadek uwięził aktywa użytkowników giełdy Gemini.

Później ruszyła fala wzajemnych oskarżeń i pozwów między Digital Currency Group, spółką matką Genesis, a Gemini.

W końcu, jak przypomina agencja Bloomberga, nowojorska prokuratura oskarżyła obie strony o oszustwo i doprowadziła do ugody wycenianej na 2 miliardy dolarów.