Plan dzisiejszych debat:

9:30 – otwarcie Kongresu i debata „Polska 2050: Kluczowe czynniki dla rozwoju polskiej gospodarki. Jakim krajem będziemy w 2050 roku?” z udziałem m.in. minister finansów Teresy Czerwińskiej i prezesa Polskiego Funduszu Rozwoju Pawła Borysa

 11:10 – debata „Polski eksport w trzeciej dekadzie XXI w. Czy i kiedy Polska może wejść do grupy liderów światowego eksportu?”. Wśród gości m.in. podsekretarz stanu w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii Tadeusz Kościński oraz Tomasz Pisuła, prezes Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu.

12.10 – debata „Bez sprawnego rynku kapitałowego nie będzie silnej gospodarki. Jak ożywić giełdę i przekonać Polaków do inwestowania?” z udziałem przedstawicieli m.in. Ministerstwa Finansów, PFR, GPW, KDPW, Izby Domów Maklerskich i Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych

Wiadomości z Kongresu Gospodarczego [odśwież stronę, aby przeczytać najnowsze wpisy]

Debata: „Polski eksport w trzeciej dekadzie XXI w. Czy i kiedy Polska może wejść do grupy liderów światowego eksportu?”

Tadeusz Kościński, podsekretarz stanu, Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, rozpoczynając debatę stwierdził, że Polski eksport ma przed sobą bardzo dobre lata. Skok, jaki obserwujemy i jaki prognozujemy, jest bardzo wysoki i nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy awansowali do globalnej czołówki.

-Mamy w planach, by eksport rósł mniej więcej o 7/8 proc. rocznie. Oznacza to, że w perspektywie najbliższych lat powinniśmy wskoczyć to TOP 20 największych światowych eksporterów - mówił Kościński.

Dobre wyniki dzisiaj nie oznaczają jednak, że hossa będzie trwać wiecznie. Patrząc w przyszłość musimy się zastanowić, jakie są nasze mocne strony, a jakie nie. Rozwój polskiego eksportu musi być prowadzony z głową. Tomasz Pisula, prezes Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, podkreślał, że Polsce łatwiej jest ścigać się ze światowymi potęgami w rozwoju usług, niż w eksporcie. Jedną z branż, które w tej kwestii są szczególnie perspektywiczne, jest edukacja.

- Polskie uniwersytety goszczą studentów zza granicy, ale nie zbudowały jeszcze modeli biznesowych jak zagraniczne. Koszt edukacji w Polsce jest bardzo konkurencyjny. Czekam na moment, kiedy polskie szkolnictwo wyższe ten potencjał podejmie. W ten sposób mamy szanse awansować do wagi ciężkiej – wskazywał.

- Łatwiej będzie to zrobić w usługach niż eksporcie towarów ciężkich, bo tu ścigalibyśmy się z Chinami i modernizującymi się Indiami – mówił Pisula.

Bardzo perspektywicznym rynkiem jest Afryka. Drugi największy kontynent świata sprawia nam jednak sporo problemów.

- Piętą achillesową naszej działalności dyplomatycznej jest bardzo słaba współpraca gospodarcza – powiedział Jan Wieliński, były ambasador RP w Zimbabwe, dyplomatyczny doradca prezesa Krajowej Izby Gospodarczej. Dlatego jego zdaniem cenne są właśnie otwierane w Afryce biura handlu zagranicznego PAIH.

– Niestety dość duży procent naszych towarów jest eksportowane do Afryki z Holandii czy Danii. Afrykańczycy nie przywiązują wagi do kraju pochodzenia, liczy się tam kraj, z którego ten towar do Afryki trafił. Szacuję, że ok. 25 proc. naszego eksportu trafia tam tymi kanałami - mówił.

Zdaniem b. dyplomaty, rynki Afryki w Polsce nie są znane i w Polsce działa zbyt wiele stereotypów. Tymczasem wiele krajów tego kontynentu ma rozwój PKB przekraczający 5 proc.

Wielką rolę w gospodarce Afryki odgrywa import, szybko rozwija się też rynek żywnościowy, z czego polskie firmy dopiero zaczynają korzystać, np. pojawiły się pierwsze udane próby eksportu polskich jabłek.

Tomasz Pisula, prezes Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, przyznał, że w Afryce ważny jest czas poświęcony na rozwój relacji gospodarczych, a polskie firmy rzadko stać na tak dalekie i drogie podróże. Ponadto polscy ubezpieczyciele patrzą podejrzliwie na ubezpieczanie transakcji z miejscowymi firmami.

- Mam wrażenie, że nasza konkurencja, Francja, Portugalia, Włosi, przywykli do tamtejszych warunków, że wiele umów załatwia się słownie. Są też w stanie ponieść ryzyko kapitałowe. Znam dwie polskie firmy, które się zaangażowały w Afryce i kilkumiesięczne opóźnienie w płatnościach spowodowały u nich spore problemy – mówił Pisula.

