Za baryłkę ropy naftowej brent zapłacimy obecnie ok. 106 dolarów, za MWh gazu z holenderskiej giełdy TTF zaś ponad 47 dolarów. Maleje prawdopodobieństwo osiągnięcia trwałego porozumienia między stronami przed końcem czerwca. Zaledwie 5 dni temu sięgało ono – zgodnie z wycenami na platformie Polymarket – 56%. Obecnie to jedynie 38%.
To wszystko wpływa na jastrzębi repricing oczekiwanych pod koniec roku poziomów stóp procentowych. Rynek w pełni wycenia 3 podwyżki stóp procentowych EBC – w tym dwie pierwsze przed końcem września, niemal w pełni wycenia 3 podwyżki BoE i coraz bliższy jest wycenie podwyżki w Stanach Zjednoczonych (ok. 33% implikowanego rynkowo prawdopodobieństwa).
W tym otoczeniu dobrze radzą sobie waluty safe haven oraz waluty eksporterów surowców energetycznych netto (dolar należy do obu z tych grup). Podobny trend – choć oczywiście w dalece większej skali – obserwowaliśmy na początku marca, kiedy doszło do pierwszego ataku USA na Iran.
Możemy oczekiwać, że wszelkie oznaki eskalacji doprowadzą do intensyfikacji obserwowanych obecnie trendów, ciągnąc w dół waluty rynków wschodzących, w tym złotego. Polska waluta osłabia się w godzinach porannych, podążając za referencyjnym euro. Bardzo zbliżoną skalę deprecjacji obserwujemy dziś na innych walutach regionu – czeskiej koronie czy leju rumuńskim – co pozwala z dość dużą dozą pewności określić ruch mianem uwarunkowanego niemal w pełni przez czynniki zewnętrzne.
Na dnie wtorkowego zestawienia znajdziemy waluty gospodarek najbardziej podatnych na długotrwały szok energetyczny – południowokoreańskiego wona, południowoafrykańskiego randa oraz węgierskiego forinta. W grupie G10 w tyle pozostaje funt, który w standardowych warunkach notowały najpewniej bardzo ograniczone straty względem królującego dziś dolara z racji na mniejszą zależność od importu surowców energetycznych od strefy euro. Na tapet powróciły jednak kwestie polityczne
Kiepskie wyniki Partii Pracy w wyborach lokalnych doprowadziły w ostatnich dniach do spadku popularności Keira Starmera w partyjnych strukturach. Jego ustąpienia żądać ma aż 80 posłów, w tym Minister Spraw Wewnętrznych, Shabana Mahmood. Dzisiejsze posiedzenie rządu, które rozpocznie się o godz. 9:30 przy Downing Street, może przynieść w tej kwestii przełom, a co za tym idzie wzrost zmienności obserwowanej na funcie. Spodziewamy się, że dymisja przyniosłaby w krótkim terminie polityczną niestabilność, a co za tym idzie – dalszą słabość funta. Rynek przypisuje scenariuszowi, w którym Starmer ustępuje z pozycji premiera przed końcem maja blisko 60% prawdopodobieństwa.
Inwestorzy uwagę zwrócą dziś także na zaplanowany na godz. 14:30 odczyt amerykańskiej inflacji CPI za kwiecień. Oczekuje się dość zauważalnego wzrostu głównej miary (do okolic 3,7%) oraz znacznie skromniejszego wzrostu miary bazowej (do 2,7%). Dla inwestorów kluczowa będzie ta druga, wykluczająca najbardziej zmienne elementy, czyli ceny żywności oraz energii. Jeśli odczyt uplasuje się powyżej oczekiwań, wykazując dynamiczny wzrost bazowej presji cenowej, wzrosnąć powinny zakłady za podwyżkami stóp procentowych FOMC, co stanowiłoby kolejny czynnik wspierający amerykańską walutę.
—
Michał Jóźwiak
Analityk Rynków Finansowych XTB