Dane w USA okazały się słabsze od prognoz, ale nikt sobie z tego nie robi
problemu. Pewnie wynika to z tego, że różnica względem prognoz nie jest
duża (dane te podlegają znacznym wahaniom, a więc zakres tolerancji na
odchylenia jest tu większy), a poza tym mamy niewielką rewizję w górę
danych z poprzedniego miesiąca (zamiast -1,7 proc, jest -1,4 proc.). U nas
3 minuty po danych uaktywniły się zlecenia koszykowe. Indeks jest
skutecznie utrzymywany przy szczytach. Do oporu brakuje nam ok. 100 pkt.
Po za zasięgiem dla byków w dniu dzisiejszym. Tym bardziej, że przecież
nie chodzi tu tylko o dojście, ale także o pokonanie bariery. Z 9-10