Cykle historycznie wyznaczały główne punkty zwrotne na rynku kryptowalut i dla wielu inwestorów stanowią istotny punkt odniesienia przy ocenie aktualnej sytuacji. Mimo to obecnie obserwujemy silne odbicie, sięgające około 30 proc. od lokalnego dołka, co naturalnie budzi większy optymizm wśród uczestników rynku. Nie oznacza to jednak, że trend został już trwale odwrócony na wzrostowy.

Podczas poprzedniej bessy, która miała miejsce w 2022 r., doświadczyliśmy dwóch wyraźnych korekt wzrostowych o zasięgu przekraczającym 40 proc. Każda z nich była momentem chwilowego odreagowania i poprawy nastrojów, jednak ostatecznie nie doprowadziła do zmiany długoterminowego trendu.

Czy historia ponownie się powtórzy i obecne odbicie okaże się jedynie korektą w trwającym trendzie spadkowym, a na jego pełne odwrócenie przyjdzie nam jeszcze poczekać kilka miesięcy? Tego typu scenariusz jest jak najbardziej możliwy, zwłaszcza jeśli uwzględnimy makroekonomiczne uwarunkowania oraz wciąż niepewną sytuację na globalnych rynkach finansowych. W mojej ocenie wiele będzie zależeć od sytuacji na rynkach akcji, w szczególności od wyceny spółek technologicznych, które często wyznaczają kierunek dla bardziej ryzykownych aktywów. Minimum bessy w 2022 r. zbiegło się w czasie z dołkiem indeksu Nasdaq Composite, co potwierdza silną korelację pomiędzy tymi rynkami.