Debata: Polska 2050: Kluczowe czynniki dla rozwoju polskiej gospodarki

Prof. Witold M Orłowski, mówił o potrzebie innowacyjności w polskiej gospodarce. Polskie firmy powinny, jego zdaniem, zdecydowanie mocniej inwestować w badania i rozwój, innowacyjność przemysłu, by konkurować z resztą świata.

Profesor podkreślił także potrzebę profesjonalizacji polskiej administracji.

- Zamiast armii urzędników potrzebujemy oddziałów do zadań specjalnych – stwierdził.

Leszek Skiba, podsekretarz stanu, Główny Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych zwrócił uwagę na ryzyko związane z inwestowaniem.

- W każdej instytucji finansowej znajduje się ktoś, kto zajmuje się zarządzaniem ryzykiem – powiedział Skiba.

Mówił, że ważne jest nie tylko wyznaczanie zadań, ale także ocenianie ryzyka, czy warto je realizować.

- Kraje są bogate nie tylko dlatego, że przeszły długi okres rozwoju gospodarczego, ale też dlatego, że unikały dużych kryzysów. Nas dzisiaj interesuje znalezienie odpowiedzi na pytanie, które elementy programu rozwojowego pozwolą nam na skok gospodarczy. Nie możemy zapominać, że wiele z propozycji może spowodować tylko chwilową euforię, po której nastąpi spadek PKB i kryzys. Przegrzanie gospodarki to przykład złej interwencji państwa – mówił.

Skiba mówił o przydatnej roli sceptyków.

- Istotne jest, by nie tylko wierzyć w sukces, ale też pozwolić na głosy sceptyków. Dlatego taka debata jak dzisiejsza, jest ważna. Polska nauka, think-tanki, komisje parlamentarne, dobry dialog, to pozwala by dotrzeć do dobrych propozycji – mówił Skiba.

Paweł Borys, szef Polskiego Funduszu Rozwoju, mówił o konieczności udziału w kolejnej rewolucji technologicznej. Musimy wykorzystywać swoje naturalne atuty, jak np. położenie geograficzne.

- W sytuacji poprzednich rewolucji technologicznych polska tradycyjnie przegrywała. Traciliśmy naszą pozycję, a doganialiśmy pozostałych, gdy transferowaliśmy technologie. Ważne jest, byśmy w dzisiejszej rewolucji wzięli bardziej aktywny udział – stwierdził.

Jego zdaniem, kraje gospodarki dzielą się na liderów i kraje peryferyjne. Jeśli nie chcemy zaliczyć się do drugiej grupy, to musimy działać. Nie jesteśmy bez szans. Ważne jest, byśmy byśmy wykorzystali swój potencjał.

- Możemy i powinniśmy być zarówno centrum logistycznym jak i centrum finansowym Europy Środkowo-Wschodniej – podkreślał Borys.

W ocenie szefa PFR mamy także wszelkie przesłanki, by stać się liderem technologicznym w IT. Otwarta jest także kwestia branż pochodnych, takich jak gry komputerowe czy e-commerce.

Jeśli chcemy to osiągnąć musimy wcześniej poprawić jeden bardzo ważny aspekt. System szkolnictwa w Polsce. Paweł Borys zwrócił uwagę, że kwestia ta nadal pozostaje naszą piętą achillesową. Najlepszym tego świadectwem jest fakt, że Polska nie posiada uniwersytetu, który klasyfikowałby się w globalnym top 100.

Robert Dzierzgwa, dyrektor Departamentu Strategii Rozwoju, Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju, starał się udzielić odpowiedzi, w którym miejscu będzie Polska w 2050 r. Prognozy nie są najlepsze. Zgodnie z szacunkami, jedna trzecia mieszkańców będzie w wieku poprodukcyjnym. To wiąże się z szeregiem wyzwań.

- Podstawowym wyzwaniem jest negatywny trend demograficzny, który będzie też rodził napięcia na rynku pracy. To wymusi też automatyzację i robotyzację polskiej gospodarki. Rolę odgrywa też środowisko i ochrony środowiska – mówił.

Dzierzgwa zwrócił także uwagę na kwestie bezpieczeństwa.

– Polska musi zdywersyfikować źródła wytwarzania energii. Chodzi tutaj o zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego oraz zapewnienia mieszkańcom polski tańszej energii, by nie rzutowała na konkurencyjność polskiej przedsiębiorczości – wskazywał.

Wspomniał też o braku infrastruktury. Do 2023 roku Polska powinna domknąć lukę w zakresie podstawowych dróg szybkiego ruchu, ale pozostaje jeszcze rozwój sieci dróg lokalnych. Dlatego jego zdaniem, posiadanie strategii długoterminowej jest konieczne, by Polska mogła się rozwijać jako nowoczesne państwo.

Adam Czyżewski, główny ekonomista PKN Orlen, mówił o specyfice działania wielkich firm surowcowych. Wyjaśniał, że dla PKN Orlen perspektywa roku 2050 to wcale nie taki odległy czas.

- Sektor energii ma długi cykl inwestycyjny i długi cykl życia aktywów. Dla nas perspektywa 50 lat jest codziennością. Gdy myślimy o nowych aktywach, gdzie je stawiać, to perspektywa roku 2050 jest krótka – wskazywał.

