Jedyna nadzieja w naszych graczach. Wczorajsza sesja w USA nie będzie dla
nas wielkim impulsem. Na pewną reakcją można liczyć po przecenie w
Japonii, choć tu czynnikiem wspomagającym będzie wzrost cen w Szanghaju.
Zaczniemy więc prawdopodobnie w okolicy wczorajszego zamknięcia, lub nieco
poniżej. Reszta to już tylko my. Dziś nie ma żadnych publikacji danych
makro, które miałyby szansę ruszyć cenami w Polsce. Z tego względu musi
zdać się na własne siły. Zwykle w takich wypadkach oczekiwania się bardzo
ostrożne.
Skoro brak danych to sesja powinna być raczej spokojna. Kto wie, może i
będzie. Są jednak inne czynniki, które pozwalają dopuścić myśl, że jednak
dziś nudno nie będzie. Po pierwsze, mamy piątek, a więc być może komuś
przyjdzie ochota ustawianie zamknięcia tygodnia. Inna sprawa, że nie
wszyscy mają ochotę na pozostanie na rynku w czasie weekendu. Ruch cen nie
musi być wiec znowu taki mały. To są argumenty natury ogólnej - mogą
dotyczyć każdego piątku. Mamy też argument typowo lokalny, dotyczący tylko
tego dnia, a jest nim wczorajsza przecena. Skala spadku byłą znaczna i być
może będzie miała dziś jakiś konsekwencje. Końcówka wczorajszych notowań
sugeruje, że strona popytowa ma zamiar powalczyć. Wczoraj jej to nie
wyszło, ale kto wie, co się stanie dziś? Jesteśmy nadal nad wsparciami.
Nad wsparciami, ale także w czasie przewagi popytu. Zauważmy na to, że
obecnie znajdujemy się w kilkutygodniowym kanale wzrostowym. Jego
znaczenie jest ograniczone, ale sam fakt jego istnienia nie pozwala na
zbyt szybkie przyznanie przewagi podaży. Kanał ten potwierdza także tezę,
że kluczowym jest obecnie wsparcie w okolicy 3580 pkt. Tam znajduje się
dołek, którego pokonanie będzie potwierdzeniem wcześniejszego wyjścia poza
obszar kanału. Samo wyjście z kanału może okazać się pułapką, stąd
asekuracja wspomnianym dołkiem. Napisałem, że kanał ma ograniczone
znaczenie, gdyż faktycznie jest on częścią kilkumiesięcznej konsolidacji.
Tym samym ma on znaczenie jako ruch w jej ramach. Nie wydaje się w tej
chwili, by można było uznać, że jest to kanał będący częścią hossy, a
wyjście z niego będzie sygnałem jej zakończenia. Nie należy takiej
możliwości wykluczyć, ale jak zwykle w takich wypadkach o tym dowiemy się
znacznie później, a reagować na zmiany na rynki musimy teraz.