Czyżewski tłumaczył przy tym, że długa perspektywa nie przysłania codzienności. Widać to po ostatnich publikacjach PKN Orlen. W ubiegłorocznym raporcie, przygotowanym przez spółkę, firma tłumaczyła jak działa rewolucja technologiczna. Wskazywano w nim, że jeśli się na nią nie załapiemy, to nas ona zmienicie.

Czyżewski wspomniał też o demografii, przyrost liczby ludzi jest głównym wyzwaniem. Konieczna jest zmiana modelu gospodarczego, by móc zaspokajać potrzeby rosnącej liczby ludzkości bez wyczerpania wszelkich zasobów.

Główny ekonomista PKN Orlen nie boi się o zasoby ropy, bo „ropa to energia, a energia się nie kończy”. Orlen może więc rozwijać się w dwóch kierunkach.

- By korzystać z energii, trzeba mieć urządzenia, które z niej korzystają. Jeżeli mówimy o elektromobilności, potrzebne są baterie, a więc rzadkie pierwiastki, których ceny idą do góry nieraz o 300 proc. rocznie - zauważył.

Niechcianym elementem rozwoju jest zanieczyszczenie środowiska i emisja gazów cieplarnianych, na co rozwiązaniem jest zmiana modelu biznesowego, z takiego, w którym system gospodarczy skłania firmy by skracać cykl trwania produktów.

- Należy przejść do takiego modelu, by nie zarabiać na produktach, a usługach, które te produkty świadczą – powiedział Czyżewski. Domykanie obiegu pozwala na uodpornienie się na wzrost surowców i niską emisyjność. Jak Orlen może z tego skorzystać?

– Wszystko zmierza do nowego modelu elektromobilnośći, gdzie trzeba zmniejszyć liczbę i rozmiar samochodów. Ważna jest petrochemia, by produkować takie surowce, które lepiej nadają się do obiegu zamkniętego. Dlaczego Orlen nie miałby się stać wielkim operatorem, który wypożycza samochody. Musimy też wiedzieć, w jakim kierunku nie iść. Gdy mówimy o tym, że nasze bezpieczeństwo energetyczne polega na zasobach węgla, to nie jest dobry pomysł. Energia będzie droga, produkcja także – mówił Czyżewski.

Polska na wyższym biegu

Paweł Szrot, zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, odczytał list premiera Mateusza Morawieckiego. Premier przyznał w nim, że koniec roku to czas refleksji.

- W naszej gospodarce wrzuciliśmy wyższy bieg, jesteśmy liderem w rozwoju gospodarczego w UE, a deficyt budżetowy i bezrobocie są jednym z najniższych od 1989 r. – napisał.

Dodał, że dobre informacje nie zatrzymują kraju w rozwoju, służą ku temu programu rozwoju eksportu, Pracownicze Programy Kapitałowe mają zapewnić finansowe bezpieczeństwo Polaków.

Potrzebujemy rzetelnych prognoz

O tym, jak ważne dla gospodarki jest właściwe stawianie i odczytywanie prognoz mówiła Teresa Czerwińska, minister finansów.

- Obserwujemy dziś zglobalizowanie inflacji, rozwój handlu międzynarodowego, napędzany rozwojem technologicznym. Zastanawiamy się, jaką odpowiedź stosować na wojny handlowe i podatkowe miedzy największymi graczami na arenie międzynarodowej. Stąd jedynie bardzo szeroko możemy oceniając pozycje naszej gospodarki na tle gospodarki międzynarodowej – mówiła rozpoczynając Kongres „Perspektywy dla Polski”

Zauważyła, że z wielu źródeł płyną informacje, że jesteśmy w szczytowej formie wzrostu gospodarczego, o czym mówią dane z GUS, organizacji miedzy rodowych i krajowe szacunki. PKB sięga 5,1 proc., rośnie konsumpcja prywatna.

- Mówimy o tym, ze polska należy do liderów najszybciej rozwijających się gospodarek w UE. Ale naszym kluczowym zadaniem jest, by utrzymać ten wzrost PKB powyżej 3 proc. w perspektywie wieloletniej. Aby to był wzrost nie tylko wysoki, ale i trwały – podkreśliła.

I tu jest właśnie rola prognoz, która pozwoli się przygotować na spowolniony rozwój. - Wychodząc od bardzo dobrych danych makroekonomicznych, musimy już dziś definiować wyzwania i odpowiedzi na główne wyzwania przed gospodarką polską. To są tendencje demograficzne, przeciwdziałanie starzeniu się społeczeństwa, utrzymanie wysokiego tempa rozwoju – dodała. Do instrumentów kraju - jej zdaniem - należą inicjatywy w zakresie wzrostu efektywności gospodarki, instrumentarium podatkowe dla badań i rozwoju, ograniczenie szarej strefy i wyrównanie konkurencji, a także uproszczenie systemu podatkowego i pewność prawa.

Szczegółowe informacje na temat Kongresu: parkiet.com/kongres